Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orly flawsess flush. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orly flawsess flush. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2015

Fioletowe złoto.

W tym poście obiecałam Wam osobną recenzję lakieru bazowego, czyli Orly nr 20500 flawless flush. Trochę późno, ale oto i ona :)
Lakier ten to śliczny, jasny fiolet ze złotymi drobinkami/złotą poświatą. Niby nic szczególnego, na pewno nie daje po oczach jak chociażby neonek, ale ślicznie wygląda na paznokciach. Dodam jeszcze, że jest bardzo fotogeniczny.



Swój egzemplarz kupiłam za ok. 20zł w TkMaxxie. Butelka ma pojemność 18ml - jak dla mnie nie do skończenia. Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy, lakier wysycha w normalnym tempie. Po wyschnięciu ładnie się błyszczy (chociaż na pewno nie tak bardzo jak np. po Seche). Nie zauważyłam jakiegoś specjalnie szybkiego wycierania się czy odpryskiwania - ot, po 3-4 dniach miałam starte końcówki, czyli standard.




Muszę przyznać, że lakier ten w słońcu wygląda najkorzystniej - słońce odbija się w drobinkach, kolor staje się trochę cieplejszy. Na pewno ślicznie będzie wyglądał z opalenizną.


Pędzelek należy do tych standardowych - nie jest specjalnie cienki, ale gruby też nie jest.


Macie ten kolorek? Podoba się Wam?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 19 kwietnia 2015

Benzynka idealna?

Dzisiaj będzie o efekcie na paznokciach jaki chciałabym uzyskać zwykłym-niezwykłym lakierem do paznokci. Zapewne każda z Was zna efekt benzynki na lakierach. Ma je większość firm, zazwyczaj różnią się tylko kolorami. Na początku lakieromaniactwa fascynowały mnie, jednak nie mam okrągłych paznokci (chociaż płaskie też nie są), przez co żaden lakier nie mienił się tak ładnie na paznokciach, jak w buteleczce. W pewnym momencie zrezygnowałam więc z kupowania kolejnego benzynkowego lakieru. Ostatnio postanowiłam jednak spróbować szczęścia z benzynkowymi cyrkoniami z born pretty store dostępnymi tutaj za 3,41$ i nie zawiodłam się. Otrzymałam efekt, którego nie udało mi się zauważyć na paznokciach z żadnym lakierem. Jedyny minus to taki, że cyrkonie nie są płaskie ;)


Lakierem bazowym jest świeżutki lakier Orly nr 20500 flawsess flush, który kupiłam w TkMaxxie za około 20zł. Niedługo ukaże się jego osobna recenzja.


Cyrkonie przyczepiłam na warstwę lakieru bazowego (dosyć mozolna robota, szczególnie że w pewnym momencie wysechł) i pokryłam dwoma warstwami Seche Vite. Trzymały się w nienaruszonym stanie 4 dni, przetrwały sprzątanie. Cały paznokieć pokryty nimi nie przeszkadzał w codziennym funkcjonowaniu, mycie włosów też przetrwały (i włosy, i zdobienie) bez żadnych problemów.
Cyrkonie mienią się na wiele kolorów - fiolet, niebieski, złoty, czerwień, żółć, turkus, zieleń... I to wszystko w jednym momencie.


Za wspomniane już 3,41$ otrzymujemy karuzelę pełną cyrkonii w 4 rozmiarach. Na zdjęciach jest już trochę opróżniona. Jedyny minus to to, że w spotkaniu ze zmywaczem stają się czarne, tracą benzynkowy efekt.





Jeśli będziecie robiły zakupy w tym sklepie, to polecam zajrzeć do działu nail art. Przypominam także, że z moim kodem PAPK31 zyskacie 10% zniżki i szansę na wygranie w konkursie (odbędzie się on po wykorzystaniu 10 razy mojego kodu).

Jak Wam się podoba taki cały paznokieć pokryty cyrkoniami? A może możecie mi polecić lakier, który jest idealną benzynką?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)

Produkt otrzymałam w ramach współpracy, jednak nie ma to wpływu na moją ocenę.
Czytaj dalej »