Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Vinyl Gel nr 207. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Vinyl Gel nr 207. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Paznokcie, które towarzyszyły mi podczas Meet Beauty

Aż mi wstyd, że tyle czasu zbierałam się do napisania tego postu. Zdjęcia co prawda wisiały w wersjach roboczych już jakiś czas, ale nie mogłam się zebrać, żeby napisać tekst. Jak już wiecie w kwietniu brałam udział w konferencji Meet Beauty. Opowiadałam Wam już o samym wydarzeniu (i pokazywałam film), ale jeśli ktoś jeszcze tego nie widział, to polecam zajrzeć do mojej relacji
Skoro była już relacja, to jedyne co zostało, to pokazanie Wam paznokci, które towarzyszyły mi tego dnia. Dla tych z Was, które śledzą mnie na instagramie (polecam, bo ostatnio jestem tam bardzo aktywna) lub były na samej konferencji nie będą one wielkim zaskoczeniem, bo już je widziałyście. Mimo wszystko chciałam je pokazać wszystkim moim czytelnikom, także tym, którzy tylko czytają bloga, nie śledzą mnie na instagramie i nie byli na konferencji. 
Zdobienie, które wtedy mi towarzyszyło było bardzo łatwe - cieniowanie i na to stemple plus jeden paznokieć pomalowany lakierem z drobinkami. Celowo dopasowałam je do głównej ścianki konferencyjnej, którą możecie zobaczyć w tle dwóch pierwszych zdjęć. 











Bazą zdobienia na paznokciach, na których są stemple był biały lakier P2 gloss goes neon color activator. Na nim przy pomocy lakierów Golden Rose express dry nr 10 oraz Eveline Vinyl Gel nr 207 (swatche wszystkich kolorów z tej serii, które mam w swoich szufladach) zrobiłam cieniowanie. To z kolei pokryłam stemplami - wzory pochodzą z płytki B. loves plates B.02 flower power, stemplowałam czarnym lakierem Colour Alike kind of black oraz przezroczystym stemplem. Skórki zabezpieczyłam lateksami do skórek z Born Pretty Store i Beauty Big Bang.
Paznokcie niepokryte stemplami pomalowane są lakierem Mariza Brilliant nr 7689
Całość pokryłam najpierw wodnym topem z Essence Metal shock, a potem topem NCLA Gelous?. Użyłam ich obu, żeby mieć 100000000% pewność, że nic nie będzie rozmazane. I tutaj chciałabym Was ostrzec - ja za szybko użyłam zwykłego topu, przez co powstały białe smugi tam, gdzie top wodny jeszcze nie wysechł w 100%, jednak do rana znikły. Polecam więc nie panikować ;)

Dajcie znać, jak Wam się podoba to zdobienie i czy lubicie kwiatowe zdobienia!
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 9 lipca 2017

Eveline Vinyl Gel

W relacji z Meet Beauty (kto nie widział klika tutaj!) obiecałam Wam swatche lakierów Eveline Vinyl Gel i dzisiaj oto nadeszła na to pora. 
W paczce od Eveline dostałam sześć kolorów spośród jedenastu z tej serii. Są to lakiery, które mają być na naszych paznokciach do 7 dni i mieć intensywny blask bez użycia lampy UV/LED. Czyli takie trochę hybrydy w wersji normalnego lakieru i bez top coatu. 
To, co łączy wszystkie sześć lakierów, to ich opakowanie - jest czarne, prostopadłościenne i zawiera 12ml emalii. Z przodu ma naklejkę, na której widoczny jest też kolor, co jest bardzo pomocne przy szukaniu ich w szufladzie, ponieważ nie trzeba odkręcać każdej buteleczki. Wszystkie mają także identyczny pędzelek - szeroki i płaski, ale dla mnie wygodny. Każdy kolor wysycha też w podobnym tempie, według mnie dosyć szybko. Wszystkie ładnie się błyszczą, chociaż zdecydowanie nie jest to tafla jaką daje top coat. Nie wypowiem się o ich trwałości, ponieważ według mnie zależy ona od zbyt wielu czynników (stanu płytki, użytej bazy, prac, które wykonujemy dłońmi itp.).
Krycie zależy od konkretnego koloru, ale z reguły są to 2-3 cienkie warstwy. Może wydawać się to sporo, ale ja nie nakładałam na nie top coatu, więc odpadała mi jedna warstwa.




Pierwszy kolorek ma numerek 202. Jest to piękny, różowy nudziak - jego dokładny odcień zależy w dużej mierze od światła. Bardzo klasyczny kolor, ale dzięki drobinkom, jakie w sobie ma posiada taką 'głębię'. Do pełnego krycia potrzebuje 3 warstw. 



Kolejny to numer 204. Tutaj także potrzebowałam 3 cienkich warstw, jednak szybkie schnięcie wynagradzało ich liczbę. Poza tym ten kolor - coś pomiędzy brzoskwinką, a koralem, świetnie sprawdzi się w wakacje!




Wiecie, że nie przepadam u siebie za czerwonymi paznokciami, dlatego nie byłam początkowo zachwycona faktem, że otrzymałam numerek 206, czyli ciemnoczerwony, bardzo elegancki odcień tego koloru. No cóż, albo się starzeję, albo ten odcień ma coś w sobie, bo według mnie wygląda genialnie! Kryje po 2 cienkich warstwach, u mnie na zdjęciu są 3. 
W ogóle coś dziwnego jest z tym kolorem, bo patrząc na swatche w internecie to dziewczyny pokazują go jako bardziej czerwonego, jaśniejszego, a na stronie producenta (o tutaj) przedstawiony jest jako róż.




Kolor 207 jest bardzo słodki i wakacyjny, a w dodatku sprawia, że nasze dłonie wyglądają na o wiele bardziej żywe ;) Niby jest zwykłym różem, ale ma coś w sobie, co powoduje, że bardzo mi się podoba. Potrzebował 2 warstw do pełnego krycia.



Kolor 209 jest tym, w którym się zakochałam! Będzie idealny na jesień - to takie bardzo ciemne wino, z domieszką fioletu i brązu. Mniej czerwony i ciemniejszy, niż nr 206. Dziwny kolor, ale jednocześnie piękny. Kryje po 2 warstwach, na zdjęciach widzicie 3. 



Ostatni kolorek to 211. Jest to klasyczna czerń, bez żadnych dodatków. Do pełnego krycia potrzeba 2 warstw. 


Jestem ciekawa który kolor podoba się Wam najbardziej? A może macie już lakier z tej serii?
Pulinka
Czytaj dalej »