Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marmurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marmurki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2020

Urodziny Agnieszki Visennanails

W środę swoje urodziny miała visennanails 🎉 Agnieszko, z okazji urodzin życzę Ci dużo zdrówka, spełnienia marzeń, paznokciowej weny i wszystkiego najlepszego ❤️
A z tej okazji zmalowałyśmy paznokcie w kolorze nude z marmurkiem - mam nadzieję, że Agnieszce się spodoba! Wszystkie prace znajdziecie tutaj #urodzinyvisennanails ❤️





W przypadku moich paznokci lakierem bazowym był Rimmel super gel numer 012 soul session. Bardzo go lubię i używam na zmianę z Rimmel super gel nr 013 bare hug do nudziakowych zdobień, bo mają tylko odrobinę inne kolory - ten który mam na paznokciach jest cieplejszy niż 013 bare hug. 



Przy tym zdobieniu byłam cwana i użyłam stempli - wzór pochodził z płytki Born Pretty Store L079, natomiast odbijałam go lakierami B. loves plates B. an arctic snow (biel), B. a pure gold (złoto) oraz B. a hot chocolate (brąz). 




Dajcie znać jak podoba Wam się moja wersja marmurka!

Miłego!
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 1 października 2019

Marmurkowy powrót do rzeczywistości

W końcu, po 2,5 miesiącach, wracam do blogowania. Trochę mi dziwnie z tym, jakoś się odzwyczaiłam od czynności związanych z prowadzeniem tego miejsca, co jest zapewne całkowicie normalne. Pewnie zastanawiasz się co takiego robiłam przez ten czas (albo totalnie Cię to nie obchodzi, ale i tam Ci powiem) - dużo spotykałam się ze znajomymi, odpoczywałam, wyjechałam też na wakacje (później dodam też post z paznokciami, które towarzyszyły mi podczas tego tygodniowego urlopu). Malowałam też paznokcie, głównie na prawej dłoni i miałam robić im zdjęcia, ale świadomość, że hybrydy są jednak o wiele trwalsze, niż zwykłe lakiery sprawiła, że tak przeciągałam moment robienia zdjęć, że jak już chciałam rozstawić lampy, to okazywało się, że mam odrost, który nie nadaje się już do zdjęć. I muszę przyznać, że trochę żałuję, bo miałam w tym czasie kilka fajnych zdobień. Cóż, może kiedyś je odtworzę i i tak je zobaczycie :) 




Te paznokcie powstały trochę z przypadku. Lakier Masura 1149 the various dreams, który jest bazą pod to zdobienie kupiłam pod wpływem zdjęć... no właśnie nie wiem czyich, bo nie mogę znaleźć tego zdjęcia. Jeśli jednak używałaś tego lakieru i pokazywałaś go u siebie, to daj znać, może to dzięki Tobie/przez Ciebie go kupiłam ;) Totalnie nie miałam pomysłu co z nim zmalować, bo chociaż jest piękny (i brzydki jednocześnie :P ) to też bardzo trudny w ograniu go tak, żeby nie przesadzić. 




Postawiłam więc na wzór marmurkowy. Jeśli go lubicie to gorąco polecam Wam płytkę L079 z Born Pretty Store. Kosztuje obecnie $1,99. Ma mnóstwo wzorów marmurkowych, które możecie używać warstwowo lub pojedynczo, w zależności od tego jaki efekt chcecie uzyskać oraz jeden wzór geometryczny, który idealnie będzie pasował na marmurek. 
Do testów wybrałam sobie także nowy stempel. Wzięłam go z dwóch powodów - jednym jest to, że nie wiem skąd jest mój ukochany, przezroczysty stempel, a drugim fakt, że był jeszcze niedawno bardzo popularny na instagramie, ponieważ ma piękny uchwyt oraz dwie gumy - jedną zwykłą, przezroczystą, a drugą przezroczystą w której zatopione są holograficzne drobinki. Kod produktu to 45934 i za dwa stemple zapłacicie $4,78, jednak obecnie nie ma go na stronie (w ogóle jakoś mniej jest tych paznokciowych produktów, ktoś wie o co chodzi?). Na opinię jeszcze za wcześnie, potrzebuję więcej czasu na testy :)




Przypominam o kodzie PAPK31, który daje Wam 10% zniżki w sklepie BornPrettyStore.


Użyte produkty:
  • Masura 1149 the various dreams
  • płytka L079
  • Moyra foil polish 01
  • folia transferowa
  • Maga guma peel off
  • Maga diamond gel top coat
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat
Jak Wam się podobają takie marmurkowe zdobienia?
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Stemplowany gradient.

Heeeej! Lato coraz bliżej, szczególnie w ostatnią sobotę było to czuć. Ciepło za zachęca nas do intensywniejszych kolorów, neonów. W końcu to znak rozpoznawczy lata. I tak oto u mnie, podobnie jak w zeszłym roku, wylądowało połączenie dwóch marmurkowych lakierów od lemaxa. Wtedy kolory bardzo się zlały, teraz więc wykorzystałam to i zrobiłam gradient.




Bardzo mi się podobały te paznokcie, były takie energiczne, rzucające się w oczy. Stwierdziłam jednak, że same to za mało i postemplowałam je płytką z born pretty store numer BP-21 dostępną tutaj za 2,99$.



Na płytce wyżłobione są 4 wzory, które chyba sprostają pod względem długości każdym paznokciom. Są to paski, fale, kółka i motyw roślinny. Na paznokciach użyłam wszystkich wzorów, wszelkie niedociągnięcia na paznokciach spowodowane są stemplem, który ostatnio przestał ze mną współpracować. Cała płytka jest bardzo ładnie zrobiona.
Pamiętajcie, że gdy dostajecie płytkę jest ona zabezpieczona folią (zazwyczaj niebieską), którą przed użyciem należy zerwać.





Przy zakupach polecam zajrzeć do działu nail art, gdzie znajdziecie więcej rzeczy do mani. Wysyłka jest darmowa, rejestrowana kosztuje 3$. Z moim kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, a jeśli kod zostanie wykorzystany 10 razy na moim blogu zostanie zorganizowany konkurs dla Was :)

Jak podoba Wam się takie połączenie? Lubicie jak tak dużo dzieje się na paznokciach, czy może dla Was to za dużo?

Pozdrawiam,
Pulinka :)

Fakt, iż otrzymałam płytkę nie wpłynął na moją opinię.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 14 lipca 2014

Truskawka w towarzystwie pomarańczy

Wróciłam i to już na stałe. Rąsia się goi, już jest coraz lepiej. Posty pod moją nieobecność się nie ukazały - przepraszam, miałam przed wyjazdem ustawić automatyczną publikację, ale dosłownie umierałam, pakowałam się będąc nieprzytomną i totalnie zapomniałam o tym.

W ostatnim truskawkowym poście pytałam się Was kto lubi truskawki. Mam nadzieję, że nie będziecie miały mi za złe, że znowu pokazuję Wam zdobienie, które opiera się na truskawkach. Tym razem jednak truskawki występują w połączeniu pomarańczy.









Tak, jak i ostatnio bazą jest różowy marmurek od firmy LeMax który pokazywałam tutaj. Następnie zrobiłam cieniowanie czerwonym lakierem Miyo mini drops nr 165 sweet carrot. Na tak zrobione paznokcie przyczepiłam ozdoby od fizmy essence, a paznokcie nieozdobione zostały zmatowione przez top od lovely.

Co o tym myślicie? Podoba się Wam? Lubicie takie gotowe ozdoby, czy raczej preferujecie ręcznie malowane?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Różowy marmurek.

Ostatnio polubiłam różowy kolor na paznokciach. W końcu są wakacje, teraz mogę trochę poszaleć.
Dzisiaj chcę Wam przedstawić jeden z popularnych ostatnio marmurków. Mój ma różowo-czerwony, dosyć neonowy kolor (chociaż nie 'daje' po oczach).
Na zdjęciach dwie warstwy, bez topu.









Lakier firmy Lemax (niestety bez numerka) otrzymujemy w prostopadłościennej buteleczce. Ma zwykły pędzelek, ścięty na prosto, jak dla mnie bardzo wygodny.
Utrzymuje się standardowe 3dni (a być może i więcej).
Czarne drobinki dodają mu uroku.

Macie marmurki? Lubicie, czy macie już ich dosyć? :)
Ja zdecydowanie będę polowała jeszcze na białego.

Pozdrawiam,
Pulinka :)

edit: Zapomniałam napisać, że wysycha bardzo szybko - już podczas malowania (w przypadku cienkich warstw) spotykamy się z lekko wyschniętym lakierem.
Czytaj dalej »

sobota, 5 kwietnia 2014

Haul marcowy ;)

 Hej :) Jak tam u Was? Ja siedzę w domu jeszcze tydzień z powodu moich stawów (biodra odmówiły posłuszeństwa). Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - uczę się do matury (wreszcie) :)

Dzisiaj przychodzę do Was z postem haulowym - pokażę Wam to, co kupiłam od poprzedniej takiej notki do dzisiaj (oraz co dostałam ;) ).

Przede wszystkim 8 marca (czyli w dzień kobiet) w Warszawie odbywały się targi kosmetyczne. Oto co kupiłam:
 Czyli papierowy pilniczek (0,5zł), lakier Orly R.I.P. (15zł), lakier Sehe i top gratis (15zł), folia transferowa (5zł) i parozłotko (3zł).

Jak wszystkie lakieromaniaczki wiedzą w Rossmannie wyprzedawali lakiery i nie tylko. I tak w moje łapki wpadło futerko od wibo, biały piasek (na którego polowałam już jakiś czas, ale wszędzie był wyprzedany) oraz 3 lakiery brokatowe (czwarty pójdzie na rozdanie które kiedyś będzie - na pewno po mojej maturze już ;) ).

 Gdy odwiedziłam Naturę, aby kupić połowę tego, co widzicie na dole, zajrzałam do lakierów - baza peel off za (chyba) 3zł musiała być moja, do tego 3 lakiery też za kilka zł (a Kobo jeszcze nie miałam) i maseczka od Marion.

To po olej po prawej stronie udałam się do Natury (bo pierwszy wymsknął mi się z ręki i wylał, a potem sięgnął dna). Natomiast olejem rydzowym olejowałam włosy (przyłączyłam się do akcji Anwen - chcecie zobaczyć moje kłaki? :) ).

Jak już wiecie - wygrałam w konkursie MIYO. Oto nagroda :) Ze szklanym pilniczkiem trafili w 10, bo poprzedniego dnia kupiłam sobie swój i przy wyjmowaniu z tekturki poleciał na kafelki i się zbił :( Od biedy mógłby być (zostało z niego to, co widzicie na zdjęciu poniżej), a teraz ten zbity będzie moim podróżnym pilniczkiem - jak zbije się jeszcze bardziej, to nie będzie mi szkoda ;)


A tutaj marmurki od Lemaxa po 3zł (kupione dzięki dziewczynom z lakierowej grupy na fb :) ). Dwa lakiery po prawo (róż i zieleń) także idą na rozdanie ;)

I prawie zapomniana nagroda z konkursu na fb (na profilu Ciastkożercy.pl ). Zostałam wylosowana spośród 78 osób, w tym mojej koleżanki i znajomej, więc miałam szczęście :)

A co Wy kupiłyście w tym miesiącu? :)

Pozdrawiam,
Pulinka.
Czytaj dalej »