poniedziałek, 27 czerwca 2016

Romantycznie

Chyba większość z Was wie, lub domyśla się, jak wygląda sesja - w tym okresie studenci poświęcają cały swój czas na naukę z przerwami na spanie i jedzenie. Tak też było u mnie, dlatego na blogu było trochę pusto i podobnie było też na paznokciach. Przez dosyć długi czas nosiłam je pomalowane pod zdobienie, które chcę Wam dzisiaj pokazać i mówiąc 'dosyć długi' mam na myśli tak długi, że, żeby wreszcie, już po egzaminach, zrobić to zdobienie, musiałam najpierw zmyć lakier, pomalować paznokcie jeszcze raz i dopiero zrealizować moją wizję. Wizją tą było dosyć proste zdobienie z użyciem całopaznokciowych naklejek wodnych. Notabene czaiłam się na nie dosyć długo, aż w końcu do mnie trafiły. Mowa o naklejkach, które znajdziecie w sklepie Lady Queen pod numerem #NA0810. Nie dość, że mają bardzo ładne wzory, to w dodatku za $3,98 dostajemy cały ich arkusz, czyli 12 wzorów. Każdy z nich ma osobne oznaczenie i dwa paski po 5,8cm szerokości (podzielone na części od 0,9 do 1,4cm) na 1,7-2cm wysokości.
Nie przedłużając, zapraszam na delikatne i romantyczne zdobienie.













Różowy lakier, który widzicie na moich paznokciach, to wet'n wild o numerze E2103 Tropicalia. Kryje po 2-3 warstwach i kosztuje około 8zł. Jako bazy pod naklejki użyłam lakieru Sally Hansen nr 300 white on. Jeśli chodzi o naklejki, to nakładają się bardzo łatwo, dobrze się dopasowują i jedyny problem, jaki z nimi miałam to to, że zapomniałam o folii ochronnej. Jeśli zapomnicie ją zdjąć i włożycie naklejkę z folią do wody, to skleją się i to bez możliwości odklejenia. Problem ten wynika jednak tylko i wyłącznie z mojego niedopatrzenia ;) Wzór, którego użyłam ma przezroczyste tło, dlatego możecie je nałożyć na dowolny kolor paznokci, a naklejki się do nich dopasują (pamiętajcie jednak, że same kwiatki nie są w 100% kryjące, więc ich kolor zależy też od lakieru bazowego). Jeśli chcecie je kupić z 15% zniżką, to przypominam o kodzie BRST15. Koniecznie zajrzyjcie też do działu nail art.


Lubicie używać naklejek wodnych? Jak Wam się podoba to zdobienie?

Pulinka

czwartek, 23 czerwca 2016

Kwiatki z drobinkami

Na początku czerwca na moim instagramie pokazywałam Wam prezenty, jakie dostałam (niektóre od siebie) na dzień dziecka. Wtedy też mogłyście zobaczyć, że kupiłam dwa lakiery z najnowszej serii Maroccan Dream od Bell, które dostępne są w Biedronce. Do mnie trafił numerek 01 i 02. Autorka bloga Kolorowe Paznokcie poprosiła mnie o ich zdjęcia na paznokciach, które to po kilku dniach trafiły na instagram. Oczywiście nie mogłam ich zostawić tak samych i ozdobiłam je stemplami. Użyłam do tego płytki nr JQ-L15, którą znajdziecie tutaj. Na bieli w roli lakieru do stempli wystąpił kolega, którego możecie zobaczyć na pozostałych paznokciach. Krycie ma słabe (pełne krycie na paznokciach to 2-3 warstwy), ale na jasnych kolorach nawet, nawet daje radę. Biały, a właściwie kremowy lakier, totalnie nie podołał stemplowaniu (przynajmniej na tym granacie) i w efekcie na nim stemplowałam białym lakierem od Sally Hansen. Trochę jestem zawiedziona, bo dzięki drobinkom stemple na jasnym kolorze ślicznie się mieniły. Według mnie ta seria jest bardzo udana i zdecydowanie warta 7 czy 8zł. Lakiery są ślicznie i oryginalne dzięki zawartych w nich drobinkach. 















Do zdobienia użyłam białego lakieru Sally Hansen nr 300 white on, Bell Maroccan Dream nr 01 i 03, Seche Vite, płytki nr JQ-L15 oraz stempla, który dostaniecie tutaj.


Przypominam o kodzie BRST15 z którym dostaniecie 15% zniżki na wszystkie rzeczy ze sklepu Lady Queen. Koniecznie zajrzyjcie do działu nail art, bo są tam świetne rzeczy.


Jak Wam się podoba to zdobienie? Skusiłyście się już na te lakiery?

Pulinka ;)

piątek, 17 czerwca 2016

Miłosne

Ostatnio, przy pokazywaniu Wam tego bajkowego zdobienia pisałam Wam, że czasami mam w głowie zdobienie, które wykonam, gdy dojdzie do mnie płytka (lub inna rzecz do paznokci). To też miałam w głowie, chociaż w trochę innej wersji. Planowałam zrobić okrągłe cieniowanie, a na to stemple tak, żeby serce było na środku paznokcia i było czerwone, a dookoła paznokieć był różowy. W głowie wyglądało to fajnie, jednak na paznokciu nie do końca, dlatego zmieniłam taktykę i zrobiłam nieregularne cieniowanie. Z tego też powodu dzisiaj zobaczycie tylko moją prawą rękę, bo, o dziwo, wyszła lepiej. Przygotujcie się jednak na to, że nie jest zbyt fotogeniczna i nie umie pozować - moją modelką jest zdecydowanie lewa ręka ;)







Jak część z Was wie, bardzo długo narzekałam na Waszych blogach, pod postami, gdzie były zdjęcia makro, że ja takich nie mogę mieć, bo mój telefon jest za duży (klips nie sięga do obiektywu). Znalazłam odpowiedni obiektyw na ebay-u, jednak jakoś bałam się tam zamówić. W końcu trafiłam na upragniony obiektyw na allegro - jest na magnes, więc sprawdza się idealnie! Teraz muszę tylko nauczyć się robić zdjęcia przy jego pomocy tak, żeby nie zasłaniać światła ;)






Do całego zdobienia użyłam bazy peel off z Miss Sporty, lakieru Rimmel Rita Ora nr 270 Sweet Retreat, MIYO mini drops nr 165 Sweet Carrot, Wibo express growth nr 34 (stemple), Seche Vite, przezroczystego stempla, który znajdziecie tutaj oraz płytki nr. JQ-L15, którą znajdziecie pod znakiem #NA0867, a dokładnie tutaj. Pamiętajcie, żeby zdjąć z niej folię zabezpieczającą.

Pisałam Wam wcześniej, że z płytką miałam małe problemy, ale już się dobrze dogadujemy, ładnie się odbija :) 


Przypominam, że z moim kodem BRST15 dostaniecie 15% zniżki na zakupy w sklepie Lady Queen. Polecam też zajrzeć do działu nail art :)


Jak podoba się Wam to zdobienie? Która wersja jest lepsza?

Pulinka ;)

niedziela, 12 czerwca 2016

Bajkowe

Pewnie nie raz miałyście już tak, że od razu, gdy tylko zobaczycie jakiś wzór macie w głowie wizję zdobienia z jego użyciem. Tak miałam właśnie z tą płytką do stempli - gdy tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że musi być moja i wiedziałam, jakie zdobienie chcę wykonać przy jej pomocy. W ten sposób powstały kolorowe paznokcie, które będą idealnie pasować na Dzień Dziecka, lub inną dziecięcą uroczystość. Zdobienie to przypomina mi bajkę "Troskliwe misie", na której praktycznie się wychowałam (na tych starszych odcinkach, bo teraz widzę w internecie jakieś nowe, bardziej obrobione przez komputer). Ten obrazek najbardziej przypomina mi to, co mam na paznokciach.











Zdobienie wykonałam za pomocą stemplowych naklejek. Najpierw pomalowałam paznokcie na biało, a potem na silikonowej macie odbiłam wzór, pokolorowałam farbkami akrylowymi i pokryłam bezbarwnym lakierem. Po tych czynnościach pozostaje już tylko poczekać, aż całość wyschnie, przenieść na paznokieć, usunąć nadmiar, pokryć top coatem i cieszyć się ładnymi paznokciami :)


Do zdobienia użyłam płytki JQ-L15, którą znajdziecie tutaj (polecam poczekać na promocję), lakieru Essence nail art stampy polish 002 stamp me! black, Sally Hansen Xtreme Wear nr 300 white on, Seche Vite, stempla (to mój pierwszy stempel!), farbek akrylowych oraz maty silikonowej.


Jeśli chodzi o płytkę, to na początku miałam z nią małe trudności, ale teraz już jest dobrze. Wina chyba leżała po mojej stronie, bo lakier w tych cieniutkich liniach wysycha szybciej, niż w innych wzorkach. Pamiętajcie o zdjęciu folii zabezpieczającej płytkę i uważajcie, bo to wybitnie ostry egzemplarz ;)

Jeśli będziecie robiły zakupy w sklepie Lady Queen, to koniecznie skorzystajcie z mojego kodu BRST15, który da Wam 15% zniżki. Zajrzyjcie też do działu nail art, gdzie znajdziecie mnóstwo paznokciowych dobroci.


Jak Wam się podobają takie kolorowe paznokcie? Oglądałyście w dzieciństwie "Troskliwe misie"?

Pulinka ;)