Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike Holo Top Coat 2.0.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike Holo Top Coat 2.0.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2023

Tropikalne paznokcie na koniec wakacji

Na koniec wakacji wzięło wzięło mnie na szalone, kolorowe paznokcie. Przeglądając mój instagram doszło do mnie, że nie robiłam palemek już 3 lata! Tak być nie może! W końcu to typowe, wakacyjne paznokcie. Tym razem postawiłam na połączenie różowego, pomarańczowego i żółtego lakieru. Uwielbiam robić cieniowania, ale tylko klasycznymi lakierami - hybrydy to dla mnie too much. 






Główną rolę w tym zdobieniu pełnią dwa lakiery - pomarańczowy Sally Hansen Insta Dri nr 350 catch me if you clam oraz Eveline 7 days gel laque nr 48. Ten pierwszy to mój nowy nabytek i jestem z niego bardzo zadowolona. Kryje po dwóch warstwach i szybko wysycha. Z kolei lakier Eveline już Wam pokazywałam i wiecie doskonale, że bardzo go lubię!





Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała tutaj trochę błysku! Na dwa 'nudne' (czyli bez zdobienia) paznokcie dodałam top Colour Alike. Jedna warstwa dała delikatny, ale widoczny efekt holo. 



Dajcie znać jak Wam się podobają te paznokcie!
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 23 maja 2019

Podwodny świat w wersji holo

Ostatnio pokazałam Wam tyle kwiecistych, wiosennych zdobień, że czas dać Wam trochę od tego odpocząć. Tym razem postanowiłam zmalować coś, co idealnie nada się na wakacyjne wyjazdy lub jako umilacz podczas lata w pracy - podwodny świat w wersji holo. W tym zdobieniu użyłam tuszy blossom halo dye, które są podobne do moich ukochanych tintów z P2, ale dają inny efekt, jest to efekt akwareli, mi przypomina to trochę farby wodne, na które nakapał, napadał deszcz. Ten efekt pokazywałam już Wam przy okazji Walentynkowych paznokci z sercami, chociaż wtedy nie ogarniałam do końca co ma z tego wyjść, myślałam, że to zwykłe tinty i trochę je tam skrytykowałam.






Holosiowe wykończenie to zasługa dwóch lakierów - NCLA mermaid tales oraz Colour Alike holo top coat 2.0. Oba mogliście już oglądać kilka razy na blogu (posty są podlinkowane w nazwie produktów, dwie linijki wyżej ;) ). Ten pierwszy, od NCLA kryje po 2 cieniutkich warstwach i daje genialny efekt holo. Top coat od Colour Alike to bezbarwna baza z masą drobinek, więc pełnego krycia nim nie uzyskacie, ale i tak pięknie się prezentuje. Niestety przez ostatnie deszczowe dni nie udało uchwycić mi się pięknego efektu, jaki te dwa lakiery dają. 



Rybki, które widzicie na paznokciach pochodzą z płytki MoYou London origami collection nr 06. Według mnie są urocze! Wzory dobrze się odbijają, trzeba jednak raczej szybko z nimi działać ze względu na bardzo cienkie linie, ale to normalne. 
Odbiłam je podwójnie lakierami od B. loves plates.



Użyte produkty:
  • NCLA mermaid tales
  • wibo nail care nr 1
  • Rosalind blossom halo dye nr A276
  • Rosalind blossom halo dye nr A274
  • Mollon shine line nr 90
  • Colour Alike holo top coat 2.0
  • MoYou London origami collection nr 06
  • B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • B. loves plates 01 B. a black hole
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat
Lubicie holo zdobienia?
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 15 czerwca 2018

Niebieskie kwiaty z holo drobinkami

To zdobienie miałam Wam pokazać przy okazji III tygodnia Creative Nail Party, ale spędziłam wtedy sporo czasu w różnych programach graficznych, żeby obrobić zdjęcia i nie byłam zadowolona z efektu, ciągle kolory wyglądały źle, a całość nie tak jak w rzeczywistości. W końcu nie mogłam już na nie patrzeć, więc zmalowałam i pokazałam Wam to zdobienie. Nie chciałam jednak nie pokazywać Wam go w ogóle, więc ściągnęłam swój stary, poczciwy program i w nim, na spokojnie obrobiłam zdjęcia.
Same zdobienie jest dosyć proste - na niebieskim lakierze dodałam holo drobinki, a na białym, który dodatkowo pokryłam flejkami (na zdjęciach ich nie widać, na żywo dawały fajny efekt, chociaż nie rzucały się w oczy), namalowałam przy pomocy farbek kilka kwiatków. Mam nadzieję, że całość Wam się spodoba :) 









Niebieski lakier to Pierre Rene nr 304 excentric cobalt. Jest to bardzo ładny, niebieski kolor. Myślę, że to taki klasyk, który każda z nas ma w swojej szufladzie. Jeśli jednak w Waszych brakuje takiego koloru, to mogę polecić Wam ten lakier od Pierre Rene. Kryje po 2 cienkich warstwach, szybko wysycha i nie farbuje skórek (czego najbardziej się bałam). 
Na nim zrobiłam cieniowanie przy pomocy lakieru Colour Alike Holo Top Coat 2.0.. Skórki przy cieniowaniu zabezpieczyłam lateksem od Beauty Big Bang.
Bazą pod kwiatki jest lakier Bourjois la laque nr 1 white spirit pokryty flejkami z lakieru Pierre Rene nr 299 pink flakes. Przed namalowaniem kwiatków paznokcie pokryłam matowym topem. Kwiatki namalowałam farbkami akrylowymi. 
Całość pokryłam topem Glisten&Glov.

Jak Wam się podoba takie zdobienie? Lubicie kwiatki na paznokciach?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 11 lutego 2018

Walentynkowe - para zakochanych

Walentynki coraz bliżej, więc najwyższa pora na pokazanie Wam w pełni miłosnych paznokci. Planuję jeszcze dwa posty z propozycjami zdobień na Walentynki, rocznice, randki i inne (nawet 'zwykłe') dni, w których chcemy pokazać komuś, że go kochamy. W końcu miłość trwa cały rok, a nie tylko jeden dzień i należy codziennie okazywać swoje uczucie do drugiej osoby :)
Na pierwszy ogień leci para zakochanych, a wokół nich masa serduszek i napis 'love'. Wszystko namalowane ręcznie przy pomocy farbek akrylowych i cieniutkich pędzelków. Wbrew pozorom jest to dosyć proste zdobienie, największe problemy miałam z napisem. Dodatkowo na kciuku i małym paznokciu holo top coat od Colour Alike - taka nutka szaleństwa.












Jakby ktoś się zastanawiał, co mam na prawej ręce, gdy na lewej maluję coś ręcznie - zazwyczaj stawiam wtedy na stemple. W tym przypadku są to cieniowane wzory z płytki B. loves plates. Tak w ogóle, to prawej ręki nie pokazuję też dlatego, że nie podoba mi się to, jak wychodzi ona na zdjęciach - jakoś nie umiem zrobić jej ładnych zdjęć.

 



Kciuk i mały palec pokryłam lakierem Golden Rose color expert nr 66. Następnie pokryłam je lakierem Colour Alike holo top coat 2.0, na który przyczepiłam ćwieki w kształcie serca
Bazą pod zdobienie na pozostałych paznokciach był lakier Golden Rose express dry nr 10. Paznokcie na lewej dłoni zmatowiłam matowym top coatem (no name) i namalowałam na nich postacie, serduszka i napis 'love' przy pomocy farbek akrylowych z flying tigera oraz cienkich pędzelków (o których pisałam Wam tutaj). Na prawej dłoni odbiłam wzór z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns przy pomocy przezroczystego stempla i lakierów: Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph oraz miss sporty wonder metal nr 040. Skórki zabezpieczyłam przy pomocy lateksu, o którym pisałam tutaj.
Wszystkie paznokcie zabezpieczyłam jedną warstwą top coatu NCLA gelous?. Przydałaby się jeszcze jedna, ale i tak jestem w szoku, bo wszystkie paznokcie (także te z farbkami akrylowymi!) były gładkie i błyszczące. Zazwyczaj, żeby uzyskać taki efekt potrzebuję co najmniej dwóch warstw topu. Dodatkowo nic nie zostało rozmazane, więc może ten top coat zostanie moim ulubieńcem - kto wie ;) 

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robicie miłosne zdobienia na swoich paznokciach?
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 listopada 2017

Czarne holo od Colour Alike, Golden Rose, Essence i Beauty Big Bang

Zgodnie z zapowiedzią przychodzę do Was z recenzją pierwszej z rzeczy, które dostałam w ramach współprac. Dzisiaj na tapetę weźmiemy czarny lakier holo od Beauty Big Bang. Bardzo długo szukałam idealnego, czarnego holo, więc gdy dostałam taką możliwość, to wybrałam sobie właśnie taki lakier do wypróbowania. Mam już kilka czarnych holosi, jednak nie spełniały one moich wymagań - mój ideał powinien być naprawę czarny, a nie szary i mieć ładne, linearne holo.
Jeśli chodzi o lakier z Beauty Big Bang, to dostaniecie go tutaj za około 22 zł ($5,99). Kryje bardzo ładnie już po pierwszej warstwie. U mnie widzicie dwie, ale to ze względu na to, że lubię mieć ciutkę grubszą powłokę na paznokciu. Po pomalowaniu paznokci byłam zaskoczona, bo lakier schnie naprawdę bardzo szybko. Jednak najważniejszą jego cechą jest to, że ma piękne holo, totalnie linearne i obłędne - na zdjęciach widzicie tylko część możliwości tego gagatka. Poza tym jest idealnie czarne, bez żadnej szarości, holograficzne drobinki nie sprawiły, że lakier bazowy 'wyblakł'.

  





Doskonale wiem, że takie zdjęcia czasami niewiele mówią, w tym przypadku nie ze względu na kolor lakieru, ale ze względu na holo - wszystko zależy tutaj od oświetlenia i apartu. Z tego powodu poniżej możecie zobaczyć porównanie różnych, czarnych holosi (oraz holo top coatu).
Na kciuku widzicie lakier Sally Hansen Xtreme Wear nr 629 Black Out, a na nim Colour Alike holo top coat 2.0.
Na palcu wskazującym jest lakier Colour Alike Black Saint.
Na środkowym lakier z Beauty Big Bang.
Na serdecznym Golden Rose holographic nr 07. Ma piękne holo, ale myślałam, że będzie bardziej czarny. Muszę spróbować nałożyć go kiedyś na czarną bazę.
Na małym Essence Colour&Go 176 headphones on!. Ujęłam go w zestawieniu, bo w buteleczce ma holo drobinki, jednak na paznokciach one zanikają.








Gdyby któraś z Was planowała zakupy na stronie Beauty Big Bang, to przypominam o kodzie LAKI10, który daje Wam 10% zniżki.

Jestem ciekawa, który z holosiów spodobał Wam się najbardziej? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Pulinka
Czytaj dalej »