Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cosmeticszone c033 black cat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cosmeticszone c033 black cat. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2019

Urodziny MatMaja ❤️

W poniedziałek swoje święto miała matmaja_nails (możecie ją kojarzyć także z jej bloga). Maju, z tej okazji życzę Ci dużo zdrowia, spełnienia marzeń, żeby coraz więcej rzeczy było multichromowych, pieniędzy i wszystkiego najlepszego oraz lakierowego ❤️
Zgodnie z naszą małą, paznokciową tradycją zrobiłyśmy paznokcie w jednym temacie - multichromowe. Wszystkie prace możecie zobaczyć poniżej, a z bliska znajdziecie na instagramie pod #urodzinymatmaja.



Jeśli chodzi o moje zdobienie to starałam się je zrobić w stylu zimowym (w końcu!), dlatego zdecydowałam się na niebieskofioletowy kolor, który jest efektem wtarcia w czarny lakier pyłku Essence metal shock nr 02 me and my unicorn. Jeśli zastanawiacie się jak zrobiłam to nie używając hybrydowych lakierów, to odsyłam Was do wpisu, gdzie pokazywałam Wam nakładanie flejków i pyłków na zwykłe lakiery - macie tam też filmik. Spojler alert - potrzebny jest klej do folii transferowej ;) 





Stemple, które mam nadzieję widzicie na paznokciach, to zasługa dwóch produktów - multichromowy lakier pochodzi ze sklepu Born Pretty Store i jest oznaczony jako BP-U01 Leo. Płytka natomiast to jedyny słuszny wybór jeśli chodzi o śnieżynkowe wzory, czyli B. loves plates B.05 let it snow.




Użyte produkty:
  • Cosmetics zone c033 black cat
  • klej do folii transferowej
  • Essence metal shock nr 02 me and my unicorn
  • Born Pretty Store BP-U01 Leo
  • B. loves plates B.05 let it snow
  • przezroczysty stempel
  • Maga guma peel off
  • Essence metal shock top coat
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat

Podobają Wam się multichromowe paznokcie?
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 26 października 2019

Czarne koty i nietoperze

Już za niecały tydzień część z nas będzie świętować Halloween. Osobiście nigdzie się nie wybieram, nie świętuję tego dnia, ale nie przeszkadza mi to w ozdobieniu moich paznokci w tematyczne wzorki. Dzisiaj, na pierwszy rzut leci zdobienie czarno-białe. Podobne już pokazywałam Wam na instastory, gdzie mogliście też zobaczyć pewien test, ale o nim za chwilę. Tamto zdobienie, oprócz tej chwili na instastory, nie ujrzy jednak światła dziennego, ponieważ nie zrobiłam mu zdjęć. Dlaczego? Po pierwsze nie miałam czasu, po drugie nie do końca mi się podobało, a po trzecie podobne zdobienie pokazywałam Wam w zeszłym roku w poście świecące w ciemności holo duszki 👻 Dalej jednak chciałam pokazać Wam coś w bieli i czerni i tak oto powstały poniższe paznokcie. 




Lakierami bazowymi pod to zdobienie były emalie firmy cosmeticzone. Jeśli jesteście na bieżąco, to pewnie wiecie, że dostałam 10 ich kolorowych lakierów plus bazę i top przedpremierowo. Pokazywałam Wam je w poście o jesiennym zdobieniu i nowościach. Tym razem zdecydowałam się przetestować kolory, których w sumie byłam najbardziej ciekawa - biel (c003 intenset white) i czerń (c033 black cat). Według mnie są to kolory totalnie podstawowe, klasyczne, takie, które każda z nas ma w swojej szufladzie. Dobra biel i czerń to taka podstawa i powiem Wam, że te dwa lakiery raczej przypadną Wam do gustu. Oba kryją po dwóch cienkich warstwach i szybko wysychają. Mogę się już też wypowiedzieć na temat ich trwałości, ponieważ były na moich paznokciach tydzień i jedyne co się stało, to starły się na końcówkach (ale umówmy się - pracuję codziennie na komputerze, zmywam ręcznie, więc miały prawo). Oczywiście były pokryte top coatem. 



Na pewno zwróciłyście uwagę na holo, które mam na paznokciach. To dwie warstwy lakieru Orly 20827 mirrorball położone na czarny lakier. Wygląda pięknie, prawda? :)



Chciałabym Wam opowiedzieć też o czymś, co testuję już chwilę. Od jakiegoś czasu używam gumy peel off od Magi. Jest to guma, która ma chronić skórki przed ubrudzeniem - malujemy nią skórki, po jej wyschnięciu robimy paznokcie, zdejmujemy gumę ze skórek i gotowe. Osobiście takich rzeczy używam tylko przy stemplowaniu, water marble i innych tego typu technikach zdobień, nie przy zwykłym malowaniu paznokci, ale jeśli macie problem z zalewaniem skórek to warto pomyśleć o takiej gumie. Czasami trafiałam na gumy, które totalnie nie zdawały egzaminu, bo ze skóry zejść nie chciały, albo rwały się podczas ich zdejmowania. Tutaj jednak nic takiego nie ma miejsca, guma zdała egzamin ochraniania skórek na 5 :)


Użyte produkty:


Obchodzicie Halloween?
Pulinka
Czytaj dalej »