Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely matte top coat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely matte top coat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2017

Z tęsknoty za wiosną...

Pogoda nas totalnie nie rozpieszcza (to nawet za słabe określenie na to, co przez kilka ostatnich dni działo się na zewnątrz i chociaż dzisiaj, pomimo deszczu, było nawet ciepło, to od poniedziałku znowu ma być zimno :( ), dlatego w ramach wynagrodzenia widoku za oknem postanowiłam zrobić sobie wiosnę na paznokciach. Tak oto wpadłam na pomysł zrobienia (chyba) dzwonków oraz motyli. Powstały one metodą naklejek na stemplach. Jeśli o nie chodzi, to chyba jednak wolę robić naklejki na silikonowej macie, ponieważ po nałożeniu ich na paznokcie wzory są już pokryte warstwą lakieru - zmniejsza to prawdopodobieństwo rozmazania wzorków ;) 








Tłem do zdobienia jest lakier Bell secret garden nr 02 Forget me not z Biedronki. Ma fajny kolor, coś pomiędzy miętą, a błękitem, chociaż solo na moich paznokciach nie do końca mi odpowiadał. Pomijając kolor, który jest kwestią gustu, to jego wadą jest strasznie dziwna konsystencja - jest trochę gluciasty i miałam wrażenie, jakby był nie do końca wymieszany, ponieważ ma grudki.
Do pełnego krycia potrzebuje trzech warstw, które pokryłam top coatem Seche Vite. Byłam bardzo zdziwiona, gdy zobaczyłam, że lakier jest pofalowany, jest pierwszym, który zrobił mi coś takiego. Zmyłam go ze względu na fakturę i nałożyłam jeszcze raz. Notabene drugim razem malowało mi się nim lepiej, niż pierwszym. Jakbym miała określić ten lakier jednym słowem, to byłoby to "dziwny" :D 




Jak widzicie lakierów użyłam wielu... Zaczęłam od Bell secret garden nr 02 Forget me not jako bazy. Pokryłam go wysuszaczem Bell Fast dry top coat
Stemple odbiłam przy pomocy czarnego lakieru do stempli z Born Pretty Store (dostępny tutaj). Wzory odbiłam z płytki BC15, którą mam ze sklepu Lady Queen, który chyba już nie funkcjonuje. Identyczną płytkę można jednak kupić np. na aliexpress tutaj (to najtańsza opcja). Użyłam różnych stempli, na których robiłam naklejki. Kolorowałam je tintami z P2 gloss goes neon010 spaceshot, 020 bumper car, 040 free fall, 050 loop-di-loop, 060 carousel, 070 skycoaster i 080 ferris wheel. Potem pokolorowane fragmenty pokryłam białym lakierem z tej samej serii. Gdy całość wyschła pokryłam je lakierem Wet'n Wild R4508 Clear nail protector.
Przy nakładaniu naklejek na paznokcie pomocny był Kasako Docai oraz pędzelek i zmywacz do paznokci. 
Po tym, jak naklejki znalazły się na moich paznokciach pokryłam je matowym top coatem z Lovely.

Jak Wam się podoba to zdobienie? U Was też nie czuć wiosny, jeśli chodzi o pogodę?
Pulinka :) 
Czytaj dalej »

środa, 22 lutego 2017

Sweterek

Nie wiem czemu, ale coś mi się poknociło w mojej głowie i myślałam, że ostatni temat wyzwania u Pauliny z bloga Cienistość to sweterki. Może dlatego, że Skandynawskie wzorki są najczęściej na swetrach i myślałam o tym, który by tu odtworzyć. W każdym razie zrobiłam wtedy sweterek 3D na paznokciach. Motyw ten jest bardzo popularny w przypadku hybryd, ale rzadko widuje się go w przypadku zwykłych lakierów. Sama swetrowe paznokcie robiłam i pokazywałam Wam tutaj (także na zwykłych lakierach), jednak z perspektywy czasu nie jestem z nich zadowolona ;)




Wykonanie jest dosyć proste - najpierw zmatowiłam lakier bazowy, potem przy pomocy sondy porobiłam nim wzorki, poprawiłam je tym samym lakierem i pokryłam top coatem (też przy pomocy sondy). Świetny tutorial możecie zobaczyć u Jagodowej, tylko ona robi podobne wzory na hybrydach. Muszę to zdobienie zrobić jeszcze raz, bo tymi się za długo nie nacieszyłam - zrobiłam i obrobiłam zdjęcia, po czym skapnęłam się, że to nie ten temat i szybko malowałam coś innego :D










Lakierem bazowym jest Ciate PPM221 o nazwie can can.
Top coat matowy jest z Lovely.
Top coat to prodigy gel z Golden Rose.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robiłyście swetrowe mani?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ostatnie Świąteczne

Witam w Nowym Roku! :)

Wiem, że jest już po Świętach, ale uznałam, że pokażę Wam jeszcze paznokcie, które ze mną wtedy były, głównie dlatego, że u mnie nadal stoi choinka, świecą się lampki i jest Świąteczny nastrój. A poza tym na paznokciach miałam tylko choinki. Co prawda tutaj pisałam Wam, że raczej nie pokażę Wam zdobienia, które miałam w Święta, bo nie jest to nic specjalnego. Moje paznokcie były wtedy po prostu pomalowane lakierem Orly 40784 Peaceful opposition, który pokazywałam Wam już tutaj. Po opublikowaniu tamtego zdobienia stwierdziłam jednak, że nie może być tak, że mam jeden kolor na pazurkach i wzięłam się za ozdabianie go. Nie miałam na to za dużo czasu, dlatego zmalowałam jedynie dwie choinki z lampkami/bombkami, na szczycie których znalazły się ćwieki w kształcie gwiazdek, a na pozostałych paznokciach przyczepiłam większe ćwieki, w takim samym kształcie. 







 

Użyłam farbek z tigera, ćwieków, matowego top coatu z lovely, Seche Vite, miss sporty peel off (kto też nie lubi zmywania brokatów? ;) ) oraz wspomnianego Orly 40784 Peaceful opposition.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Chyba nie jest jeszcze za późno na pokazanie go?
Pulinka ;) 
Czytaj dalej »

niedziela, 25 grudnia 2016

Ho, ho, ho!

W tym roku nie będzie raczej specjalnego zdobienia na Święta, ponieważ nie miałam za bardzo czasu i nie mam nic szczególnego na paznokciach. Tymczasem jednak chciałabym Wam pokazać moje ręcznie malowane, świąteczne zdobienie. 
Jak już Wam mówiłam - wygrałam konkurs u Agnieszki. Zadanie konkursowe polegało na opisie świątecznego (Mikołajkowego) zdobienia. Moim pomysłem było namalowanie zaprzęgu Mikołaja na tle granatowego lakieru z drobinkami/brokatem. Ponieważ tak bardzo spodobał się mój pomysł, to postanowiłam go zrealizować i szczerze mówiąc myślałam, że będzie ze mną w Święta, ale niestety nie przeżył przygotowań, sprzątania i całego przedświątecznego zamieszania.






W zaprzęgu jako pierwszy jest oczywiście Rudolf, ze swoim czerwonym nosem. Spogląda on też z paznokcia kciuka.






Użyłam: O.P.I HR F16 snow globetrotter (który wygląda mega magicznie! Nakładałam go gąbeczką, dzięki czemu mam na paznokciach mnóstwo jego drobinek), Wibo glamour nails nr 7, Seche Vite, matowy top coat z lovely (łatwiej się maluje farbkami na zmatowionych paznokciach) oraz farbek z Tigera.

Wiem, że już po Wigilii, ale przed nami jeszcze dwa dni Świąt, dlatego chciałabym Wam życzyć wesołych, spokojnych, radosnych, spędzonych w gronie najbliższych Świąt. Pamiętajcie, że kalorie zjedzone w Święta się nie liczą! ;)


Mam nadzieję, że wczoraj przyjechał do Was Święty Mikołaj z masą prezentów!
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

środa, 30 listopada 2016

Złota jesień

Ten post miał się pojawić dużo wcześniej, ale ze względu na moje zawirowania życiowe wyszło, jak wyszło. Jednak już w piątek wracam do Was na stałe. Przygotujcie się na filmiki i dużo nowych rzeczy! Dziękuję Wam też za wszystkie słowa wsparcia spod ostatniego postu, jesteście najlepsi 

Przyznaję - jesień nie należy do moich ulubionych pór roku. O ile jeszcze lubię popatrzeć na spadające, kolorowe liście, o tyle zimno, deszcz, mgła, czy też śnieg od razu zamieniający się w wodę i kałuże, czyli to, jak przez większość czasu wygląda ta pora roku w Polsce po prostu mnie nie przekonuje. O wiele bardziej wolę lato, kiedy jest ciepło i nie muszę się opatulać przed wyjściem z domu (a pomimo tych warstw i tak zamarzam, jest tu jeszcze jakiś zmarzluch?). Jednak mimo wszystko ma ona swoje artystyczne walory w postaci wspomnianych już liści, które postanowiłam przenieść na swoje paznokcie. Chciałam pokazać tę jej dobrą stronę, czyli to, jak pięknie wygląda, gdy świeci słońce i jest złotą jesienią, dlatego użyłam złotego lakieru jako bazy.












Bazą jest lakier Astor quick&shine nr 502 hot chocolate season. Użyłam topu Rimmel Super Gel oraz matującego z Lovely. Liście powstały przy pomocy farbek z tigera. 

Lubicie jesienne zdobienia? Która pora roku jest Waszą ulubioną?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »