Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Vinyl Gel nr 211. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Vinyl Gel nr 211. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2019

Wielkanocne paznokcie 2019 - część I czyli Pani Zając i Pani Kurczak

Na moim instastory zadałam Wam pytanie, czy chcecie zobaczyć moje Wielkanocne paznokcie w jednym, czy w dwóch postach, ze względu na to, że jedne paznokcie są robione zwykłymi lakierami, a drugie hybrydami, w dodatku są to trochę inne zdobienia, chociaż w podobnej kolorystyce i z podobnymi zdobieniami. Jak to zazwyczaj bywa zdania były podzielone i to dokładnie pół na pół. Z tego względu decydujący był mój głos i tak oto teraz pokażę Wam zdobienie wykonane zwykłymi lakierami, a w następnym poście hybrydami. Zdecydowałam tak, ponieważ dwa razy dłuższy post mógłby zniechęcić niektórych z Was do przeczytania, a przeczytanie dwóch, krótszych postów nie wydaje mi się być jakimś wyzwaniem. Chociaż moje posty i tak nie są jakieś bardzo długie :P 



Zdobienie, które wykonałam zwykłymi lakierami przedstawia Panią Zając i Panią Kurczak, co możecie poznać po ich pięknych, długich rzęsach (chociaż w rzeczywistości z reguły to faceci mają dłuższe rzęsy, co uważam za nie fer :P ). Wykonałam je przy pomocy lakierów oraz farbek akrylowych. Myślę, że użycie holograficznego lakieru jako wypełnienie uszu i noska Pani Zając oraz wzorku na skorupce Pani Kurczak dodało uroku całemu zdobieniu. 



Momentami mam trochę mieszane uczucia, czy ten różowy lakier od Magi z kolekcji Snaily nr 2 oraz żółty MIYO mini drops no 46 pineapple pasują do siebie, czy jednak nie powinnam ich razem łączyć. Dajcie znać, co Wy o tym sądzicie! Żeby je trochę lepiej zgrać na dwóch paznokciach (serdecznym i kciuku) zrobiłam nimi cieniowanie, a następnie cieniowane stemplowanie. 




Użyte produkty:
  • Maga z kolekcji Snaily nr 2
  • MIYO mini drops no 46 pineapple
  • P2 gloss goes neon color activator
  • Eveline Vinyl Gel nr 211
  • Beauty big bang lateks do skórek
  • B. loves plates B.12 creative texture
  • Glisten & Glow top coat
Dajcie znać jak Wam się podobają moje Wielkanocne paznokcie! Jestem ciekawa też, co Wy nosiłyście wtedy na paznokciach? 
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 20 marca 2019

Rude, herbaciane zdobienie ☕

Tak jak Wam pisałam ostatnio znowu przychodzę do Was z ciemniejszymi paznokciami. Kolorystycznie bardziej pasują do jesieni niż wiosny, ale cóż poradzę, że akurat miałam fazę na trochę ciemniejsze kolory. Poza tym całe zdobienie bardzo kojarzy mi się z herbatą, więc może potraktujmy to nie jako jesienne, ale jako herbaciane paznokcie. Notabene ten napój jest jednym z moich ulubionych, jestem ciekawa, czy Wy też go lubicie :) 






Po raz kolejny użyłam jako bazy magnetycznego lakieru z Masury, tym razem jest to numer 904-203 Artemida's heart. Dla odmiany położyłam go na czarny lakier od Eveline vinyl gel nr 211. Dzięki temu efekt jest ciemniejszy na brzegach, a magnetyczny efekt bardziej się wyróżnia. 


Wzór, który został tutaj użyty kojarzy mi się z tapetą, pochodzi z płytki BP-X09. Generalnie płytka jest bardzo urocza, ale trzeba uważać, bo jeśli macie mega długie paznokcie, to te mniejsze wzory mogą być za małe. U mnie ten wzór się zmieścił na paznokciach tylko dlatego, że stemplowałam go na skos, a na kciuku musiałam go dostemplowywać. 



Użyte produkty:
Jestem ciekawa, jak Wam się podobają te paznokcie?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 9 września 2018

Kolorowe fale

Ostatnio pokazywałam Wam jedną z najnowszych płytek B. loves plates, a dzisiaj przychodzę z kolejną z nich. Również należy do tych małych, ale wzory ma iście morskie - fale, kotwice, stery, łódki z papieru czy też koła ratunkowe. Będzie idealna na wyjazdy nad morze i nad jeziora, chociaż ja użyłam jej totalnie bez powodu, po prostu miałam na nią ochotę. W dodatku zdobienie, które dzięki niej wykonałam jest nieco niestandardowe, bo są to fale w kolorze niebieskim i różowym.

  



Jeśli chodzi o płytkę, to wzory całopaznokciowe mają wymiary około 2cm na 1,8cm, czyli spokojnie pokryją w całości większość paznokci, o ile tylko nie macie ich mega długich (moje obecnie mają około 1,6cm ;) ). Te pojedyncze wzory są różnej wielkości, jednak na małe paznokcie mogą być za duże. 


Jako lakieru do stempli użyłam lakieru, który ostatnio pokazywałam Wam jako bazę do zdobienia z kaktusami. Wówczas zapomniałam, że jest on przeznaczony do stempli, a nie na płytkę, dlatego teraz postanowiłam sprawdzić go też w oryginalnym zastosowaniu. Wypadł naprawdę dobrze - w ciepłym otoczeniu jest to jasny różowy (lub fioletowy jeśli stemplujemy na czarnej bazie), natomiast w zimnym robi się ciemnoróżowy, co możecie zobaczyć na zdjęciach niżej. 



Niebieski lakier do stempli to lakier holograficzny. Na bieli jest jaśniejszy i nie widać tak efekt holo, ale poniżej możecie zobaczyć zdjęcie na czerni - daje wtedy czadu. Na pewno pokażę go Wam też nałożonego na całą płytkę, obstawiam, że też będzie wyglądał super. Pochodzi on ze sklepu Born Pretty Store i jest w kolorze BP-FHS04 Dazzling Galaxy.


Kod PAPK31 daje Wam 10% zniżki do sklepu Born Pretty Store, ale tylko na nieprzecenione rzeczy.


W przypadku białych paznokci bazą pod zdobienie był lakier Golden Rose Rich Color nr 76, natomiast czarny lakier to Eveline Vinyl Gel nr 211 (swatche wszystkich kolorów, które do mnie trafiły). Wzór pochodzi z płytki B. loves plates B.mini - ahoy captain!. Stemplowałam lakierami z Born Pretty Store - różowym termicznym w kolorze BP-I10 Beauty in pink oraz niebieskim holograficznym BP-FHS04 Dazzling Galaxy. Skórki zabezpieczyłam lateksem z Born Pretty Store. Całość pokryłam topem Glisten&Glow

Dajcie znać, czy podoba Wam się to zdobienie! Lubicie takie klasyczne kolory bazowe?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 11 lipca 2018

Arbuzowa miłość

Podczas konferencji Meet Beauty (moja relacja z tego wydarzenia) na obiedzie z dziewczynami jadłam arbuza. Powiedziałam wtedy, że bardzo je lubię i mogłabym je jeść cały rok, na co Jadwiga zapytała mnie się, czy robiłam już arbuzowe zdobienie. Odpowiedź na to pytanie była negatywna, co zostało podsumowane stwierdzeniem, że widocznie nie lubię jednak arbuzów aż tak bardzo. Oto więc moje arbuzowe zdobienie :D
Samo zdobienie nie było jakoś mocno skomplikowane - żeby kawałki arbuzów wyszły w miarę równo użyłam naklejek do frencha (którego notabene też nigdy chyba nie robiłam) i lateksu do skórek. Dodatkowo zrobiłam kropelki soku, który spływa z arbuzów.







Bazą zdobienia był biały lakier Bell French nr 01. Jadalną część arbuza zrobiłam przy pomocy cieniowania dwoma lakierami - Pierre Rene nr 315 summer love oraz Golden Rose Express Dry nr 10. Zielona część to mieszanka lakieru loreal nr 770 vert epoque oraz lakieru do stempli od Born Pretty Store. Pestki to również mieszanka, tym razem brązowego lakieru Pierre Rene nr 335 Soft Espresso oraz Eveline Vinyl Gel nr 211. Dodatkowo użyłam wspomnianych już naklejek do frencha oraz lateksu z Beauty Big Bang
Całość pokryłam topem Glisten&Glow
Dajcie znać jak Wam się podoba to zdobienie i czy lubicie arbuza!
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 13 kwietnia 2018

Czarno-czarne, czyli odcinek drugi poszukiwania lustra na paznokciach

Jak już pisałam Wam tutaj szukałam idealnego lustra. Oprócz zestawu, który tam Wam pokazywałam i który daje świetny efekt wybrałam sobie także "lustro w proszku", czyli pyłek, który miał odbijać otoczenie. Jest on dostępny tutaj. Na miniaturce efekt jest genialny, ale zdawałam sobie sprawę, że w rzeczywistości może to nie wyglądać aż tak ekstra, no i niestety tak nie jest. Z resztą już pod poprzednim postem pojawiły się głosy, że pyłkiem nie da się uzyskać takiego efektu. Niestety, daje on bardziej efekt srebrnej czerni, chromu. Wygląda też bardzo ładnie, aczkolwiek ja jestem trochę rozczarowana.
Jeśli chodzi o nakładanie, to w tym celu użyłam kleju do folii transferowej. Dokładny sposób opisałam oraz pokazałam (w poście znajdziecie też filmik) Wam tutaj. Całość pokryłam wodnym topem, a dwa paznokcie dodatkowo ostemplowałam.




Chciałam sprawdzić, czy taki efekt wychodzi mi dlatego, że nakładam go na zwykły lakier, a nie na hybrydę, więc zrobiłam próbę na wzorniku. Jak widzicie efekt jest prawie identyczny, więc nie jest to kwestia nakładania tego pyłku. Chyba, że w przypadku hybrydy też zrobiłam to źle :D








Na paznokcie nałożyłam najpierw czarny lakier Eveline Vinyl Gel nr 211. Następnie pokryłam je klejem do folii transferowej, na który nałożyłam pyłek. Wszystkie paznokcie pokryłam topem Essence metal shock sealing top coat
Na kciuku i paznokciu palca serdecznego wykonałam stemple - wzór pochodzi z płytki B. loves plates B. 06 classy and chic, natomiast lakier ze sklepu Born Pretty Store. Przy stemplowaniu skórki zabezpieczyłam lateksem także z Born Pretty Store. Te dwa paznokcie pokryłam dodatkowo topem Life (marka własna drogerii SuperPharm).


Przypominam, że na kod LAKI10 macie 10% zniżki w sklepie BeutyBigBang, z którego pochodzi ten pyłek. 

Nosiłyście efekt lustra na swoich paznokciach? Jak on się Wam podoba?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 10 września 2017

31 day challenge 2017 - tydzień drugi

Kolejny tydzień minął. Pewnie każdy z nas myśli teraz, że ten czas za szybko leci. Niestety, nie zatrzymamy go, ale możemy go dobrze spożytkować - na malowanie paznokci oczywiście! Ten tydzień właśnie tak spędziłam, codziennie zmieniałam zdobienie, które miałam na paznokciach, a to wszystko w ramach 31 day challenge 2017. Pisałam Wam o nim tutaj, pod tym linkiem możecie też zobaczyć zdobienia z zeszłego tygodnia (a właściwie z trzech dni). Przypomnę tylko, że zdjęcia na wyzwanie codziennie wrzucam na instagrama, a w niedzielę podsumowuję wszystko na blogu.

 

Poniedziałkowym tematem wyzwania był kolor zielony. Lubię ten kolor, w każdym wydaniu, dlatego na paznokciach połączyłam kilka różnych kolorów i wykończeń. 
Na kciuku i małym paznokciu wylądował lakier Orly nr 40079 it's not rocket science ostemplowany lakierem z Born Pretty Store. Wzór pochodzi z płytki B. loves Plates B. 07 beauty of simplicity. Na palcu wskazującym znajduje się lakier Essence the gel nr 27 don't be shy! oraz stemple z tej samej płytki, co na kciuku i małym palcu. Stemplowałam lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie B. a fairy forest. Na palcu serdecznym jest ten sam lakier Essence, co na palcu wskazującym, tylko pokryty pyłkiem Essence metal shock nr 06 be my little mermaid (lepiej wygląda na czarnym lakierze). Aplikowałam go na klej do folii transferowej i pokryłam najpierw top coatem Essence metal shock sealing top coat, a następnie Sally Hansen diamond flash (i on też wylądował na pozostałych paznokciach). Na palcu środkowym widzicie piaskowy lakier lovely rio nr 2.


Niebieskie paznokcie to też mój klimat. Tym razem postanowiłam trochę wyżyć się artystycznie i zmalowałam kwiatki.   
Na kciuku i serdecznym paznokciu wylądował lakier P2 call vibes nr 040 baby blue, na którym przy pomocy farbek namalowałam niezapominajki - bardzo lubię te kwiatki! Na palcu wskazującym znajduje się lakier Essence colour&go nr 171 galactic glam, natomiast na małym lakier miss sporty precious pearl nr 050. Paznokieć palca środkowego najpierw pomalowałam lakierem Eveline gel shine nr 251, a następnie zrobiłam na nim cieniowanie brokatem z lakieru Eveline trend collection nr 280. Całość pokryłam lakierem Sally Hansen diamond flash.


Fiolet jest bardzo wdzięcznym tematem do malowania, bo istnieje cała masa kameleonów, które mienią się właśnie na fioletowo. Nie mogłam nie użyć przynajmniej jednego z nich do tego zdobienia! 
Trzy paznokcie pokryłam lakierem Astor nr 608 Make everyday special, a następnie lakierem Orly nr 20763 fowl play przy użyciu sondy zrobiłam na paznokciach zawijasy. Pozostałe paznokcie pokryłam najpierw czarnym lakierem Eveline vinyl gel nr 211, a następnie w paznokieć palca wskazującego wtarłam pyłek z folii, które dostaniecie tutaj, natomiast w mały palec wtarłam pyłek Essence metal shock nr 02 me and my unicorn. W obu przypadkach aplikowałam je na klej do folii transferowej. Paznokcie z pyłkami pokryłam najpierw top coatem Essence metal shock sealing top coat, a następnie wszystkie top coatem Sally Hansen diamond flash.


Czerń i biel kojarzy mi się z hipnotyzującymi wzorkami, dlatego też taki wzór wylądował na moich paznokciach. Nie mogłam się zdecydować, czy stemplować bielą, czy czernią, więc na palcu wskazującym widzicie lakier P2 gloss goes neon color activator ostemplowany lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie kind of black, na palcu serdecznym bazą był lakier Eveline vinyl gel nr 211, a stemplowałam lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie kind of white, natomiast na palcu środkowym zrobiłam cieniowanie i też cieniowany stempel przy użyciu tych samych lakierów. Wzór pochodzi z płytki ze sklepu Born Pretty Store, oznaczona jest ona jako BP-L050. Paznokcie pokryłam lakierem Sally Hansen diamond flash. Na palcu małym wylądował piaskowy lakier Golden Rose galaxy nr 15, natomiast na kciuku lakier Ados texture effect nr 01.
To zdobienie zaczęłam robić 20min przed wyjściem z domu do pracy i nadal nie jestem pewna, czy to cieniowanie to był dobry pomysł - dajcie znać, co Wy o nim myślicie!


Na dzień metaliczny czekałam z małą niecierpliwością. Głównie dlatego, że kupiłam całą serię Essence metal shock (jeśli chcecie o nich osobny post, to dajcie znać!), więc miałam na ten dzień mnóstwo pomysłów. Ostatecznie skończyło się na pokryciu paznokci czarnym lakierem Eveline vinyl gel nr 211, gdy wysechł przykleiłam do niego szablony gwiazdek (o szablonach pisałam Wam tutaj), pokryłam paznokcie odżywką wibo sos weak nails i na niego aplikowałam pyłek Essence metal shock nr 01 mirror, mirror on the nail. Potem odrywałam szablony i pokrywałam paznokieć top coatem Essence metal shock sealing top coat - od momentu przyklejenia szablonu wszystkie następne kroki robiłam osobno dla każdego paznokcia. Później trochę popoprawiałam kontury gwiazdek, bo gdzieniegdzie znalazł się pyłek, a potem pokryłam wszystko top coatem Sally Hansen insta dri
Uprzedzając pytania - pyłek jest całkowicie srebrny, wszelkie inne kolory na nim pochodzą z otoczenia. Chyba powinnam trochę uważniej dobierać kolory otoczenia w momencie robienia zdjęć paznokciom ;)


Tęczowe paznokcie były idealne na tę pogodę! Kończy się już lato (studenci pozdrawiają!), pogoda już tak bardzo nie rozpieszcza, a takie kolorowe paznokcie wprawiają w mega dobry nastrój :) 
Już chyba tradycyjnie najpierw pokryłam wszystkie paznokcie lakierem Eveline vinyl gel nr 211. Po jego wyschnięciu nałożyłam na wszystkie paznokcie klej do folii transferowej, a na niego holo pyłek z Born Pretty Store. Na trzech paznokciach zrobiłam cieniowaną tęczę przy pomocy tintów P2 gloss goes neon. Na pozostałych dwóch zrobiłam stemple z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns, które pokolorowałam na stemplu (także przy pomocy tintów z P2) i nałożyłam na paznokcie bez robienia naklejek. Stemplowałam czarnym lakierem z Born Pretty Store. W przypadku tej akcji na palcu serdecznym trochę za bardzo się pospieszyłam i stemple odrobinę się rozmazały. Paznokcie pokryłam top coatem Sally Hansen Diamond Flash.
Tak przy okazji - czy tylko ja myśląc o tęczy na paznokciach najpierw widzę holo? ;) 


Najnowsze paznokcie - dzisiejszym tematem był gradient. Inspiracją do tego zdobienia była podkładka, którą widzicie w tle zdjęć.
Najpierw zrobiłam na paznokciach cieniowanie przy pomocy lakieru lovely nude nail polish nr 7 oraz Essence colour&go nr 120 cookie love. Potem ostemplowałam je wzorem piórek z płytki B. loves plates B. 08 feather fever przy pomocy czarnego lakieru Essence nail art stampy polish 002 stamp me! black, a następnie powtórzyłam to z lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie B. a princess. Całość pokryłam top coatem Sally Hansen Diamond Flash.

Jestem ciekawa, które zdobienie jest Waszym faworytem? A może jakaś moja interpretacja tematu Was zaskoczyła?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 27 sierpnia 2017

Syreni ogon

Pamiętacie ostatni post, w którym pokazywałam Wam galaktyczne paznokcie? Tym razem chciałam zrobić taki prawdziwy kosmos na paznokciach, namalować gwiazdy, drogę mleczną... Jednak po nałożeniu pierwszej warstwy płatków folii (innych, niż w poprzednim poście) mój pomysł upadł. Wyglądały obłędnie, dokładnie tak, jak syreni ogon, a nie kosmos. No cóż, z drogi mlecznej nici, ale paznokcie i tak wyglądały obłędnie, ale do czasu. Zrobiłam jeden (głupi) błąd - umyłam ręce przed pokryciem ich top coatem, więc w niektórych miejscach zrobiły się prześwity. Z tego powodu na paznokciach widzicie dwie warstwy cudowności - płatków folii w kolorze nr 2, które są dostępne tutaj. Nałożyłam je na czarny lakier i naprawdę wyglądało to obłędnie. Mieniły się na zielono, niebiesko, fioletowo oraz trochę złoto. Istny kameleon!







Oczywiście nie mogłam pozostawić ich samych sobie, bez żadnego wzorku, nawet jeśli mój początkowy pomysł upadł. Postawiłam na geometryczne stemple, bo nie chciałam za bardzo odwracać uwagi od tego pięknego tła. Poza tym geometria zawsze wygląda dobrze!











Bazą pod płatki folii był czarny lakier Eveline Vinyl Gel nr 211. Jeśli jesteście ciekawi innych kolorów z tej serii i mojej opinii o nich, to zapraszam tutaj
Do nałożenia płatków użyłam kleju do folii transferowej
Stemple pochodzą z płytki BP-77 dostępnej tutaj
Wzory odbijałam czarnym lakierem do stempli z Born Pretty Store. 
Do skórek użyłam preparatu do zabezpieczania skórek z firmy Cztery Pory Roku. Użyłam go dopiero pierwszy raz, więc jeszcze się o nim nie wypowiem. 
Całość pokryłam top coatem z Rimmela Super Gel Top Coat


Przypominam, że kod PAPK31 daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły na stronie Born Pretty Store.

Co myślicie o tym zdobieniu? Lubicie takie kameleonki w połączeniu ze stemplami?
Pulinka
Czytaj dalej »