Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy lakier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy lakier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 marca 2018

Granatowo-srebrne negative space

Chyba już zawsze będę miała sentyment do granatowo-srebrnych paznokci, ponieważ taka właśnie kolorystyka towarzyszyła mi podczas mojej studniówki. Co prawda nie bawiłam się na niej jakoś wybitnie (nawet zaliczyłabym ją do tych gorszych imprez), ale jednak sentyment zostaje. Jeśli jesteście ciekawe, co miałam tego dnia na paznokciach to zapraszam tutaj, ostrzegam jednak, że użyłam wtedy po raz pierwszy folii transferowej, więc nie było to jakieś super zdobienie. Z perspektywy czasu stwierdzam też, że moje blogowanie i paznokciowe życie były wtedy, hmmm, słabe ;) Dzisiaj na pewno zrobiłabym na paznokciach coś innego - na przykład zdobienie z dzisiejszego postu. Połączyłam tutaj już wspomniane dwa kolory, stemplowanie i negative space. Takie zdobienie kojarzy mi się z paznokciami nail crazinesss. Jestem fanką jej zdobień i jeśli jeszcze jej nie znacie, to koniecznie zajrzyjcie na jej bloga :)










Lakierami bazowymi są emalie firmy Avon - granat to siberia, a srebro ma nazwę snow star. 
Stemplowałam granatowym lakierem Colour Alike&B. loves plates o nazwie B. a holy night oraz srebrnym lakierem z aliexpress, który dostałam od koleżanki z pracy. 
Skórki zabezpieczyłam lateksem, o którym pisałam tutaj. 
Wzory pochodzą z płytki Qgirl 058, stemplowałam przezroczystym stemplem. 
Całość pokryłam dwoma topami - najpierw Sally Hansen Insta Dri, który nie rozmazał stempli, jednak pozostawił 'uskok' przy negative space, a następnie Seche Vite, który wszystko wygładził. 

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie negative space? 
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 3 grudnia 2015

Rozgwieżdżone niebo.

Bardzo lubię lakiery do paznokci, a jeszcze bardziej lubię je dostawać. W kwietniu ciocia dała mi kilka lakierów z Avonu, w tym ten, który jest dzisiejszym bohaterem, czyli Avon gel finish Siberia (nie mogę znaleźć nazwy na buteleczce, wnioskuję ją po zdjęciach w internecie). Jest to ciemny granat, który trochę wpada w czerń. Nie jest to jednak taki zwykły granat, ponieważ posiada on mnóstwo kolorowych drobinek - srebrnych, niebieskich, granatowych, zielonych, różowych. Ślicznie wygląda w słońcu i bardzo żałuję, że nie udało mi się zrobić w tym świetle zdjęć, może kiedyś jeszcze uzupełnię ten post o nie - na pewno jeśli to zrobię, to zostaniecie o tym fakcie poinformowani na moim fp, czyli tutaj. 
Ponieważ dostałam ten lakier, to nie wiem, ile dokładnie kosztował, na stronie jest cena regularna 27zł, obecnie lakiery z tej serii są w promocji za 10,99zł. Za tę cenę dostajemy 10ml lakieru, który wysycha w normie, kryje po 2 warstwach i wytrzymuje na moich paznokciach kilka dni. Generalnie nie mam się do czego przyczepić, czym jestem (miło) zaskoczona, bo trochę wątpiłam w ich trwałość, a tu proszę - ładny, tani i trwały lakier.
Nie przedłużając zapraszam na zdjęciach lakieru bez top coatu.









Nie wiem, jak Wam, ale mi lakier (nawet na zdjęciach, które do końca nie oddają jego uroku) przypomina tytułowe rozgwieżdżone niebo. Jest to na pewno kolejny lakier, który fajnie sprawdzi się w roli tła do galaxy nails.

Jak Wam się podoba ten lakier? Miałyście kiedykolwiek lakiery z Avonu? A może chcecie zbiorcze porównanie tego typu lakierów?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »