Pamiętacie ostatni post, w którym pokazywałam Wam galaktyczne paznokcie? Tym razem chciałam zrobić taki prawdziwy kosmos na paznokciach, namalować gwiazdy, drogę mleczną... Jednak po nałożeniu pierwszej warstwy płatków folii (innych, niż w poprzednim poście) mój pomysł upadł. Wyglądały obłędnie, dokładnie tak, jak syreni ogon, a nie kosmos. No cóż, z drogi mlecznej nici, ale paznokcie i tak wyglądały obłędnie, ale do czasu. Zrobiłam jeden (głupi) błąd - umyłam ręce przed pokryciem ich top coatem, więc w niektórych miejscach zrobiły się prześwity. Z tego powodu na paznokciach widzicie dwie warstwy cudowności - płatków folii w kolorze nr 2, które są dostępne tutaj. Nałożyłam je na czarny lakier i naprawdę wyglądało to obłędnie. Mieniły się na zielono, niebiesko, fioletowo oraz trochę złoto. Istny kameleon!
Oczywiście nie mogłam pozostawić ich samych sobie, bez żadnego wzorku, nawet jeśli mój początkowy pomysł upadł. Postawiłam na geometryczne stemple, bo nie chciałam za bardzo odwracać uwagi od tego pięknego tła. Poza tym geometria zawsze wygląda dobrze!
Bazą pod płatki folii był czarny lakier Eveline Vinyl Gel nr 211. Jeśli jesteście ciekawi innych kolorów z tej serii i mojej opinii o nich, to zapraszam tutaj.
Do nałożenia płatków użyłam kleju do folii transferowej.
Stemple pochodzą z płytki BP-77 dostępnej tutaj.
Wzory odbijałam czarnym lakierem do stempli z Born Pretty Store.
Do skórek użyłam preparatu do zabezpieczania skórek z firmy Cztery Pory Roku. Użyłam go dopiero pierwszy raz, więc jeszcze się o nim nie wypowiem.
Całość pokryłam top coatem z Rimmela Super Gel Top Coat.
Przypominam, że kod PAPK31 daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły na stronie Born Pretty Store.
Co myślicie o tym zdobieniu? Lubicie takie kameleonki w połączeniu ze stemplami?
Pulinka














