Z małym opóźnieniem przychodzę do Was z duchami, ale spokojnie, nie takimi prawdziwymi! Takich sama się boję i nie chciałabym ich nigdy spotkać. Pewnie część z Was w nie nie wierzy, jednak w mojej rodzinie było za dużo spotkań z istotami, które były kiedyś ludźmi (przed moim dziadkiem przemaszerował kiedyś cały oddział wojska!), żebym uważała, że nie istnieją. Jednak duszki na paznokciach to zupełnie co innego - są bardzo przyjazne, miłe i wyglądają ładnie, chociaż próbują straszyć. Jeszcze mniej straszne paznokcie pokazywałam Wam rok temu tutaj, były zrobione na kolorowym, wręcz tęczowym tle.
Osobiście nie wyobrażam sobie już zdobień paznokci na Halloween bez motywu duchów - w końcu to właśnie święto tych istot. Kiedyś, zanim Halloween zrobił się popularny na cały świat i przesiąkł konsumpcjonizmem, ludzie wierzyli, że tego dnia duchy zmarłych wracają na ziemię i chcą zamieszkać w ludziach na następny rok.
Tłem jest cieniowanie lakierami Astor quick&shine nr 608 Make everyday special oraz Golden Rose holographic nr 05. Skórki zabezpieczyłam preparatem kasako docai z Born Pretty Store. Na tak przygotowanych paznokciach namalowałam duszki przy pomocy sondy oraz białego lakieru Sensique nr 101. Oczy i buźki zrobiłam przy pomocy czarnego lakieru Wet and Wild E7351 Power Outage. Całość pokryłam lakierem Rimmel super gel top coat.
Jak podoba Wam się taka inna propozycja na Halloween? Wierzycie w duchy?
Pulinka















































