Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O.P.I. 4104011 Today I accomplished zero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O.P.I. 4104011 Today I accomplished zero. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2020

Halloweenowy, szczęśliwy Duszek

Moją pierwszą propozycją na Halloween jest postać wesołego duszka, który zmierza do sąsiadów, żeby zbierać cukierki i pytać się czy wolą dać mu cukierki czy otrzymać od niego psikusa. Chciałabym powiedzieć, że to jest mój pomysł, ale znalazłam go na pintereście. Zmieniłam trochę kolory, ale cały pomysł jest z niego, bardzo mi się spodobał ten uśmiechnięty duszek! Całość malowałam ręcznie, przy pomocy farbek akrylowych. 




W kwestii zmiany kolorów główną zmianą jest tło - u mnie jest to lakier O.P.I. 4104011 Today I accomplished zero. Nakładałam go na jedną, cieniutką warstwę czarnego lakieru (która nie pokryła w 100%) i do pełnego krycia przy takim podkładzie potrzebowałam jednej warstwy. Wnioskuję po tym, że solo pokryłby po 2 warstwach, ale ze względu na brokat wolałam nie dokładać sobie roboty przy zmywaniu. A jeśli już mówimy o zmywaniu - miło się zaskoczyłam, bo bardzo szybko udało mi się zmyć to zdobienie!



W przypadku tego zdobienia zdecydowałam się na matowe wykończenie - w tym celu całość pokryłam top coatem Sally Hansen miracle gel 102.



Lubicie takie wesołe duszki?

Miłego!
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 9 sierpnia 2015

Stygnąca lawa.

Pewnie też cały dzień smażycie się w tym skwarze. I dobrze, że jest gorąco, w końcu od tego jest lato :) Dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami i moimi odczuciami odnośnie mojego pierwszego lakieru O.P.I., czyli 4104011 Today I accomplished zero. Wygląd lakieru kojarzy mi się z lawą (pewnie to przez to, że jest gorąco), która częściowo już zastygła i zmieniła kolor na czarny, a częściowo została jeszcze rozgrzana, czerwona.

Na paznokciach widzicie 2-3 warstwy lakieru, które wysychają naprawdę bardzo szybko. Drobinki ładnie rozkładają się na paznokciu i nie trzeba ich łowić. Według mnie niezbędna jest tutaj baza typu 'peel off', ponieważ zmywanie może kosztować nas dużo nerwów. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że niezależnie od bazy lakier ściera się i odpryskuje (na moich paznokciach zdecydowana większość lakierów ładnie się trzyma), jednak przy domalowywaniu końcówek zachowuje się jak piasek - nie widać różnicy - więc można mu to wybaczyć.

Paznokcie niepokryte top coatem trochę haczą i nie mają efektu lustra (co jest normalne).



Poniżej zdjęcia w cieniu.




Paznokcie pokryte top coatem (Seche Vite), który trochę 'zjadł' drobinki.



Postanowiłam też pokazać Wam, jak pięknie wygląda pokryty matowym top coatem z Lovely. W tej wersji pewnie nieraz powróci jeszcze na moje paznokcie, bo wygląda genialnie.
Jeśli jesteście ciekawi, który matowy top coat jest według mnie najlepszy, to zapraszam na porównanie - znajdziecie je tutaj.




Z danych technicznych - lakier ma 15ml pojemności, pochodzi z kolekcji coca cola i dostępny jest w internecie za około 20-40zł. Ja swój egzemplarz kupiłam na targach kosmetycznych (o których pisałam tutaj). Nie jestem pewna, ile za niego dałam, ale chyba 19zł (na pewno był na wyprzedaży).



Użyte lakiery:


Według mnie lakier jest śliczny i mogę mu wybaczyć fakt odpryskiwania. Jestem tylko ciekawa, jak trzymają się inne kolory.

A jak Wam podoba się ten lakier? Chciałybyście go mieć w swojej kolekcji?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »