Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 czerwca 2017

Relacja z Meet Beauty 2017 - czyli z czego najbardziej cieszy się blogerka, filmik, niewyjściowa fryzura, trochę o hybrydach i moja twarz

Minął już miesiąc od III edycji Meet Beauty. Przyszedł więc czas na relację z tych trzech dni, które spędziłam w cudownym towarzystwie Pań ze zdjęć niżej (chociaż nie ma na nich wszystkich). Tegoroczna edycja odbywała się w Nadarzynie k. Warszawy - dla mnie to był duży plus, bo samochodem jechałam tam w porywach do 30min :) Wiem jednak, że dojazd z Warszawy trwał trochę dłużej i możliwy był albo specjalnym autobusem puszczonym przez Targi Beauty Days, z którymi konferencja była połączona, albo komunikacją miejską.

Zdjęcie pochodzi z foto-budki Meet Beauty
Zdjęcie pochodzi z foto-budki Meet Beauty
Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
Po prostu musiałam zrobić sobie zdjęcie razem z Pauliną na tle ścianki na stoisku Bandi. Super mi się z nią rozmawiało i to nie tylko o paznokciach :)

Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
W przypadku lakieromaniaczek obowiązkowym punktem spotkania jest zrobienie nailselfie :) Jeśli chcecie zobaczyć mnóstwo przeróżnych paznokci blogerek z bliska, to zapraszam Was do przeczytania tego wpisu Pauliny.


Powyższe zdjęcie z identyfikatorem jest jedynym, które posiadam z piątku. Do strefy Meet Beauty dotarłam wtedy koło 17, chciałam być wcześniej, ale niestety nie mogłam tego dnia opuścić uczelni. Gdy tylko dotarłam, to odebrałam identyfikator (bardzo dobrze, że zdecydowałam się przyjechać już w piątek, bo w sobotę kolejki były spore, a dzień wcześniej nie było nikogo) i poszłyśmy z dziewczynami na Galę. W sumie to jest to za duże słowo na to wydarzenie, bo po 1h opóźnienia (podczas której zbiły się talerze :D ) wręczone zostały nagrody dla firm, a potem powiedzieli, że za pół godziny ma się pojawić Edyta Górniak. Z dziewczynami byłyśmy jednak głodne, więc pojechałyśmy na pizzę. Było super, świetnie się nam gadało i absolutnie nie żałuję tego, że nie byłam na Gali do końca. Jakoś nie jarają mnie takie rzeczy ;)

Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
Następnego dnia pierwszym punktem po przywitaniu były, w moim przypadku, warsztaty z NeoNail. Byłam ich bardzo ciekawa i podjarana nimi - po pierwsze pierwszy raz w życiu robiłam hybrydy, a po drugie efekt, jaki dają lakiery z serii aquarelle jest niesamowity! Chociaż wiem, że to samo można uzyskać po prostu lakierami na mokro (sharm effect). Poniżej możecie zobaczyć wzorniki, które zostały zrobione przez stylistki NeoNail - a to przecież tylko mała część tego, co można dzięki nim stworzyć na paznokciach :) 

Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
Zdjęcie autorstwa Pauliny- Cienistość
Powyższe dwa wzorniki to już dzieło Pauliny i Julii. Według mnie są piękne i ogromnie żałuję, że nie wygrały w konkursie! Chciałabym też bardzo podziękować dziewczynom za odpowiedzi na wszystkie moje pytania odnośnie hybryd, jesteście kochane 

Zdjęcie autorstwa fotografów Meet Beauty
Ponieważ zazwyczaj widzicie tu moje paznokcie, a bardzo rzadko moją twarz, to na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć jaką radość sprawiło mi malowanie wzorników! Fryzura już nie do końca wyjściowa, bo włosy mi przeszkadzały w pracy, ale co tam! :)
Moja mina przedstawia też zadowolenie z tych warsztatów. Chociaż na początku nie mogłam tam wysiedzieć (chyba tylko sadyści mogli posadzić nas przy lakierach, lampach itd. i opowiadać nam o firmie :D ), to na koniec nie chciałam już stamtąd wychodzić.


Jeśli chodzi o samą technikę, to jeśli opis w stylu 'Pokryj pomalowane na wybrany przez Ciebie kolor specjalną bazą, nie utwardzaj, zrób kropki/paski/wzorki, poczekaj aż się rozpłyną, a następnie utwardź.' brzmi dla Ciebie prosto, to powiem Ci, że dla mnie też tak brzmiało. Ba, nawet oglądając filmiki na yt uważałam to za banał. Życie jednak zweryfikowało - na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć moje zdobienia, które zrobiłam na warsztatch, po lewej jest pierwsze, po prawej ostatnie, które zrobiłam, a i tak w międzyczasie jedno czy dwa zmyłam. Po prostu chyba potrzeba kilku prób, żeby wyczuć produkt :)


Na warsztatach otrzymałyśmy także po jednym kolorze lakierów z serii aquarelle. I pewnie w tym momencie ta część z Was, która nie śledzi mnie na instagramie pomyślała sobie 'po co jej lakier hybrydowy, skoro nie ma lampy?'. Tadam! Jako prezent na imieniny zażyczyłam sobie lampę do hybryd :D Póki co noszę na swoich paznokciach tylko bazę, a pełną wersję robię mamie, ale na pewno będę pokazywała Wam czasami jakieś hybrydowe zdobienia :)


Zdjęcie autorstwa fotografów Meet Beauty
Oto cała ja - szczerzę się nawet wtedy, kiedy inni są poważni :) Zdjęcie zostało zrobione podczas warsztatów Golden Rose, które zostały poprowadzone przez Karolinę Zientek. Jest ona bardzo miłą, serdeczną i jednocześnie kompetentną osobą!
W paczuszkach, które zawierały produkty wybrane specjalnie dla nas przez Karolinę znalazło się kilka produktów, które chciałam już przetestować od jakiegoś czasu, a także takie, których wiem, że nie będę używała i które poleciały dalej. Wiecie jednak z czego najbardziej się ucieszyłam? Z naklejek! :D


Po warsztatach z Golden Rose odbył się wykład Natalii - jest rudo. Mówiła o tajnikach fotografii i bardzo przydał mi się ten wykład ponieważ jestem totalnym samoukiem jeśli o to chodzi. Dzięki temu wykładowi odważyłam się zastosować kolorowe, wzorzyste tło na zdjęciach! Do tej pory mogliście oglądać jedynie białe, więc jest postęp (chociaż białe tło jeszcze nie raz będzie tutaj gościło) :)


Powyżej możecie zobaczyć koszulkę, w której byłam na Meet Beauty w sobotę. Zdjęcie jest zrobione już później, po tym, jak udało mi się doprać plamę z sosu z burgera :D 

Niedzielę spędziłam na warsztatach z Gosha, które nie zachwyciły mnie jakoś bardzo. Najlepszym ich aspektem było to, że modelką na nich była jedna z nas.
Na wykład tołpy z oczyszczania niestety nie udało mi się dotrzeć, poszłam wtedy z dziewczynami coś zjeść i żadna z nas nie patrzyła na zegarek - w efekcie przegadałyśmy wykład ;)


I na koniec programu Meet Beauty wisienka na torcie - panel dyskusyjny "Od bloga do biznesu". Na scenie pojawiły się Anie i Hania, które opowiadały o tym, jak z bloga doszły do własnych firm. Serio, to z jaką pasją o tym opowiadały, to była magia! Jakby ktoś dziewczyn jeszcze nie znał - Ania B. loves plates, Hania, Ania Anwen.

Zdjęcie autorstwa fotografów Meet Beauty
Po wykładzie i rozdaniu nagród w konkursach zostało zrobione pamiątkowe zdjęcie :) 

Zdjęcie autorstwa fotografów Meet Beauty
A już na sam koniec otrzymałyśmy torby pełne dobroci. Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć moją minę w momencie, kiedy dowiedziałam się, że już nie ma paznokciowych toreb ;< Chlip, chlip, wzięłam więc niebieską - makijażową ;)
[Oczywiście żartuję! Bardzo chciałabym paznokciową torbę, ale to, że jej nie mam nie jest tragedią! :) ]

Ogólnie uważam, że cała konferencja była super i jeśli w przyszłym roku ma być jeszcze lepsza, to chyba musiałaby trwać tydzień :D Jednak nigdy nie jest tak, że wszystko jest bezbłędnie - połączenie z targami samo w sobie było świetne, ale powodowało małe problemy z nagłośnieniem. Poza tym organizatorzy spisali się wspaniale :) 


W czasie Meet Beauty miałyśmy możliwość zrelaksować się wśród kwiatów, a to wszystko zasługa firmy Palmers! Poniżej możecie zobaczyć zdjęcie moich paznokci, o których pisałam Wam już tutaj - fajnie pasowały do tego otoczenia :)


Czas pokazać Wam, co zawitało do mojego domu w ramach Meet Beauty - w tej części pokażę Wam tylko lakierowe rzeczy, ale jeśli jesteście ciekawe także innych, to recenzje będą pojawiać się na moim instagramie, pierwszą z nich możecie już przeczytać tutaj.


Niestety lakierowych rzeczy było mało. Poza lakierem z NeoNail, który przywiozłam z Nadarzyna w moich zbiorach pojawiły się także lakiery z Eveline z serii Vinyl Gel oraz z serii Gel Shine. Na pewno niedługo zrobię swatche :)


W paczce, którą dostałam kurierem znalazłam także dwie odżywki do paznokci.



Na targach kupiłam 3 lakiery holograficzne z Golden Rose oraz dostałam kilka gratisów do zakupów. Jeśli chodzi o lakiery to fiolet miałam już kilka razy na swoich paznokciach i jestem zachwycona! Dzisiaj kupiłam też czarny i zamierzam zrobić o nich osobny post :)


Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok koszy wyprzedażowych Orly. I tak jestem dzielna, że kupiłam tylko dwa lakiery :D Natomiast na stoisku Pierre Rene spędziłam trochę czasu z Zosią i Basią i w końcu kupiłam jeden lakier z MIYO. Kiedyś bardzo często malowałam paznokcie ich lakierami, a potem jakoś przestałam ;)



Na koniec jeszcze raz najlepsza ekipa, no i obiecany w tytule filmik :)


Bardzo cieszę się, że miałam możliwość uczestniczyć po raz drugi w konferencji Meet Beauty. Zdaję sobie sprawę, że pewnie mój blog przy innych tam obecnych wpada 'blado', ale kocham to, co tutaj robię i ogromnie cieszę się, że miałam możliwość poznać dziewczyny, które mają taką samą pasję. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz się spotkamy!

Co Wy myślicie o takich spotkaniach blogerskich? Chodzicie na nie, albo chciałybyście/chcielibyście się na nie wybrać? :)
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 22 stycznia 2016

Tęczowe kropki

Każda blogerka wie, jak trudno jest znaleźć dobre miejsce do robienia zdjęć. Ważne jest zarówno tło, jak i oświetlenie (jeśli chodzi o paznokcie to chyba przede wszystkim oświetlenie). Ostatnio postanowiłam pokombinować z tymi dwoma kwestiami i czekam na Wasze opinie w komentarzach. Notabene bardzo fajny post o oświetleniu zdjęć możecie przeczytać tutaj u Kamili.

Przechodząc jednak do paznokci - tak jak pisałam Wam tutaj, sondy były używane kilka razy zanim napisałam recenzję. Dzisiaj właśnie o kolejnych kropkowych paznokciach. Tym razem postawiłam na tęczę na czarnym tle (zauważyłam, że ostatnio zdecydowaną większość mani robię na czarnym lub białym tle). Wykonanie jest bardzo proste, robimy kropki po kolei według wielkości sond. Właśnie dlatego tak fajne jest posiadanie całego zestawu, czyli wielu ich rozmiarów. Jeśli chodzi o jakieś rady w kwestii robienia kropek, to polecam używać dobrze napigmentowanych lakierów i najlepiej nie takich, które bardzo szybko wysychają. Kilka mi właśnie przyschło i zrobiła się na paznokciach nitka z lakieru.
I pomyśleć, że kiedyś rzadko nosiłam paznokcie w kropki, a teraz gościły u mnie dwa razy pod rząd.








Na zdjęciu powyżej niebieski lakier jest dobrze oddany, na pozostałych aparat 'zjadł' go.


Użyłam: sond dostępnych tutaj, o których pisałam tutaj, Seche Vite, Sally hansen xtreme wear nr 370 black out, miss sporty nr 2166, MIYO mini drops nr 45 Iris, MIYO mini drops nr 165 sweet carrot, MIYO mini drops nr 43 lollipop.

Tradycyjnie przy zakupach w sklepie Lady Queen polecam skorzystać z kodu dającego 15% zniżki: BRST15. Nalicza się on także przy rzeczach przecenionych.



Jak podobają Wam się te paznokcie? Lubicie kropki?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

czwartek, 19 marca 2015

Co mają wspólnego trójkąty z Wielkanocą?

Zapewne część z Was zaintrygował tytuł postu. Otóż trójkąty mają wiele wspólnego z tym Świętem. Na przykład (zapewne znane przez wszystkich) wstążeczkowe, styropianowe jajka.


Ostatnio rozpoczęłam rodzinną produkcję tychże jajek. Postanowiłam zrobić fioletowo-czerwone, które tak mi się spodobało, że znalazło swoje odzwierciedlenie na paznokciach.


Początkowo chciałam powycinać trójkąty z wyschniętego lakieru, jednak była to tak żmudna praca, że po kilku trójkątach zrezygnowałam i resztę namalowałam ręcznie (dlatego też część jest nierówna, krzywa).


Na środkowym paznokciu wylądował piaskowy lakier pokryty topem.


Oto i wspomniane już wstążeczkowe jajko.


Jako bazy użyłam odżywki Eveline, piasek to Delia coral prosilk nr S06, fiolet to MIYO mini drops nr 54 arctic night, czerwień to MIYO mini drops nr 165 sweet carrot. Użyłam także dwa top coaty - Golden Rose quick dry w celu przyśpieszenia wysychania oraz essence sealing top coat aby nabłyszczyć.

Jak podobają Wam się paznokcie? A może też macie jakieś nietypowe skojarzenia z Wielkanocą lub innymi świętami?

Pozdrawiam,
Pulinka.
Czytaj dalej »

sobota, 1 listopada 2014

Grecja

Dzisiaj kolejny tydzień projektu Państwa Miasta. W tym tygodniu rządzi Grecja. Z tym państwem kojarzy mi się przede wszystkim książka "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów", ponieważ jedna z bohaterek (Lena) spędza właśnie w tym państwie wakacje z dziadkami.
Mimo tego na moich paznokciach nie zobaczycie jeansów, tylko biało-niebieskie cieniowanie (aluzja do flagi) oraz wzorki które kojarzą mi się z malarstwem wazowym Starożytnej Grecji.




Użyte lakiery to Bell french manicure nr 01, MIYO mini drops nr 128 Aqua, Gosh nr 554 Gold (który dostałam od znajomej).



Jak Wam się podoba to zdobienie? Byłyście kiedyś w Grecji? Co Wam się z nią kojarzy?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 13 października 2014

Australia.

Mniej mnie tu, przepraszam. Czas jakoś umyka mi przez palce, za dużo do zrobienia, za krótka doba i za krótko świeci słońce. Lato, wróć!

W tym tygodniu w projekcie Państwa Miasta króluje Australia (więcej o projekcie możecie przeczytać tutaj). W dzisiejszym poście przede wszystkim bardzo chcę podziękować Chilli (czyli organizatorce projektu) za to, że zgodziła się, żebym mogła dosłać Australię po czasie :)
Przechodząc do meritum - mnie przede wszystkim Australia kojarzy się z kangurami. Chciałabym je kiedyś zobaczyć na żywo, ale w ich naturalnym środowisku. Dla mnie są świetnymi zwierzętami: noszą młode non-stop przy sobie (chciałabym mieć taką kieszeń) i jednocześnie przypominają dinozaury.
Z tychże powodów od razu wiedziałam, że to kangury wylądują na moich paznokciach. Szukając jakiegoś odpowiedniego zdjęcia, który posłużyłby mi za wzornik postury kangurów trafiłam na to zdjęcie, zakochałam się i to właśnie to zdjęcie postarałam się przenieść na paznokcie.

http://www.otofotki.pl/img15/obrazki/mj80_4.jpg
źródło
 A oto efekt:







Jak Wam się podoba? Zrobiłyście jakieś zdobienie na ten tydzień?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »