Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 lipca 2017

Jelonki! < 3

Która z nas nie uwielbia naklejek wodnych? Są super - w prosty, przyjemny i szybki sposób można stworzyć coś wow na swoich paznokciach. Niektórzy uważają to za małe oszukiwanie, ale ja tak nie myślę, w końcu tak można określić też stemple i każdy inny sposób ozdabiania paznokci, który nie jest ręcznym malowaniem. Dla mnie jednak naklejki wodne są świetną alternatywą, szczególnie gdy nie mamy za dużo czasu. Bardzo lubię wybierać je też do testów, w ramach współpracy (szczególnie dlatego, że normalnie jest mi ich szkoda i zostawiam je na większe okazje, podczas gdy na te większe robię jakieś bardziej skomplikowane zdobienia - logika :D ). Tak też było, gdy po przerwie odezwała się do mnie jedna z pracownic Born Pretty Store. Wybrałam sobie do testów m.in. arkusz naklejek wodnych, z którego jeden wzór możecie zobaczyć poniżej.





Tym razem moje paznokcie są bardzo krótkie. Powód jest prosty - poszłam do nowej pracy i nie wiedziałam, czy mogę mieć długie i kolorowe paznokcie. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy przy kserze spotkałam koleżanki z pracy podziwiające długie, tęczowe paznokcie jednej z nich, podczas gdy ja poprzedniego dnia zmywałam i spiłowywałam swoje paznokcie :D 



Początkowo miałam postawić na inny wzór (konkretnie to psy, które możecie zobaczyć na dole, na zdjęciu gdzie jest pokazany cały arkusz), ale powiedzcie - czy te jelonki nie są przeurocze? Czy ktoś patrząc na nie może się im oprzeć? ;) 
Poza tym na psiaki miałam trochę za krótkie paznokcie, ale jak tylko trochę podrosną, to na pewno Wam je pokażę!




Bazą pod naklejki wodne jest lakier Eveline vinyl gel nr 202 (całą kolekcję i moją recenzję możecie zobaczyć tutaj).
Naklejki pokryłam top coatem z Rimmela z serii super gel. 


Jeśli chodzi o same naklejki to znajdziecie je tutaj. Za cenę $1,59 dostajemy 12 różnych wzorów całopaznokciowych. Uważam, że to bardzo tanio. Wszystkie wzorki są w zwierzaki - znajdziemy tutaj pandy, jelonki, chomiki, psy i koty. Według mnie wszystkie są urocze! 
Nie miałam żadnych problemów z nakładaniem ich na paznokcie. Jedyne co, to mogłyby być trochę szersze, ale wystarczy dobrze dobrać bazę (lub delikatnie domalować z boku) i nic nie widać. 


Przypominam Wam o kodzie rabatowym PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na wszystkie nieprzecenione rzeczy.

Co myślicie o naklejkach wodnych? Lubicie ich używać?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 31 lipca 2016

Kwiatowe

Na fp napisałam Wam ostatnio, że mam wolne do końca tygodnia i planuję zająć się blogiem - cóż, życie zweryfikowało i czasu już na to nie starczyło. Jednak spędziłam ten czas w bardzo fajny sposób i wreszcie się wyspałam :)

Nie wiem, czy widzieliście zdjęcie paznokci, które ostatnio zmalowałam swojej koleżance. Jeśli nie, to możecie je zobaczyć na zdjęciu poniżej, które zrobiła. Oktawia od razu wiedziała, co chce - bardzo spodobało jej się to moje zdobienie i też takie chciała, tylko z jaśniejszym różem.


Po jej wyjściu zaczęłam ogarniać swoje paznokcie, a że miałam wszystkie naklejki wodne wyjęte na stół, to strasznie mnie kusiły. I tak wybrałam jedne z nich, które trafiły na moje paznokcie. Użycie praktycznie identyczne - dwa paznokcie z naklejkami, a reszta pomalowana na jeden kolor. To takie trochę klasyczne użycie, ale właśnie taka klasyka jest czasami najlepsza.










Do zdobienia użyłam lakieru Rimmel super gel nr 013 bare hug, Sally Hansen xtreme wear nr 300 white on, Seche Vite, naklejek wodnych o numerze XF 1389 (chyba kupiłam je na wyprzedaży u Mirrorowisko, ale takie same dostaniecie np. tutaj), pęsety (post o niej znajdziecie tutaj) oraz pędzelka do czyszczenia skórek.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie naklejki wodne?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

czwartek, 28 kwietnia 2016

Paznokcie na meet beauty

Mój czas płynie bardzo dziwnie - dni uciekają mi bardzo szybko i jednocześnie mam wrażenie, że wydarzenia sprzed tygodnia działy się co najmniej miesiąc temu. Dlatego też ostatnia sobota wydaje mi się dosyć odległa, co nie zmienia faktu, że nadal mam banana na twarzy, gdy tylko sobie ten dzień przypomnę :D O tym, co się dokładnie działo opowiem Wam niedługo, dzisiaj natomiast mały wstęp, czyli paznokcie, które zmalowałam na tę okazję. 

Jak wiecie mój blog kręci się wokół paznokci i właśnie ten fakt chciałam na nich zaznaczyć, dlatego sięgnęłam po pytkę BP-29, którą przedstawiałam Wam tutaj (znajduje się tam również informacja, że będę na meet beauty). Sięgnęłam także do swojego tajemniczego notatnika ze spisem sposobów na nail art, które chciałabym zrealizować i tak oto powstał blur effect, a na nim stemple. Kolorystykę wybrałam ze względu na logo konferencji. 
Zapraszam na dużą ilość zdjęć.





Mój identyfikator - wpisanie na nim adresu bloga bardzo pomagało w rozpoznawaniu się :D





Poniżej możecie zobaczyć prawą rękę, na której kolory nie są aż tak rozmyte. Jednak, jak na malowanie paznokci o 3 w nocy, całość wyszła mi chyba dobrze.




Do zdobienia użyłam Sally Hansen Xtreme Wear nr 300 white on, Colour Alike/BLP kind of black, matowego top coatu z lovely, Essence gel look, miss sporty peel off, Seche Vite, odżywki z life, przezroczystego stempla (więcej o nim pisałam tutaj), płytki BP-29 oraz, przede wszystkim, farbek, które kupiłam za 25 groszy :) 

Jak Wam się podobają te paznokcie? Koniecznie napiszcie, czy próbowałyście już robić na paznokciach blur effect.

Pulinka :)
Czytaj dalej »

niedziela, 27 marca 2016

Wielkanoc

Mam nadzieję, że pojedliście, pośmialiście się i spędziliście miły czas z rodziną - dla mnie to na tym głównie polegają święta. Jednak żeby wszystko do siebie pasowało to u mnie musiały pojawić się (ostatnie w tym roku) Wielkanocne paznokcie. Tym razem pojawiły się króliczki, kurczaczki, które dopiero co się wykluły, i pisanki (jeśli ktoś chce zobaczyć moje zeszłoroczne paznokcie, na których zagościł baranek, to zapraszam tutaj). Dodatkowo na końcu pokażę Wam moją prawą rękę, za którą nie przepadam z powodu kształtu paznokci i faktu, że jestem praworęczna, co oznacza, że rysunki na niej są gorsze ;) 






I prawa ręka - osoby wrażliwe powinny szybko przewinąć w dół :)




Na trzech paznokciach (kciuk, środkowy i mały) wylądowały pisanki, których bazą jest debby gel play nr 33, żółte kropki to Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. a sunshine, a niebieskie to lakier tej samej firmy o nazwie B. a blue ocean. Bardzo przydały mi się sondy, o których pisałam tutaj. Różowy zygzak to Rimmel Rita Ora nr 270 Sweet retreat.
Kurczaczka zmalowałam przy pomocy Orly 40639 hook up (żółty), białego lakieru Gel like 4D-2C, dzióbek to Orly 40680 Heat Wave, a oczy to farbki akrylowe.
Zajączki zmalowałam farbkami akrylowymi na tle lakieru Safari. Trawa to również farbki.
Całość pokryłam top coatem z Essence gel-look, a na to Seche Vite.

Jak spędziliście Święta? :)

Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 24 stycznia 2016

Mała rzecz, wielka korzyść +filmik

Dzisiaj o małym, prostym i niepozornym urządzeniu, które bardzo odmieniło moje paznokciowe życie, oczywiście na korzyść. Mowa o pęsecie, szczypcach do przenoszenia ozdób. Zastanawiałam się nad czymś takim (szczypcami lub kredką woskową) od jakiegoś czasu, zawsze jednak było coś fajniejszego. W ostatniej paczce od Lady Queen wybrałam jednak właśnie to urządzenie.


Są one bardzo proste w wykonaniu i użyciu, ale uwierzcie mi, że odkąd je dostałam to nakładanie wszelkich cyrkonii, ćwieków czy ozdób 3d stało się o wiele łatwiejsze. Po prostu łapiecie pomiędzy nie ozdoby i nakładacie na paznokieć. Na początku trochę mi się wysuwały rzeczy, ale po kilku użyciach (a konkretniej po nakręceniu 4 raz filmiku, który znajdziecie na końcu) doszłam do wprawy i wszystkie ozdoby trafiają już w 100% na swoje miejsce i mi nie spadają. Teraz te szczypce to takie przedłużenie mojej ręki, a używając ich czuję się trochę jak chirurg :D



Szczypce mają długość 12cm, a ich ramiona są w odległości 1cm, co w zupełności wystarcza na większość ozdób (te szersze zawsze można łapać 'wzwyż', pionowo). Jedyne przy czym nie są idealne to przenoszenie płaskich ozdób, co widać na filmie.

Jest to mój pierwszy film i jeśli macie jakieś uwagi, to śmiało piszcie w komentarzach. 

Znajdziecie je pod numerem #NA0062, a dokładniej tutaj za $4,05, warto jednak czekać na promocję lub skorzystać z kodu -15% (BRST15). Mam wersję zakrzywioną, prostej nie używałam, ale wydaje mi się mniej praktyczna.
Przy zakupach warto zerknąć na dział nail art. Wysyłka jest darmowa.


Używacie takich urządzeń przy nakładaniu ozdób? A może macie na to jakiś inny sposób?

Pulinka ;)

PS. Przy pisaniu tego posta towarzyszył mi utwór w wykonaniu mojego kolegi - znajdziecie go tutaj.
Czytaj dalej »

niedziela, 20 grudnia 2015

Śnieżne paznokcie

Za oknem (dla odmiany) pogoda iście wiosenna. Mimo wszystko zostały 4 dni do Wigilii, dlatego dzisiaj, po raz kolejny zapraszam Was na zimowe paznokcie. Najpierw jednak chcę Wam powiedzieć kilka słów na temat lakieru bazowego, którego tutaj użyłam, czyli China Glaze nr 676 blue island iced tea. Po pierwsze krycie - tutaj jest dosyć słabo, bo lakier jest wodnisty i potrzebuje 3-4 cienkich warstw. Za to warstwy wysychają bardzo szybko i dają bardzo ładny efekt, takiego niebieskiego szronu. Tutaj tylko mała uwaga, że taki efekt dostajemy po tym, jak już paznokieć jest już ładnie pokryty, a my domalujemy jeszcze jedną warstwę. Nie wiem czemu, ale jeśli tego nie zrobimy, to kolor jest taki szary, nie niebieski. Na targach zapłaciłam za niego 5zł.







Jako że niebieski to typowo zimowy kolor to pokryłam paznokcie białymi śnieżynkami, a na środek dałam cyrkonie. Motyw ten znajdziecie na wielu płytkach do stempli, tę moją kupiłam w podziemiach dworca centralnego w zestawie ze stemplem (innym niż ten na zdjęciach).







Do tych paznokci użyłam China Glaze nr 676 blue island iced tea, Essence nail art stampy polish nr 001 stamp me! white, Essence nail art top coat, Seche Vite, cyrkonii, stempla i płytki.

Jak Wam się podobają takie śnieżne paznokcie? Wolicie śnieg na paznokciach, czy taki prawdziwy?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »