czwartek, 15 czerwca 2017

Potłuczone szkło

Efekt potłuczonego szkła na paznokciach był modny już jakiś czas temu, ale do tej pory jakoś nie udało mi się go zrobić u siebie. W pewnym momencie nawet chciałam, ale gdzieś zapodziałam folię, którą kupiłam. Okazja nadarzyła się ponownie, gdy napisała do mnie jedna z pracownic firmy BeautyBigBang z propozycją współpracy. Mogłam wybrać sobie kilka rzeczy do testów i zdecydowałam się m.in. na ten zestaw folii. Za cenę niecałych $4 dostajemy 24 kawałki folii o wymiarach 5cm na 20cm, co moim zdaniem starczy nam do końca życia ;) Mała uwaga - ja dostałam srebrną folię zamiast złotej, co mnie w sumie cieszy, ale jest ona folią transferową, o których pisałam Wam już np. tutaj. Można jej jednak użyć także jako zwykłą folię.




Jeśli chodzi o zdobienie, to wiedziałam od razu, że nie chcę po prostu zrobić czarnych paznokci, a na nich kawałków folii, dlatego zdecydowałam się połączyć to zdobienie z negative spacem. Jedynie mały paznokieć jest pomalowany w całości, ale nawet on nie jest cały pokryty folią. Dodatkowo, żeby nie było nudno, w roli czarnego lakieru możecie zobaczyć holosia - niestety w sztucznym świetle nie migocze się tak ładnie jak w słońcu, dlatego na zdjęciach są tylko srebrne kropki :(










Czarny lakier to Colour Alike Black Saint
Po nałożeniu folii (która jest bardzo elastyczna i ładnie dopasowuje się do paznokcia) całość pokryłam top coatem Golden Rose mega shine
Do wykonania tego zdobienia bardzo pomocna była kredka woskowa


Jeśli chodzi o sam sklep, to deklaruje on darmową dostawę w terminie 2-4 tygodni. Nie wiem, czy to jest norma, ale moja paczka była listem poleconym priorytetowym, więc istniała możliwość śledzenia jej także w Polsce (zazwyczaj paczki z Azji po dotarciu do naszego kraju stają się zwykłymi listami). Poza tym możecie skorzystać z kodu LAKI10, który daje Wam 10% zniżki, także na przecenione rzeczy. 

Co myślicie o paznokciach z efektem potłuczonego szkła? Robiłyście takie zdobienie u siebie?
Pulinka ;)

piątek, 9 czerwca 2017

It's a Boy! Czyli chrzciny Gabrysia

W zeszłą niedzielę miałam chrzest w rodzinie. Taki mały, słodki gentlemen dołączył do naszego (sporego) grona i z tej okazji pomalowałam paznokcie w... dziecięce wzorki. Normalnie kobiety w takim momencie malują paznokcie pod sukienkę, ale cóż, nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna :D W dodatku od dawna myślałam o motywie stópek/rączek, bo są takie słodkie, a teraz nadarzyła się okazja, więc nie mogłam jej przepuścić! Poza stópkami na paznokciach wylądował misio, bączek, smoczek i napisy.











Bazą pod zdobienie był Rimmel Super Gel nr 052 Blue Babe
Wzory misia i bączka pochodzą z płytki XIUYA-07
Stemplowałam błękitnym lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie B. a blue sky (dostępny tutaj) oraz czarnym lakierem z Born Pretty Store (dostępny tutaj).
Naklejki kolorowałam (chociaż bardziej pasowałoby tutaj 'zamalowałam') lakierem Eveline Color Edition nr 125
Całość pokryłam top coatem Super Gel z Rimmela.

Jak Wam się podoba takie dziecięce zdobienie? Jestem ciekawa, czy Wy dostosowujecie zdobienie do sukienki, czy charakteru imprezy!
Pulinka ;)

środa, 31 maja 2017

Kolorowe paski - idealne na Dzień Dziecka! Plus tutorial.

Jutro jest Dzień Dziecka, a dzisiaj chcę Wam pokazać zdobienie, które idealnie wpasowuje się w tematykę dziecięcą. Jest też tutorial, ale całość jest bardzo prosta, także spokojnie możecie zrobić takie paznokcie u siebie :)
Wszystko zaczęło się od wygranej na instagramie Pana Lakiera. Mogłam wtedy wybrać sobie kolory lakierów i stwierdziłam, że postawię na różne kolory - w mojej paczuszce był różowy, żółty, zielony, niebieski i fioletowy lakier. Wiedziałam, że pomimo totalnie różnych kolorów będę chciała je połączyć w jednym zdobieniu. Wpadłam wtedy na pomysł kolorowych pasków na macie zrobionych przy pomocy tasiemek, jednak nie zdało to egzaminu - przy odrywaniu tasiemek poszedł z nimi praktycznie cały lakier. Po nieudanym pomyśle stwierdziłam, że zrobię paski tą samą metodą, tylko bez tasiemek - wycinane nożyczkami. Druga próba zrobienia pasków zakończyła się sukcesem, co możecie zobaczyć zarówno na zdjęciach, jak i na filmie, a przy okazji pojawiły się też trójkąty :)











Obiecany filmik - koniecznie dajcie znać, jak wam się podoba!



Do zdobienia użyłam lakierów Golden Rose, od lewej: Rich Colour nr 68 (niebieski), Color Expert nr 66 (fiolet), Ice Chic nr 82 (zielony), 60sec Express Dry nr 14 (żółty) oraz odżywki Black Diamond, którą znowu pomyliłam z top coatem (chyba muszę je jakoś oznaczyć :D ). Poza tym użyłam także przezroczystego stempla (kupiłam go tutaj), bezbarwnego lakieru wet&wild oraz silikonowej maty (dostępna tutaj).

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robicie kolorowe paznokcie z okazji Dnia Dziecka?
Pulinka ;)

piątek, 26 maja 2017

Paznokcie na Meet Beauty

Tydzień temu, 19 maja, w Nadarzynie zaczęła się konferencja dla blogerów i vlogerów urodowych, Meet Beauty. Miałam to szczęście, że mogłam w niej uczestniczyć - pewnie część z Was wie ile jest tam radości, zabawy, super ludzi, świetnej atmosfery... Nadal nie wiem, czy bardziej/lepiej będę wspominała samą konferencję, czy siedzenie, gadanie i jedzenie z dziewczynami do późnego wieczoru :D Dzisiaj jednak nie będę Wam opowiadać o samym tym wydarzeniu, o tym napiszę Wam później, a teraz pokażę Wam jakie paznokcie towarzyszyły mi przez te 3 cudowne dni :) 
Pierwszego dnia byłam w białej sukience w kwiatki i to do niej dopasowane było to zdobienie. Jest mega proste, bo składają się na nie naklejki wodne i lakier piaskowy (naklejki nakładałam na paznokcie 5 minut przed wyjściem :P ), ale jednocześnie przyciąga wzrok innych. Liczyłam na to, że w piątek, albo sobotę zmienię zdobienie, jednak zmęczenie wygrywało i po powrocie padałam spać. 








Obowiązkowe zdjęcie z identyfikatorem - zrobiłam je w piątek, więc w tle możecie zobaczyć wspomnianą już sukienkę. 


Balon z tła także pochodzi z Meet Beauty, a konkretnie ze stoiska Naturals Pharm. To zdjęcie to taki pierwszy krok do zmian, które mam nadzieję uda mi się wprowadzić, żeby blog wyglądał ładniej, przyjemniej dla oka!

Jeśli chodzi o wykorzystane produkty, to na wszystkie paznokcie nałożyłam najpierw odżywkę wibo vitamin bomb. Bazą pod naklejki wodne, które kupiłam w Rossmannie, był Bourjois la laque nr 1 white spirit. Pokryłam je top coatem Sally Hansen Insta Dri. Na kciuku i małym palcu wylądował piaskowy lakier Essence colour&go nr 156 me&my lover.

Lubicie naklejki wodne? Byłyście kiedyś na jakimś spotkaniu dla blogerów?
Pulinka ;) 

sobota, 13 maja 2017

Benzynka

Ostatnio pokazywałam Wam paznokcie pokryte folią transferową (jeśli jeszcze ich nie widzieliście, to zapraszam tutaj). Dzisiaj czas na drugą część tych paznokci - nie chciałam wszystkiego wrzucać do jednego posta, bo wyszedłby tasiemiec i byłoby za dużo wątków :)
Tym razem folię dodatkowo pokryłam stemplami. Nie chciałam niczego, co by zakryło w dużej części moją lusterkową benzynkę, wolałam coś delikatnego, dlatego postawiłam na wzór z płytki B. loves plates B.06 classy and chic. Po tym, jak pokryłam je top coatem z Rimmela to niestety efekt folii (takiego trochę 'lustra') zjadł się. Został jednak efekt benzynki - folia mieniła się na wiele kolorów, w zależności od światła, kąta... Magia! Najlepiej widać to na zdjęciach makro.














Bazą pod zdobienie był czarny lakier wet and wild E7351 Power Outage
Potem na paznokcie przeniosłam folię transferową za pomocą kleju no name (kupiłam go 3 lata temu w małym sklepiku, który już nie istnieje :( ).
Następnie pokryłam całość top coatem Essence hello foils.
Wzór pochodzi z płytki B. loves plates B.06 classy and chic. Odbijałam go przy pomocy czarnego lakieru z Born Pretty Store (dostępny tutaj) oraz przezroczystego stempla. Skórki zabezpieczyłam preparatem Born Pretty liquid peel off tape
Całość pokryłam top coatem Rimmel Super Gel

Jak Wam się podoba taka benzynka? 
Pulinka ;)