Sylwester to taki moment, kiedy zakładamy cekiny, używamy brokatu i nikt nam nie może zarzucić, że jest to nieodpowiednie, czy że przesadziłyśmy (no chyba że jesteśmy całe w brokacie, a przez to też wszystko wokół jest w nim ;) ). Dlatego też podczas tej nocy miałam na sobie obie te rzeczy - sukienkę z cekinami, a na paznokciach brokat. Wszystkie paznokcie najpierw pomalowałam czarnym lakierem, a potem na trzech zrobiłam brokatowe cieniowanie. Te trzy paznokcie bardzo przypominają mi moją sukienkę, którą miałam na Sylwestrze, jednak jest między nimi jedna, ważna dla mnie różnica - nie drapią tak jak ona. Natomiast przy dwóch pozostałych paznokciach pobawiłam się trochę cienką tasiemką (a to za sprawą instagrama). Paznokcie robiłam na szybko, zajęło mi to mniej niż pół godziny.
Użyłam (od lewej): Essence nail art hello foils, Seche Vite, Wibo Wow effect glitters nr 1, Sally Hansen nr 370 Black out, Astor quick&shine 502 hot chocolate season oraz tasiemki.
Jak Wam się podoba to zdobienie? Jakie paznokcie miałyście tej nocy?
Pulinka ;)






