Halloween coraz bliżej, więc pora na kolejne, tematyczne paznokcie. Tym razem coś, co jest jednym z głównych symboli tego święta - dynie, z których robi się Jack O’Lanterns. Nie wiem, czy wiecie, że kiedyś używało się do tego brukwi i rzepy, a wycinanie w dyni zaczęło się po tym, jak Irlandzcy imigranci przybyli do Ameryki, kraju, skąd to warzywo pochodzi. Nie widziałam jednak, żeby w dzisiejszych czasach ktoś robił latarenki z innych warzyw, a motyw strasznych rzeczy wycinanych z dyni jest nieodłączną tradycją Halloween w różnych formach - na moich ukochanych paznokciach, w postaci misek na stół, pojemników, w które dzieci zbierają cukierki i wielu, wielu innych. Z tego powodu dynia musiała znaleźć się też na moich paznokciach, chociaż w trochę mniej strasznej wersji. Po ostatnich szkieletowych paznokciach nie chciałam Was bardziej straszyć ;)
Na paznokciach mam spory negative space - tam, gdzie nie ma dyni lub jej liści możecie zobaczyć moje naturalne paznokcie. Baza dyni to Rimmel Super Gel nr 031 Perfect Posy. W tym momencie paznokcie pokryłam matowym top coatem, a na dyni zrobiłam kreski lakierem MIYO mini drops nr 122 peach shake, który fajnie nadał całości błysku. Liście to Orly nr 40079 it's not rocket science.
Jak Wam się podoba taka forma dyni? Planujecie zmalować ją na swoich paznokciach?
Pulinka















