Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 października 2017

Halloweenowe wyzwanie - sugar skull

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że zdobienie Halloweenowe wcale nie musi być czarne, ciemne i mroczne. Wręcz przeciwnie - to dzisiejsze jest słodkie do granic możliwości i w dodatku są w nim kwiaty, czyli coś totalnie niekojarzącego się z tym świętem. Halloweenowym elementem są czaszki, tylko że są to sugar skull, czyli symbole Meksykańskie, bardzo kolorowe i wykonane właśnie z cukru. Właściwie mają one tyle wspólnego z Halloween, co nasze Święto Zmarłych, jednakże nadal wszystko kręci się wokół śmierci. 
Meksykanie obchodzą zaduszki w zupełnie inny sposób, niż my - trwają one dwa dni, z czego jeden jest smutny, a drugi bardzo wesoły. Pierwszego dnia na ziemię przychodzą duchy dzieci. W domach stawiane są ołtarzyki, a na nich dużo słodkości. Drugiego dnia zaczynają się parady, zabawy i wręcz imprezy na cmentarzach. Wtedy też na ziemię przychodzą duchy dorosłych, a słodycze zostają zastąpione przez alkohol. Jest to okazja do spotkań, zabawy, często na cmentarze zanoszone są krzesła. W te dni wszędzie widoczne są sugar skull, czy też calavera.




 









Bazą tego zdobienia był lakier Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Wszystkie elementy oprócz cekinów są namalowane ręcznie farbkami wodnymi z flying tigera. Całość pokryłam top coatem Rimmel Super Gel top coat.

Jestem ciekawa, jak Wam się podoba takie słodkie zdobienie? Według Was nadal jest ono w klimacie Halloween, czy już nie za bardzo? 
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 5 października 2016

Słodkie szaleństwo bez kalorii

Przyznaję - jestem uzależniona od słodyczy. Właśnie z tego powodu jestem właśnie na słodyczowym odwyku i staram się ich nie jeść. Zakaz ten obejmuje jednak tylko jedzenie, a nie malowanie słodyczy na paznokciach i dobrze, bo w tym tygodniu temat w wyzwaniu paznokciowym u Kamili brzmi 'ociekając słodyczą'. Zdobienie związane ze słodyczami w moim wykonaniu mogliście już oglądać chociażby tutaj, gdy odwiedzałam Krakowską Manufakturę Czekolady w Warszawie, która jest już niestety zamknięta. 
Myśląc nad tym, co zmalować wiedziałam, że nie chcę znowu malować czekolady (chociaż mogłabym ją jeść tonami ;) ), więc cofnęłam się do swojego dzieciństwa, gdy jadłam takie cukierki na każdej wycieczce szkolnej. Teraz nie mogę ich nigdzie znaleźć, więc pozostaje mi tylko wspomnienie tego słodkiego smaku, no i malowanie podobnych wzorów. Jeśli chodzi o proces powstawania zdobienia, to najpierw odbiłam na nich wzór kółek z płytki B. loves Plates nr B.01 geometry is perfect (użyłam do tego Mundo de Unas nr 55 Orchid), po czym białym lakierem zrobiłam na każdym paznokciu zawijasy. Nie są one idealne, ale na cukierkach, z tego, co pamiętam, też nie były.








Płytka to już wspomniana B. loves plates nr B.01 geometry is perfect, stemplowałam Mundo de Unas nr 55 Orchid. Lakierem bazowym jest Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre, a biały lakier, którego użyłam do robienia zawijasów to jego brat o nr 1 white spirit. Matowy top coat to lemax, użyłam także Seche Vite i bazy peel off z miss sporty.


Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie słodycze?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 2 października 2016

Podwójne cieniowanie

Ciągle jestem w fazie nadrabiania blogowych-wyjazdowych zaległości, ale już powoli zaczynam widzieć ich koniec, więc jest dobrze. Dzisiaj za to chcę Wam pokazać paznokcie, które zrobiłam na paznokciowe wyzwanie u Kamili. W tym tygodniu tematem przewodnim jest paskowe szaleństwo. Na początku nie wiedziałam, co zmalować, ale jak już się zabrałam za paznokcie, to wpadł mi do głowy pomysł zrobienia podwójnego cieniowania, tyle że odwrotnego, tzn. robimy cieniowanie, naklejamy tasiemki i znowu robimy cieniowanie, tylko że obrócone o 180 stopni. Na początku trochę kombinowałam z ułożeniem pasków, ale chyba najbardziej podobają mi się takie zwykłe, ułożone równolegle wzdłuż paznokcia. Niestety tasiemka znowu zawiodła i gdzieniegdzie zafarbowała.











Żółty lakier, którego użyłam to Essence the gel nail polish nr 38 love is in the air, różowy to mój najnowszy nabytek - Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pod spód cieniowania użyłam także jego brata o numerze 1 white spirit. Przy czyszczeniu pomogła mi baza miss sporty peel off. Całość najpierw pokryłam Seche Vite, a potem zmatowiłam top coatem z lemaxu. 
Ci z Was, którzy trochę śledzą mojego bloga pewnie pomyśleli, że już gdzieś widzieli podobne zdobienie. Po jego wykonaniu sama tak pomyślałam i owszem, w lipcu zrobiłam już podobne zdobienie, ale ze stemplami - możecie je zobaczyć tutaj. Wniosek jest jeden - połączenie różowego i żółtego bardzo mi się podoba.


Jak podoba Wam się to zdobienie? Lubicie paski?
Pulinka
Czytaj dalej »