Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois la laque nr 1 white spirit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois la laque nr 1 white spirit. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 czerwca 2018

Niebieskie kwiaty z holo drobinkami

To zdobienie miałam Wam pokazać przy okazji III tygodnia Creative Nail Party, ale spędziłam wtedy sporo czasu w różnych programach graficznych, żeby obrobić zdjęcia i nie byłam zadowolona z efektu, ciągle kolory wyglądały źle, a całość nie tak jak w rzeczywistości. W końcu nie mogłam już na nie patrzeć, więc zmalowałam i pokazałam Wam to zdobienie. Nie chciałam jednak nie pokazywać Wam go w ogóle, więc ściągnęłam swój stary, poczciwy program i w nim, na spokojnie obrobiłam zdjęcia.
Same zdobienie jest dosyć proste - na niebieskim lakierze dodałam holo drobinki, a na białym, który dodatkowo pokryłam flejkami (na zdjęciach ich nie widać, na żywo dawały fajny efekt, chociaż nie rzucały się w oczy), namalowałam przy pomocy farbek kilka kwiatków. Mam nadzieję, że całość Wam się spodoba :) 









Niebieski lakier to Pierre Rene nr 304 excentric cobalt. Jest to bardzo ładny, niebieski kolor. Myślę, że to taki klasyk, który każda z nas ma w swojej szufladzie. Jeśli jednak w Waszych brakuje takiego koloru, to mogę polecić Wam ten lakier od Pierre Rene. Kryje po 2 cienkich warstwach, szybko wysycha i nie farbuje skórek (czego najbardziej się bałam). 
Na nim zrobiłam cieniowanie przy pomocy lakieru Colour Alike Holo Top Coat 2.0.. Skórki przy cieniowaniu zabezpieczyłam lateksem od Beauty Big Bang.
Bazą pod kwiatki jest lakier Bourjois la laque nr 1 white spirit pokryty flejkami z lakieru Pierre Rene nr 299 pink flakes. Przed namalowaniem kwiatków paznokcie pokryłam matowym topem. Kwiatki namalowałam farbkami akrylowymi. 
Całość pokryłam topem Glisten&Glov.

Jak Wam się podoba takie zdobienie? Lubicie kwiatki na paznokciach?
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Łapacze snów

Od jakiegoś czasu bardzo modny stał się motyw piórek, łapaczy snów na paznokciach. Wszystkie jednak wiemy, że nie każda z nas ma tyle czasu, talentu i chęci, żeby malować ręcznie skomplikowane wzory (i to też jest ok!). Sama też czasem lubię sięgnąć po totalne gotowce w postaci naklejek wodnych i lubię je testować. Gdy więc dostałam możliwość wyboru rzeczy do testów ze sklepu BeautyBigBang wiedziałam, że wezmę także naklejki wodne. Padło właśnie na łapacze snów, ponieważ są przeurocze, ale też dosyć skomplikowane w przypadku malowania ich ręcznie. 












Naklejki o których mowa wybrałam też z ciekawości - po raz pierwszy mam takie, które są zaokrąglone na końcach. Chciałam sprawdzić, czy to pomoże przy aplikacji, czy wręcz przeciwnie. Mi osobiście to pomogło, praktycznie nie musiałam czyścić skórek, jedynie musiałam usunąć nadmiar naklejki przy wolnym brzegu paznokcia. Myślę jednak, że zależy to od kształtu naszej płytki przy skórkach - dla jednych to może być większe ułatwienie, dla innych mniejsze. Same naklejki są cienkie, dobrze się dopasowują i jedyny minus, jaki widzę to to, że mogłyby być szersze. W przypadku czarnych musiałam delikatnie domalować brzegi przy bokach, w przypadku ciemnofioletowych widać biały, niepokryty przez naklejkę obszar. 


Naklejki wodne mają na stronie oznaczenie J1476-5C i dostępne są tutaj.
Pod naklejki użyłam białego lakieru Bourjois la laque nr 1 white spirit.
Na kciuku i małym palcu widzicie lakier Golden Rose holographic nr 05 (szykuję o tych lakierach osobny post!).
Naklejki pokryłam lakierem Sally Hansen Insta Dri top coat.


Jeśli chodzi o sam sklep, to deklaruje on darmową dostawę w terminie 2-4 tygodni. Nie wiem, czy to jest norma, ale moja paczka była listem poleconym priorytetowym, więc istniała możliwość śledzenia jej także w Polsce (zazwyczaj paczki z Azji po dotarciu do naszego kraju stają się zwykłymi listami). Poza tym możecie skorzystać z kodu LAKI10, który daje Wam 10% zniżki, także na przecenione rzeczy. 

Jak Wam się podobają te naklejki? Lubicie motyw łapaczy snów?
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 26 maja 2017

Paznokcie na Meet Beauty

Tydzień temu, 19 maja, w Nadarzynie zaczęła się konferencja dla blogerów i vlogerów urodowych, Meet Beauty. Miałam to szczęście, że mogłam w niej uczestniczyć - pewnie część z Was wie ile jest tam radości, zabawy, super ludzi, świetnej atmosfery... Nadal nie wiem, czy bardziej/lepiej będę wspominała samą konferencję, czy siedzenie, gadanie i jedzenie z dziewczynami do późnego wieczoru :D Dzisiaj jednak nie będę Wam opowiadać o samym tym wydarzeniu, o tym napiszę Wam później, a teraz pokażę Wam jakie paznokcie towarzyszyły mi przez te 3 cudowne dni :) 
Pierwszego dnia byłam w białej sukience w kwiatki i to do niej dopasowane było to zdobienie. Jest mega proste, bo składają się na nie naklejki wodne i lakier piaskowy (naklejki nakładałam na paznokcie 5 minut przed wyjściem :P ), ale jednocześnie przyciąga wzrok innych. Liczyłam na to, że w piątek, albo sobotę zmienię zdobienie, jednak zmęczenie wygrywało i po powrocie padałam spać. 








Obowiązkowe zdjęcie z identyfikatorem - zrobiłam je w piątek, więc w tle możecie zobaczyć wspomnianą już sukienkę. 


Balon z tła także pochodzi z Meet Beauty, a konkretnie ze stoiska Naturals Pharm. To zdjęcie to taki pierwszy krok do zmian, które mam nadzieję uda mi się wprowadzić, żeby blog wyglądał ładniej, przyjemniej dla oka!

Jeśli chodzi o wykorzystane produkty, to na wszystkie paznokcie nałożyłam najpierw odżywkę wibo vitamin bomb. Bazą pod naklejki wodne, które kupiłam w Rossmannie, był Bourjois la laque nr 1 white spirit. Pokryłam je top coatem Sally Hansen Insta Dri. Na kciuku i małym palcu wylądował piaskowy lakier Essence colour&go nr 156 me&my lover.

Lubicie naklejki wodne? Byłyście kiedyś na jakimś spotkaniu dla blogerów?
Pulinka ;) 
Czytaj dalej »

sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanocny ogród

Pewnie większość z Was wróciła już ze Święconką do domu i teraz jest w wirze ostatnich przygotowań do Świąt. U mnie tak właśnie jest i z powodu tych przygotowań nie zdążyłam wczoraj przygotować dla Was postu i filmiku, dlatego robię to dzisiaj. Jestem jednak przekonana, że część z Was o swoje paznokcie zadba dopiero dzisiaj wieczorem i mam nadzieję, że kogoś moje zdobienie zainspiruje :) 
Tym razem postanowiłam namalować na swoich paznokciach ogród, w którym schowany jest baranek, króliczek, kurczaczek i pisanki, a na kciuku wyrosła forsycja (mówiłam już jak bardzo lubię ten krzak?).















Nie będę Wam opowiadać dokładnie, jak je malowałam, ponieważ wszystko możecie zobaczyć na filmiku poniżej. Jestem bardzo ciekawa Waszej reakcji, ponieważ jest to mój pierwszy filmik, w którym pokazuję zdobienie, które jest w 100% ręcznie malowane! 
Jest też mały fail - w 9 minucie chodziło mi o to, że przed pokryciem top coatem farbki powinny dobrze wyschnąć, to minimalizuje prawdopodobieństwo rozmazania naszej pracy. Zauważyłam to już po wgraniu filmiku na youtube, przepraszam! :)



Bazą pod zdobienie jest Bourjois la laque nr 1 white spirit.
Niebo zmalowałam przy użyciu lakierów moov Madeline oraz Rimmel super gel Kate nr 052 Blue Babe.
Całość pokryłam top coatem z Golden Rose Prodigy Gel.
Skórki zabezpieczyłam taśmą peel off z Born Pretty Store (znajdziecie ją tutaj).
Malunki zrobiłam przy pomocy farbek akrylowych.

Jest to mój ostatni post przed Świętami (następny będzie w Święta), dlatego chcę Wam wszystkim życzyć zdrowych, wesołych, spokojnych Świąt spędzonych w gronie rodziny! Trzymajcie się ciepło :)


Wielkanocny ogród do Was przemawia, czy nie za bardzo? :)
Pulinka 
Czytaj dalej »

sobota, 4 marca 2017

Różane

Ostatnio jakoś naszło mnie na noszenie na paznokciach pastelowych kolorów. Nawet jeśli jest ich wiele, to nie 'dają' po oczach, nie są neonkami. Dzisiaj połączyłam pastele z moją tęsknotą za ciepłem i latem (a przynajmniej taką prawdziwą wiosną). Na jasnoróżowym lakierze zrobiłam delikatne cieniowanie z białym lakierem, które na zdjęciach jest praktycznie niewidoczne. Tak zrobione tło ozdobiłam czerwonymi i różowymi różami, a całość zmatowiłam. Według mnie wygląda to bardzo uroczo ;)










Paznokieć, który najbardziej mi się podoba, czyli ten u palca wskazującego, a to dlatego, że róże, które na nim namalowałam ułożyły się w taki fajny łuk.






Różowy lakier to miss sporty nr 040.
Biały lakier to Bourjois la laque nr 1 white spirit.
Matowy top coat to Eveline matt top coat.
Do zabezpieczenia malunku użyłam Rimmel Super Gel top coat.
Skórki zabezpieczyłam Kasako Docai (dostępny tutaj). Użyłam go pierwszy raz, więc za dużo póki co nie mogę o nim powiedzieć, ale na pewno jest bardziej gęsty od innych tego typu produktów i przepięknie pachnie - czymś takim słodkim, owocowym... Kojarzę ten zapach z jakimiś cukierkami, tylko nie wiem z którymi ;)
Użyłam także farbek z tigera.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie róże?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »