Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence the gel nr 38 love is in the air. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence the gel nr 38 love is in the air. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 października 2017

Halloweenowe wyzwanie - candy corn

Tym razem w wyzwaniu Halloweenowym miałyśmy do zmalowania candy corn, czyli cukierki w kształcie ziaren kukurydzy. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, musiałam więc googlować jak to wygląda. Wiecie, że 30 października został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Candy Corn? To świadczy o tym, jak ważna jest ta słodkość dla mieszkańców USA (i chyba o mojej ignorancji ;) ).
Candy corn oprócz tego, że są w kształcie ziaren kukurydzy, są w trzech kolorach - białym, pomarańczowym i żółtym. Wykonane są głównie z miodu, syropu kukurydzianego i barwnika. Oprócz tego, że są produkowane z okazji Halloween można je zjeść także podczas innych świąt, tylko w innych kolorach.
Szczerze mówiąc, to według mnie ten temat daje małe pole do popisu, a szkoda. U mnie możecie zobaczyć coś, z czego nie jestem do końca zadowolona, ale nie miałam za bardzo pomysłu, na inne zdobienie. 
Najpierw pomalowałam wszystkie paznokcie lakierem MIYO mini drops nr 126 Destination. Potem za pomocą farbek na trzech paznokciach zrobiłam cukierki i otoczyłam je czarnym polem, a na pozostałych dwóch zrobiłam cieniowanie za pomocą wspomnianego lakieru MIYO oraz lakierów Essence the gel nr 38 love is in the air i P2 gloss goes neon color activator. Całość pokryłam matowym top coatem

Jestem ciekawa, jak Wam podoba się to zdobienie? Jadłyście kiedyś candy corny?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 2 października 2016

Podwójne cieniowanie

Ciągle jestem w fazie nadrabiania blogowych-wyjazdowych zaległości, ale już powoli zaczynam widzieć ich koniec, więc jest dobrze. Dzisiaj za to chcę Wam pokazać paznokcie, które zrobiłam na paznokciowe wyzwanie u Kamili. W tym tygodniu tematem przewodnim jest paskowe szaleństwo. Na początku nie wiedziałam, co zmalować, ale jak już się zabrałam za paznokcie, to wpadł mi do głowy pomysł zrobienia podwójnego cieniowania, tyle że odwrotnego, tzn. robimy cieniowanie, naklejamy tasiemki i znowu robimy cieniowanie, tylko że obrócone o 180 stopni. Na początku trochę kombinowałam z ułożeniem pasków, ale chyba najbardziej podobają mi się takie zwykłe, ułożone równolegle wzdłuż paznokcia. Niestety tasiemka znowu zawiodła i gdzieniegdzie zafarbowała.











Żółty lakier, którego użyłam to Essence the gel nail polish nr 38 love is in the air, różowy to mój najnowszy nabytek - Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pod spód cieniowania użyłam także jego brata o numerze 1 white spirit. Przy czyszczeniu pomogła mi baza miss sporty peel off. Całość najpierw pokryłam Seche Vite, a potem zmatowiłam top coatem z lemaxu. 
Ci z Was, którzy trochę śledzą mojego bloga pewnie pomyśleli, że już gdzieś widzieli podobne zdobienie. Po jego wykonaniu sama tak pomyślałam i owszem, w lipcu zrobiłam już podobne zdobienie, ale ze stemplami - możecie je zobaczyć tutaj. Wniosek jest jeden - połączenie różowego i żółtego bardzo mi się podoba.


Jak podoba Wam się to zdobienie? Lubicie paski?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 10 lipca 2016

Znikające stemple

O tym, że chciałam zrobić znikające stemple pisałam Wam już tutaj. Wtedy stwierdziłam, że bardziej będą pasowały w białym kolorze, jednak obiecałam, że takie zdobienie na pewno się u mnie pojawi. Jako, że ostatnio bardzo polubiłam wykonywanie wszelkich gradientów, to zdecydowałam się też na to zdobienie. Jak wiecie, zwykłe cieniowanie robiłam już wielokrotnie, udaną próbę cieniowanych stempli także już widzieliście, wystarczyło więc połączyć te dwa elementy w jeden. Dla mnie nie było to niczym skomplikowanym, a wygląda bardzo efektownie. Przy okazji ogarnęłam, że nie mam żadnego zwykłego lakieru w kolorze jasnego różu. Nie wiem, jak to się stało :D
Jedyny problem, jaki napotkałam po drodze, to aparat - sfotografowanie takiego miszmaszu (żółty jest odrobinę neonowy, a róż to pastel) na białym tle okazało się wyzwaniem i na niektórych zdjęciach jest ono niebieskie. Poza tym, ponieważ wzorki są małe, to z daleka wszystko się 'zlewa' i całość staje się pastelowa.












Do zrobienia tego zdobienia użyłam: Seche Vite, Colour Alike/B. loves Plates B. a sunshine oraz B. a sweetheart, Essence colour&go nr 38 love is in the air, Miss Sporty peel off, przezroczystego stempla oraz B. loves Plates nr B.01 geometry is perfect.

Jak Wam się podoba? Próbowałyście już znikających stempli?
Pulinka
Czytaj dalej »