Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence metal shock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence metal shock. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Wielkanocna propozycja

Już w niedzielę Wielkanoc, więc chyba najwyższa pora na pierwszą propozycję na paznokcie w tym klimacie. Powiem szczerze, że jakoś dla mnie przygotowania do Bożego Narodzenia są bardziej klimatyczne niż te Wielkanocne. Może też dlatego, że Boże Narodzenie co roku jest tego samego dnia i zawsze grudzień mija pod jego znakiem, a w przypadku Wielkanocy nigdy nie wiem, czy to już czas na przygotowania czy jeszcze nie. 
W każdym razie chciałabym Wam pokazać moje pisankowo-zajączkowe zdobienie. Jak dla mnie pełne słodyczy!






Coś, co chciałabym Wam polecić to top wodny od Essence. Seria już dosyć dawna, ale w internecie nadal da się go kupić. Generalnie uważam, że każda paznokciomaniaczka, szczególnie jeśli używa stempli, powinna mieć wodny top w swojej kolekcji. Wszystko dlatego, że działa cudownie i nie rozmazuje stempli. Ponieważ jest wodny, to pokrywam go dodatkowo zwykłym topem, ale z pewnością, że już nic złego się nie stanie i nie muszę jakoś mocno uważać :) 




Jeśli zastanawiacie się skąd pochodzą te piękne, słodkie wzorki (zajączek czytający książkę, śpiący na pisance czy oglądający pisankę! No proszę Was, niczego słodszego dzisiaj nie zobaczycie!) to śpieszę z odpowiedzią. To płytka Kads festival 008. Całe wzory świetnie się odbijają i, jak widać, świetnie kolorują :) 



Dajcie znać jakie jest Wasze podejście do Wielkanocy!
Pulinka 
Czytaj dalej »

piątek, 31 grudnia 2021

Sylwestrowe paznokcie oraz życzenia

Przed nami ostatnie godziny tego roku. Dla mnie był to bardzo dobry rok (chociaż nie wszystko mi się w życiu udało lub nie wyszło tak, jakbym chciała), ale jakikolwiek ten rok dla Was by nie był życzę Wam, by Nowy Rok był dużo lepszy. Byście byli zdrowi, spełniali marzenia, dobrze zarabiali i wszystkie plany i postanowienia noworoczne się udały. Paznokciomaniaczkom życzę dużo czasu na paznokcie oraz weny, a także, żeby paznokcie się nie łamały, a zdobienia nie rozmazywały! :)
Przy okazji chciałabym także pokazać Wam moje dzisiejsze zdobienie - dosyć proste, bo to czarne holo, które robi za nocne niebo oraz masa fajerwerków (za którymi nie przepadam na żywo, bo się ich boję). 





To czarne holo dostałam kiedyś w ramach współpracy (której już nie mam) z Beauty Big Bang. Minęło około 4 lat a ono nadal jest w świetnej formie! Pisałam Wam o nim tutaj, gdzie też porównałam inne czarne holo do siebie. Kryje po 1-2 warstwach (drugą dałam dla zwiększonego efektu holo, a nie dla krycia). Żeby jednak efekt holo był większy to najpierw pokryłam paznokcie wodnym topem (tutaj essence metal shock, który bardzo lubię!), a dopiero potem zwykłym, lakierowym topem. Ta kolejność naprawdę wydobywa efekt holo, a odkryłam to przez przypadek :) 






Oczywiście fajerwerki oraz numer to stemple. Notabene rok 2022 robi się bardzo przyjemnie, bo wystarczy do tego jedna płytka, a nie dwie czy więcej! Numer odbiłam z nazwy płytki B. loves plates B. 02 :) Moje fajerwerki to oryginalnie była gwiazdka ze świątecznej płytki tej samej marki o numerze B. 10 Merry Christmas. Oczywiście użyłam tutaj gumy yummy gummy oraz lakierów - B. a Xmas Joy (fiolet), B. a Royal Gold (złoto) oraz B. a Santa Claus (czerwony). 



Udanego wieczoru!
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 11 grudnia 2019

Urodziny MatMaja ❤️

W poniedziałek swoje święto miała matmaja_nails (możecie ją kojarzyć także z jej bloga). Maju, z tej okazji życzę Ci dużo zdrowia, spełnienia marzeń, żeby coraz więcej rzeczy było multichromowych, pieniędzy i wszystkiego najlepszego oraz lakierowego ❤️
Zgodnie z naszą małą, paznokciową tradycją zrobiłyśmy paznokcie w jednym temacie - multichromowe. Wszystkie prace możecie zobaczyć poniżej, a z bliska znajdziecie na instagramie pod #urodzinymatmaja.



Jeśli chodzi o moje zdobienie to starałam się je zrobić w stylu zimowym (w końcu!), dlatego zdecydowałam się na niebieskofioletowy kolor, który jest efektem wtarcia w czarny lakier pyłku Essence metal shock nr 02 me and my unicorn. Jeśli zastanawiacie się jak zrobiłam to nie używając hybrydowych lakierów, to odsyłam Was do wpisu, gdzie pokazywałam Wam nakładanie flejków i pyłków na zwykłe lakiery - macie tam też filmik. Spojler alert - potrzebny jest klej do folii transferowej ;) 





Stemple, które mam nadzieję widzicie na paznokciach, to zasługa dwóch produktów - multichromowy lakier pochodzi ze sklepu Born Pretty Store i jest oznaczony jako BP-U01 Leo. Płytka natomiast to jedyny słuszny wybór jeśli chodzi o śnieżynkowe wzory, czyli B. loves plates B.05 let it snow.




Użyte produkty:
  • Cosmetics zone c033 black cat
  • klej do folii transferowej
  • Essence metal shock nr 02 me and my unicorn
  • Born Pretty Store BP-U01 Leo
  • B. loves plates B.05 let it snow
  • przezroczysty stempel
  • Maga guma peel off
  • Essence metal shock top coat
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat

Podobają Wam się multichromowe paznokcie?
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 lutego 2019

Walentynkowe z serduszkami

Myślę, że to są już ostatnie Walentynkowe paznokcie. To znaczy pokażę Wam jeszcze jedne, te, które będą ze mną 14 lutego, ale je zobaczycie pewnie najwcześniej w dniu miłości, więc wątpię, żeby komuś to pomogło. Chociaż sama uważam, że miłość należy okazywać sobie cały rok, to u mnie serduszka trafiają na paznokcie raczej w okolicy Walentynek, rocznic itp. Myślę, że taki jest urok tych wzorów, że są używane tylko kilka razy w roku. 





Jeśli chodzi o wykonanie tego zdobienia, to najpierw pomalowałam paznokcie białym lakierem Born Pretty Store BP-BAW01 Thick Milk, a potem nieregularnie nałożyłam na niego lakier BP-HI02 The soul of cloud. Ten ostatni to taki tint, który ma tworzyć kolorowe chmurki - najlepiej widać to na stronie produktu. Sam w sobie jest fajny, jednak trzeba mocno uważać na to, jaki top się na niego kładzie. Zwykłe topy mogą zjadać ten chmurkowy efekt i dawać jednolitą plamę, która nie do końca mi się podoba. Również tak samo jest w przypadku dedykowanego top coatu o nazwie BP-HI07 Stealthy Fog. Przez niego musiałam zmywać 4 paznokcie i robić je od początku, a w dodatku zafarbował na różowo. Najlepiej sprawdził się top wodny od Essence. 


Serduszka stemplowałam podwójnie, najpierw czarnym lakierem B. loves plates BLP01 B. a black hole, a następnie białym BLP02 B. an arctic snow tej samej firmy. Serduszko pewnie większość z Was kojarzy, bo jest to logo B. loves plates i pochodzi z płytki tej marki o nazwie B.00 rainbows and unicorns
Dwa serduszka są symboliczne - jeden to ja, a drugie to mój narzeczony ;) 


Przypominam o kodzie PAPK31, który daje 10% zniżki w sklepie Born Pretty Store na nieprzecenione artykuły.


Użyte produkty:
  • biały lakier Born Pretty Store BP-BAW01 Thick Milk
  • różowy tint Born Pretty Store BP-HI02 The soul of cloud
  • biały lakier do stemplowania B. loves plates BLP02 B. an arctic snow
  • czarny lakier do stemplowania B. loves plates BLP01 B. a black hole
  • płytka B. loves plates B.00 rainbows and unicorns
  • przezroczysty stempel
  • top wodny Essence metal shock
  • Glisten&Glow top coat
  • lateks z Beauty Big Bang
A Wy macie już gotowe paznokcie na Walentynki? Jakieś plany na ten dzień?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 6 lutego 2019

Walentynkowa propozycja bez serduszek

Walentynki tuż tuż, więc pora zacząć pokazywać propozycje paznokciowe na ten dzień. Swoją drogą jestem ciekawa czy ja sama będę miała jakieś tematyczne paznokcie w Walentynki, bo w moim przypadku  dosyć często sprawdza się powiedzenie, że szewc bez butów chodzi. 
Moją pierwszą propozycją na Walentynki są paznokcie bez ani jednego serduszka. Będą idealne dla tych z Was, które chcą mieć ozdobione paznokcie na Walentynki, ale nie chcą typowych, sweetaśnych zdobień z masą serduszek. Są one ozdobione moim ukochanym kwiatowym motywem, tym razem padło na róże. Wszystko to w kolorze różowym/fioletowym/białym, czarnym oraz złotym. Podrzucę Wam przy okazji inne moje kwiatowe zdobienia, które są podobne do tych i też będą idealnie pasowały na tę okazję: Czerwone maki, Różowe paznokcieFioletowe serce z roślin i Róże po raz kolejny







Wzór pochodzi z płytki Moyou flower power 04. Pokazywałam ją Wam przy okazji cynamonowych paznokci z nutą niebieskości, wtedy jednak ten wzór był słabo widoczny ze względu na kolory, których użyłam. Do odbicia go użyłam lakieru Moyra foil polish 01, o którym z kolei opowiadałam Wam w poście o tym, że nowości nie zawsze są starym produktem w nowym opakowaniu. Podtrzymuję swoją opinię, produkt sprawdza się świetnie!



Pewnie zauważyłyście już, że bazą do tego zdobienia jest lakier termiczny. Pochodzi on ze sklepu Born Pretty Store, niestety w Polsce takie lakiery są trudno dostępne, a stacjonarnie to już można zapomnieć o ich kupnie. Jeśli chodzi o nazwę tego lakieru, to mam z nią mały problem. Zamówiłam bowiem lakier o nazwie BP-LR05 Amber Clouds, jednak miał on zmieniać kolor od białego do szarego, a ten zmienia kolor od białego poprzez róż do fioletu. Być może jest to BP-LR07 Holy Goddess, ale nawet czubka paznokcia za to nie dam ;) . Sam lakier kryje po 2-3 warstwach i szybko wysycha. 



Przypominam o kodzie PAPK31, który upoważnia do 10% zniżki na nieprzecenione produkty w sklepie Born Pretty Store


Użyte produkty:
  • lakier termiczny z Born Pretty Store
  • Moyra foil polish 01
  • Moyou flower power 04
  • Essence metal shock top coat
  • Glisten&Glow top coat
  • lateks do skórek od Beauty Big Bang

A co Ty planujesz mieć na paznokciach w Walentynki?
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 22 czerwca 2018

Wiosenne, zielone listki

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zdobienie jeszcze z wiosny, kiedy to chyba ze względu na pogodę za oknem zachciało mi się połączenia szarości z czymś 'żywym', może neonowym. Tak oto powstało to zdobienie. Ze względu na pojawiające się liście na drzewach zdecydowałam się właśnie na wzór liści. W tym celu chciałam użyć lakieru w kolorze zbliżonym do zielonego lakieru na kciuku i małym palcu. Miałam coś takiego z Born Pretty Store, niestety jednak przy stemplowaniu okazało się, że bardzo słabo kryje. Nie wiem, czy ja trafiłam na jakiś felerny egzemplarz, czy po prostu ktoś się pomylił i zamiast napisać, że jest to lakier-tint napisał, że jest to lakier do stempli, czy o co z nim chodzi. Z tego powodu musiałam zrobić podwójne stemplowanie - najpierw odbiłam wzór białym lakierem, a dopiero potem zielonym. Nie wyszło to już tak fajnie, jak wyglądało w mojej głowie, ale mimo wszystko myślę, że efekt jest ładny ;) 











Zielony lakier bazowy to moov o nazwie Larissa (lakiery te dostępne są tylko w Kontigo). 
Szara baza to Eveline Vinyl Gel o numerze 201.  Na niej zrobiłam podwójne stemplowanie - najpierw białym lakierem Colour Alike o nazwie kind of white, a następnie zielenią od Born Pretty Store odbiłam wzór z płytki B. loves plates B.06 classy and chic. Skórki zabezpieczyłam lateksem od Beauty Big Bang
Całość pokryłam najpierw wodnym topem Essence metal shock sealing top coat, a następnie Sally Hansen Insta Dri. O tym dlaczego tak robię pisałam Wam o ostatnim poście.

Jak Wam się podoba takie liściaste zdobienie? Lubicie podwójne stemplowanie?
Pulinka
Czytaj dalej »