Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bourjois. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bourjois. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Łapacze snów

Od jakiegoś czasu bardzo modny stał się motyw piórek, łapaczy snów na paznokciach. Wszystkie jednak wiemy, że nie każda z nas ma tyle czasu, talentu i chęci, żeby malować ręcznie skomplikowane wzory (i to też jest ok!). Sama też czasem lubię sięgnąć po totalne gotowce w postaci naklejek wodnych i lubię je testować. Gdy więc dostałam możliwość wyboru rzeczy do testów ze sklepu BeautyBigBang wiedziałam, że wezmę także naklejki wodne. Padło właśnie na łapacze snów, ponieważ są przeurocze, ale też dosyć skomplikowane w przypadku malowania ich ręcznie. 












Naklejki o których mowa wybrałam też z ciekawości - po raz pierwszy mam takie, które są zaokrąglone na końcach. Chciałam sprawdzić, czy to pomoże przy aplikacji, czy wręcz przeciwnie. Mi osobiście to pomogło, praktycznie nie musiałam czyścić skórek, jedynie musiałam usunąć nadmiar naklejki przy wolnym brzegu paznokcia. Myślę jednak, że zależy to od kształtu naszej płytki przy skórkach - dla jednych to może być większe ułatwienie, dla innych mniejsze. Same naklejki są cienkie, dobrze się dopasowują i jedyny minus, jaki widzę to to, że mogłyby być szersze. W przypadku czarnych musiałam delikatnie domalować brzegi przy bokach, w przypadku ciemnofioletowych widać biały, niepokryty przez naklejkę obszar. 


Naklejki wodne mają na stronie oznaczenie J1476-5C i dostępne są tutaj.
Pod naklejki użyłam białego lakieru Bourjois la laque nr 1 white spirit.
Na kciuku i małym palcu widzicie lakier Golden Rose holographic nr 05 (szykuję o tych lakierach osobny post!).
Naklejki pokryłam lakierem Sally Hansen Insta Dri top coat.


Jeśli chodzi o sam sklep, to deklaruje on darmową dostawę w terminie 2-4 tygodni. Nie wiem, czy to jest norma, ale moja paczka była listem poleconym priorytetowym, więc istniała możliwość śledzenia jej także w Polsce (zazwyczaj paczki z Azji po dotarciu do naszego kraju stają się zwykłymi listami). Poza tym możecie skorzystać z kodu LAKI10, który daje Wam 10% zniżki, także na przecenione rzeczy. 

Jak Wam się podobają te naklejki? Lubicie motyw łapaczy snów?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 26 sierpnia 2015

Biel i złoto

Na fali mody na złote tatuaże postanowiłam zmalować na paznokciach złote wzorki na białym tle (białe dlatego, że kartoniki, na których można w sklepach znaleźć tatuaże są właśnie w tym kolorze i mojemu mózgowi to połączenie kojarzy się z wakacjami ;) ).
Całość jest bardzo prosta - składa się z pasków (tutaj ogromna pomoc tasiemek), zawijasów i paznokcia pokrytego pazłotkiem firmy Sun Flower.








Jedyny mój błąd polegał na użyciu fioletowej tasiemki (chociaż mam srebrną), która pozostawiła po sobie ślad w postaci fioletowych smug.



Bazą był biały lakier Bourjois la laque nr 1 white spirit, złote lakiery to vipera polka nr 6 (zawijasy na serdecznym palcu) i Gosh nr 554 gold (zawijasy na małym palcu).

Jak Wam podobają się te paznokcie? Też kojarzą Wam się z wakacjami?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

wtorek, 4 sierpnia 2015

1 sierpnia o 17:00

1 sierpień był dla mnie ważnym, wyjątkowym i nietypowo spędzonym dniem. O godzinie 17:00 nie byłam ani w domu, ani na obchodach Powstania Warszawskiego, tylko na ślubie mojego brata ciotecznego. Cała ceremonia była bardzo ładna (oczywiście uczciliśmy minutą ciszy Powstańców), jednak, ponieważ na niej byłam, nie miałam paznokci upamiętniających walkę, tylko takie, które wpasowywały się w ślubną tematykę :)

I tak na lewej ręce wylądowała suknia Panny Młodej (notabene Panna Młoda - żona mojego brata ciotecznego wyglądała prześlicznie!), garnitur Pana Młodego, obrączki oraz serduszko, które znalazłam w miksie ozdób 3D od Born Pretty Store (znajdziecie je tutaj, kosztują obecnie 0,99$).





Prawa ręka natomiast pasowała do mojej sukienki, która była bardzo kolorowa.


Lakiery, których użyłam to Seche Vite jako top coat, Lovely nude nail polish nr 7, Bourjois la laque nr 1 white spirit, Carla nr 186 oraz Sensique art nails nr 188 silver star.


Jeśli będziecie robili zakupy w Born Pretty Store, to zachęcam Was do skorzystania z kodu 'PAPK31', dzięki niemu otrzymacie 10% rabat na nieprzecenione rzeczy. Wysyłka jest darmowa.


Paznokcie oczywiście furory nie zrobiły, bo główną 'atrakcją' byli Państwo Młodzi (i wcale się nie dziwię :) ), jednak mojej rodzinie bardzo się podobały. A co Wy o nich myślicie? Nosiłybyście je?

Pulinka ;)

PS. Mam nadzieję, że Państwo Młodzi przeżyją razem wiele szczęśliwych lat i, że kiedyś, kiedy stanę przed Ołtarzem, będę tak samo szczęśliwa i będę tam z tak wielką miłością, jak oni. Przyjemnie się na nich patrzyło i od razu człowiek się uśmiechał :)
Czytaj dalej »

piątek, 31 lipca 2015

O kaczce, która je marchewki.

Czy ktoś z Was słyszał o kaczce, która je marchewki? Jeśli tak, to nie zdziwi Was to, że umieściłam na paznokciach kaczkę i marchewki. Fakt, że te dwie rzeczy są razem na płytce w ogóle mnie nie zdziwił, ani nie zrodził pytania dlaczego tak jest. Tłumaczą mnie tylko dwie rzeczy - przede wszystkim ostatnio strasznie odzywa się we mnie moja blond dusza, a po drugie skojarzyłam sobie kaczkę z królikiem z Kubusia Puchatka (już słyszę Wasze facepalmy i głośne śmiechy :D ). Z tego miejsca pozdrawiam Dominikę (która prowadzi tego bloga), która uświadomiła mi ten błąd. Inaczej pewnie teraz czytalibyście post o tym, jak to w Kubusiu Puchatku kaczka, która była królikiem, jadła marchewki :D

Przechodząc do meritum - płytkę otrzymałam ze sklepu Born Pretty Store w ramach współpracy (jednak opinia jest zupełnie obiektywna). Dostaniecie ją tutaj za 3,99$ (obecnie w promocji za 3,19$). Zawiera ona dwa wzory kaczki (co jest bardzo fajne, bo jedna jest większa, a druga mniejsza), dwie wielkości ramki, marchewki, kratkę i dwa wzory, których nie potrafię opisać. 
Duży plus za kopertkę na płytkę. Pamiętajcie, żeby oderwać niebieską folię przed stemplowaniem.


Sama płytka odbija się dobrze, poniżej stemple na kartce wykonane czarnym lakierem. Kratka po prawej nie odbiła się poprawnie z mojej winy.


Na początek wszystkie paznokcie, oprócz wskazującego, pokryłam szarym lakierem la luxe nr 921, na serdecznym wylądował lakier Bourjois la laque nr 1 white spirit.


Potem zrobiłam stemplowe naklejki (kolorowałam je farbkami akrylowymi). Jeśli nie wiecie, jak je zrobić, to zapraszam na post, w którym wszystko wyjaśniłam.


Potem zostało stemplowanie fragmentu dolnego wzoru z tej płytki, przyklejenie naklejek i pokrycie wszystkiego topem.
Poniżej znajdziecie efekt, zdjęcia robione w centrum Warszawy.








I ostatnie zdjęcie - moja prawa ręka, która nigdy chyba nie wyjdzie korzystnie na zdjęciu ;)



Tradycyjnie już przypominam o kodzie PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, wysyłka jest darmowa. Polecam także zajrzeć do działu nail art.

Jak Wam się podobają te paznokcie? Skusiłybyście się na nie, czy to nie Wasz klimat?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

środa, 17 czerwca 2015

Kolorowa tęcza.

Gdy zobaczyłam ten konkurs u Lucy nails stwierdziłam, że muszę wziąć w nim udział. Jakby ktoś był zainteresowany dołączeniem to zapraszam, czas macie do północy ;)
Temat skojarzył mi się z piosenką Varius Manx - "Pocałuj noc", a dokładniej z fragmentem "Zakładasz szary płaszcz, łatwo wtapiasz się w upiornie trzeźwy świt". Prawda jest taka, że większość z nas (ja także) wybiera zazwyczaj stonowane stroje, nie jakieś szalone, kolorowe. Nawet moje czerwone trampki goszczą na moich nogach od 'święta'. I rozumiem to, jednak może warto poszaleć trochę np. z kolorami, chociażby tylko na paznokciach? Ja tak zrobiłam i na moich paznokciach wylądowały wszystkie kolory tęczy. I muszę Wam powiedzieć, że za każdym razem, gdy spojrzę się na paznokcie to się uśmiecham! Kolorowe rzeczy to jednak to, co u mnie wywołuje radość i przyciąga wzrok innych.

http://lucynails-blog.blogspot.com/2015/05/konkurs-konkurs.html

Na początek - zdjęcia makro.





Zdobienie wykonałam metodą waterfall. Robiłam to pierwszy raz i na pewno nie ostatni. Bazą jest lakier Bourjois la laque nr 1 white spirit. Waterfall malowałam najkrótszym pędzelkiem od Born Pretty Store o których pisałam tutaj oraz farbkami akrylowymi, które kupiłam w empiku. Całość pokryłam Seche Vite.





Wygląda to trochę jak radosna twórczość dziecka, jednak nie dość, że bardzo mi się podoba, malowanie (jak zawsze) sprawiło mi dużo radości i w dodatku mieliśmy pomalować świat, więc zadanie uważam za spełnione :)

A jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie kolorowe rzeczy? Wzięłyście udział w konkursie?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »