Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

Chwalę się!

Hej, hej :)
Ostatnio wzięłam sporo na siebie - uczelnia, wolontariat i korki, czyli cały dzień w biegu i na wysokich obrotach, dlatego może mnie tu być mniej, niestety.

W grudniu zgłosiłam się do akcji na blogu Dimipedii 'Podaruj paczuchę'. Ja robiłam paczuszkę dla Trishhki (tutaj możecie ją zobaczyć), a swoją otrzymałam od Martyny. Bardzo Ci dziękuję :)



Złota paczuszka przyszła 10.02 ;)


W środku znajdował się karton, a w nim kosmetyki, czyli:


Zmywacz do paznokci w chusteczkach, z czego jestem bardzo zadowolona, bo jeszcze nie testowałam takiej formy.


Maska do twarzy, która poleciała już do mamy ;)


Dwa lakiery, najbardziej jestem zadowolona z topu z miss sporty, nigdzie go chyba nawet nie widziałam, a chętnie przetestuję. Może zastąpi mój ideał z Golden Rose (quick dry)? Kto wie...


Maska do włosów i szampon. Mają fajne składy, świetnie pachną (znam skądś ten zapach, ale nie wiem co to jest), jednak będę mogła się o nich wypowiedzieć dopiero w marcu/kwietniu bo teraz biorę udział w testowaniu kallosów u Anwen.


Świeczka, która ładnie pachnie i (znowu) zapach coś mi przypomina.
 

Oraz cukierki :)

Brałyście udział w tej akcji? Co otrzymałyście?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajki :)

Drodzy czytelnicy, obserwatorzy,
z okazji Mikołajek życzę Wam wszystkiego najlepszego, 
zdrówka, szczęścia, 
trafionych prezentów,
lakierów które będą się dobrze trzymały płytki,
długich paznokci
i spełnienia wszystkich marzeń :)


Dzięki Ani z Good to try! miałam szczęście wziąć udział w Mikołajkach w gronie blogerek. Byłam trochę zdziwiona, gdy otrzymałam paczkę i adres był taki sam jak ten, na który wysłałam swój prezent - ja dałam prezent Basi (jej blog zobaczycie tutaj), a ona mi.



Prezent idealnie wpasował się w mój gust. Białą czekoladę wielbię nad wszystko, odżywki do skórek nigdy nie miałam i chętnie przetestuję, tych lakierów również jeszcze nie miałam :) No i Mikołaj który zajął już honorowe miejsce w pokoju.
Lakiery to wibo trend extreme nails nr 2 oraz wibo 1 coat manicure nr 9.



W paczce była także kartka z życzeniami, własnoręcznie robiona przez mojego Mikołaja (prawda, że jest zdolna?).

A co Wy dostałyście od Mikołaja? Otrzymałyście trafione prezenty?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

sobota, 28 grudnia 2013

Nowości, prezenty - grudniowy post chwalipięcki :)

Hej ;)
Dzisiaj przychodzę do Was z postem chwalipięckim - będzie o tym, co mi przybyło mniej-więcej od połowy listopada do teraz.


Idąc chronologicznie - pierwsza była promocja w Rossmannie ( -40%). Wtedy to z lakierów zdobyłam:
  • biały lakier z Lovely
  • matujący top coat z Lovely
  • niebieski lakier ze złotymi drobinkami z wibo
  • bordowy lakier z drobinkami z wibo
Oprócz tego na zdjęcie nie załapał się tusz z Lovely i fluid z Under Twenty ;)


Później odwiedziłam Naturę i moje zasoby wzbogaciły się o zielony piasek z My secret (za całe 3 czy 4zł! :) ). W drugiej połowie grudnia mój dom z kolei odwiedził listonosz z podarunkiem od Pierre Rene (błyszcząca niespodzianka za aktywny udział w dyżurze wizażystki - tematem były paznokcie, więc coś dla mnie :D ).


19 grudnia w mojej klasie była Wigilia klasowa i wtedy to rozdawaliśmy sobie prezenty - dostałam śliwkowy lakier od Sally Hansen, brokacik od Life i świeczkę która cudnie pachnie *.* Chciałam co prawda jakiś top typu Sehe Vite, czy lakiery od GR (te 'piórkowe'), ale te są równie świetne i jestem baaardzo zadowolona :D


A tutaj już prezencik od mojej rodzinki - dwa fotele i stół (fotele wybierałam sama :) ). Wcześniej stało w tym miejscu łóżko (które robiło za stolik, było to drugie łóżko w moim pokoju ;) ), teraz pokój wygląda bardzo uroczo :) To czerwone 'coś' na ścianach to nie kropki, czy krew, tylko sztuczne biedronki :)
To właśnie z tego miejsca od kilku dni piszę do Was :)


Na koniec - najlepsze i najważniejsze dla mnie - prezent od mojego K. :*
No cóż, jestem blondynką, w dodatku często myślami będącą zupełnie gdzieś indziej, a to tłumaczy napis na kolczykach :D

Na zdjęciach nie ma też czekolad, które dostałam za oddanie krwi - szczerze polecam wszystkim ludziom (którzy mogą oczywiście) taką formę pomocy innym (szczególnie tym, którzy mają taką samą grupę krwi jak ja - 0Rh-, jej wiecznie brakuje). Zajmuje to góra 2h (jeśli jest dużo ludzi), a jaka satysfakcja, w końcu ktoś tej krwi potrzebuje (a co, jeśli będzie jej potrzebował ktoś bliski, a krwi zabraknie?).
Tym razem byłam na Saskiej Kępie i szczerze mówiąc - nie polecam. Oddawałam krew drugi raz, pierwszy był w szpitalu na Wołoskiej. Różnica między tymi dwoma punktami jest wielka. Na Wołoskiej bardzo się Tobą opiekują, dostajesz herbatę, ciastka, jeśli nie miałeś czasu rano zjeść śniadania, to dają też jakiś posiłek. Lekarz żartował ze mną, potem przyszedł do mnie jak oddawałam już krew i rozmawiał, potem kazał mi posiedzieć. A na Saskiej Kępie? Nie dość, że czekałam strasznie długo i nie szli po kolei, tylko jakoś losowo, to czułam się jakbym była maszyną do produkcji krwi. Gdyby nie to, że wzięłam z domu batona, to chyba w ogóle nie oddałabym krwi (dostałam małego batona i soczek, a jednak przy mojej wadze potrzebuję czegoś więcej, z resztą każdy tego potrzebuje). Pielęgniarka miała wielkie pretensje, że oddałam 413, a nie 450ml (gorszy dzień i nie wyrobiłam się w czasie). Potem wyszłam i takie 'to już?'.
Generalnie polecam małe punkty oddawania krwi, bardziej dbają tam o krwiodawców :)

A co Wy dostaliście na święta? Co Wam przybyło w grudniu? :)

Pozdrawiam, Pulinka ;)
Czytaj dalej »