Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLP B.12 creative texture. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLP B.12 creative texture. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 maja 2019

Magnetyczne zdobienie wykonane marką Born Pretty Store

Niedawno odezwała się do mnie pracownica Born Pretty Store (Everyone say 'hi!' to Emily! :) ) i zapytała się, czy nie chciałabym przetestować całego kompletu rzeczy potrzebnych do zrobienia paznokci magnetycznych. Stwierdziłam, że mógłby to być fajny pomysł, na post, w którym pokażę Wam zdobienie wykonane w większości jedną marką. Kilka takich propozycji już odrzuciłam, bo zwyczajnie nie miałam na nie pomysłu albo produkty mi nie odpowiadały. W tej paczce znalazłam lakier magnetyczny, dwa magnesy, top coat i oliwkę do skórek. 



Zacznijmy od magnetycznego lakieru do paznokci. Jest to kolor BP-PM07 Soul Dancer. Ma złoty kolor z niebieskimi drobinkami, ale przez magnetyczny efekt praktycznie ich nie widać. Na moich paznokciach widzicie 3 warstwy bez kolorowej bazy pod spodem. 




W tej paczce co prawda tego nie znalazłam, ale użyłam w tym zdobieniu dwóch lakierów do stemplowania z Born Pretty Store - najpierw czarnego nr 3, a potem złotym BP-U01 Leo. Całość pokryłam topem no smudge. I z tym topem mam pewne wątpliwości, bo mam zarówno nową wersję, jak i tę starszą. Wersja w prostopadłościennej buteleczce (tej ze zdjęcia w linku) sprawdza mi się dobrze, natomiast ta w tej standardowej buteleczce Born Pretty Store (ze zdjęcia powyżej) nie jest okey, główny zarzut, jaki mogę mu postawić to rozczapierzony pędzelek i rozmazywanie wzorów, czego niby ten top ma nie robić. Dodatkowo podczas schnięcia całość jest już sucha i jak gdzieś dotkniecie, to nic się nie stanie, ale na wierzchu jest taka lepka, dziwna warstwa. Nie wiem, czy kupując top z linka dostaniecie tę lepszą według mnie wersję, czy gorszą.


Chciałabym Wam też opowiedzieć o magnesach. Dostałam zarówno tradycyjny magnes, który przyłożony jedną stroną robi tradycyjną linię, a z drugiej strony robi półkola oraz pisak, który z obu stron ma kilka magnetycznych kropek, które z jednej strony tworzą linię zrobioną z kropek, a z drugiej wzór kwiatów z kropek,. Chyba nie jestem najlepsza w słowne opisy, więc poniżej możecie je w kolejności opisu od lewej do prawej.
Myślę, że ten drugi pisak dużo lepiej sprawdzi się w przypadku hybryd, a że zaczęłam Wam je pokazywać, to możliwe, że niedługo pokażę Wam ich pełne możliwości, o ile chcecie. 




Oliwka do skórek to coś, co każda z nas używa pewnie codziennie lub prawie codziennie. Osobiście uważam, że nigdy ich za wiele i chociaż jestem ogromną fanką olejków z NCLA, to jeśli szukacie tańszej opcji to możecie spróbować oliwek z Born Pretty Store. Mają dobry skład (przynajmniej na opakowaniu, bo z produktami z Chin nigdy nie wiadomo, dlatego nie nakładam nic od nich na twarz), nawilżają, wchłaniają się i są w pędzelku. Mam wersję kokosową, która ładnie pachnie, a zapach dosyć długo utrzymuje się na skórze.


Przypominam o kodzie rabatowym PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły.


Użyte produkty:
  • Born Pretty Store BP-PM07 Soul Dancer
  • tradycyjny magnes
  • B. loves plates B.12 creative texture
  • przezroczysty stempel
  • Born Pretty Store BP-U01 Leo
  • Born Pretty Store Black Stamping Polish nr 3
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat
Dajcie znać czy podoba Wam się taki post i zdobienie prawie jedną marką?
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 30 kwietnia 2019

Wielkanocne paznokcie 2019 - część I czyli Pani Zając i Pani Kurczak

Na moim instastory zadałam Wam pytanie, czy chcecie zobaczyć moje Wielkanocne paznokcie w jednym, czy w dwóch postach, ze względu na to, że jedne paznokcie są robione zwykłymi lakierami, a drugie hybrydami, w dodatku są to trochę inne zdobienia, chociaż w podobnej kolorystyce i z podobnymi zdobieniami. Jak to zazwyczaj bywa zdania były podzielone i to dokładnie pół na pół. Z tego względu decydujący był mój głos i tak oto teraz pokażę Wam zdobienie wykonane zwykłymi lakierami, a w następnym poście hybrydami. Zdecydowałam tak, ponieważ dwa razy dłuższy post mógłby zniechęcić niektórych z Was do przeczytania, a przeczytanie dwóch, krótszych postów nie wydaje mi się być jakimś wyzwaniem. Chociaż moje posty i tak nie są jakieś bardzo długie :P 



Zdobienie, które wykonałam zwykłymi lakierami przedstawia Panią Zając i Panią Kurczak, co możecie poznać po ich pięknych, długich rzęsach (chociaż w rzeczywistości z reguły to faceci mają dłuższe rzęsy, co uważam za nie fer :P ). Wykonałam je przy pomocy lakierów oraz farbek akrylowych. Myślę, że użycie holograficznego lakieru jako wypełnienie uszu i noska Pani Zając oraz wzorku na skorupce Pani Kurczak dodało uroku całemu zdobieniu. 



Momentami mam trochę mieszane uczucia, czy ten różowy lakier od Magi z kolekcji Snaily nr 2 oraz żółty MIYO mini drops no 46 pineapple pasują do siebie, czy jednak nie powinnam ich razem łączyć. Dajcie znać, co Wy o tym sądzicie! Żeby je trochę lepiej zgrać na dwóch paznokciach (serdecznym i kciuku) zrobiłam nimi cieniowanie, a następnie cieniowane stemplowanie. 




Użyte produkty:
  • Maga z kolekcji Snaily nr 2
  • MIYO mini drops no 46 pineapple
  • P2 gloss goes neon color activator
  • Eveline Vinyl Gel nr 211
  • Beauty big bang lateks do skórek
  • B. loves plates B.12 creative texture
  • Glisten & Glow top coat
Dajcie znać jak Wam się podobają moje Wielkanocne paznokcie! Jestem ciekawa też, co Wy nosiłyście wtedy na paznokciach? 
Pulinka
Czytaj dalej »