Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club bundle of joy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Color Club bundle of joy. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 czerwca 2015

Oswojony monster.

Ostatnio pokazywałam Wam monstera na paznokciach, czyli lakier Color Club nr 1025 bundle of joy. Możecie go zobaczyć tutaj. W ramach oswajania postanowiłam go ostemplować. Nie mogłam się zdecydować na kolor stempli - czy zrobić je białe, czy czarne (lakier ma drobinki właśnie w tych dwóch kolorach). Zdecydowałam się na oba te kolory i tak na dwóch paznokciach wylądowały stemple w kolorze białym i na dwóch w czarnym. Wybór ten spowodowany był też tym, iż akurat tego dnia kupiłam biały i czarny lakier do stempli z Essence.






Płytka, którą użyłam to BP-05, którą znajdziecie na stronie Born Pretty Store, a dokładnie tutaj. Chociaż jest to rzecz, którą kupiłam za własne pieniążki, to zachęcam Was do skorzystania przy zakupach z kodu PAPK31. Otrzymacie z nim 10% zniżki na nieprzecenione rzeczy.


Które stemple bardziej Wam się podobają - białe, czy czarne? Podoba Wam się takie połączenie?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 21 czerwca 2015

Monster

Na targach kosmetycznych (moją relację i to, co kupiłam znajdziecie tutaj), które odbyły się w marcu, kupiłam swój pierwszy lakier Color Club - 1025 bundle of joy. Jest to turkus/miętka w którym zatopionych jest sporo czarnych drobinek (zarówno większych, jak i mniejszych) oraz mnóstwo białych, które trochę giną w całości, jednak nadal są widoczne. Drobinek nie trzeba łowić i ładnie rozkładają się na paznokciu. Bez pokrycia top coatem całość jest trochę nierówna, chropowata, jednak nie na tyle, żeby np. porwać rajstopy. Solo przypomina mi trochę potwora, szczególnie w zbliżeniach (mam bujną wyobraźnię :D ). Do pokrycia wystarczą 2 warstwy.







Po pokryciu top coatem (u mnie Seche Vite) całość nabiera połysku i jest wyrównana, znika chropowatość (i łagodnieje efekt monstera :D ).



Zbliżenie na lakier w buteleczce.




Według mnie lakier ma swój urok, chociaż jest prosty, pozornie po prostu ma drobinki, ale oprócz nich ma też 'to coś'. Dodam jeszcze, że buteleczka ma pojemność 15ml, a pędzelek jest zwykły, prosty, czarny.

A co Wy o nim myślicie? Według Was jest to zwykły lakier, czy jednak jest uroczy? Która wersja podoba Wam się bardziej - pokryta top coatem, czy bez niego?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »