Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen 543 Berry Important. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen 543 Berry Important. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 marca 2018

Pastelove galaxy

Pewnie każda z nas, paznokciomaniaczek, ma listę zdobień, które chce zrobić. Na mojej bardzo długo wisiało zdobienie galaxy. Nie chodzi jednak o takie zwykłe, w ciemnych kolorach, tylko o jasne, pastelowe paznokcie. 'Mroczniejszą' wersję pokazywałam już kilka razy i za każdym cieszyła się ona dużą popularnością. Jeśli któreś z nich przegapiłaś, to po kliknięciu tutaj zobaczysz wszystkie moje zdobienia o tej tematyce. Mam nadzieję, że moje pastelowe galaxy spodoba Ci się jeszcze bardziej, niż to w tradycyjnych kolorach, tym bardziej, że ma w sobie coś wiosennego ;)












Bazą całego zdobienia był lakier Golden Rose Color Expert nt 66. Na nim gąbeczką 'ciapałam' innymi lakierami - Golden Rose Rich Colour nr 68, Astor quick&shine nr 403 Vibrant Purple, Sally Hansen complete salon manicure nr 543 Berry Important oraz P2 Gloss goes neon color activator
Zanim jednak to zrobiłam to zabezpieczyłam skórki lateksem z Beauty Big Bang - recenzja na pewno pojawi się już niedługo. 
Całość pokryłam topem Sally Hansen Mega Shine.

Jak Wam się podoba taka jaśniejsza wersja galaxy? Robiłyście to zdobienie u siebie?
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 16 sierpnia 2014

Jagoda? Czy aby na pewno?

Dzisiaj przychodzę do Was z lakierem, który dostałam niedawno od K. za upieczenie dla jego brata małych tartaletek z owocami (pychota!). Jest to Sally Hansen Salon Manicure nr 543 Berry Important. Bardzo ucieszyłam się z prezentu, ponieważ lakierów z tej serii jeszcze nie miałam (takiego koloru chyba też nie mam). Kolor to taka wisienka, malinka - ciemny róż trochę wpadający w czerwień. Jagodą nie jest na pewno (wbrew nazwie). Zdjęcia idealnie go oddają.
Zanim zrobiłam mu zdjęcia miałam go na paznokciach co najmniej kilka razy, jednak okoliczności mu nie sprzyjały - malowałam wówczas pokój, potem szorowałam m.in. podłogę, a potem jeszcze malowałam ogrodzenie.
Na zdjęciach widzicie 2 warstwy lakieru w słońcu.






I w pomieszczeniu.




Lakier jest bardzo przyjemny. Bardzo ładnie kryje, szybko wysycha. Ma wygodny pędzelek (podobny do tego z Essence). Jedyny, malutki minusik to taki, że trochę farbuje przy zmywaniu.


Macie jakieś lakiery z tej serii? Co o nim myślicie? Podoba się Wam?

Pozdrawiam,
Pulinka.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Różane mojito

Pamiętacie lakier o zapachu mojito o którym Wam ostatnio pisałam? Jeśli przeoczyłyście jego recenzję i chciałybyście ją przeczytać to zapraszam tutaj.
Ponieważ sam, jednokolorowy, bez żadnych dodatków lakier jest troszku nudny stwierdziłam, że trzeba coś w tym zrobić. I tak powstały róże przy pomocy lakieru Sally Hansen Salon Manicure nr 543 Berry Importan w wersji 'podstawowej' oraz rozbielonego przez białego marmurka od Lemaxa.







Jednak dla mnie nadal było nudno. Zdecydowałam się więc na delikatne cieniowanie przy pomocy marmurka, którym rozbielałam lakier Sally Hansen.





Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie róże, czy może Wam się 'przejadły'?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

czwartek, 31 lipca 2014

Kropkowo

Co najczęściej gości na paznokciach podczas wakacji? Oczywiście kolory! Ja postanowiłam połączyć kilka kolorów i użyć ich na białej bazie. 
Zapraszam do mojego kropkowego świata.






Użyłam: jako bazy biały lakier lovely classic nr 25, kropki to: Sally Hansen Salon Manicure nr 543 Berry Important, MIYO mini drops nr 165 sweet carrot, zapachowy nr 44 mango, 102 decadence, 52 cool blue i zapachowy nr 46 - pineapple, zielone kropki to miss sporty clubbing colours nr 2166. Topem był sehe vite, który sprawił że kropki były jakby w 3d (wyglądały jak nałożony, gotowy lakier), trochę je rozmazał (niektóre) ale przede wszystkim zostawił masę bąbli (chyba wina pędzelka)...

Mani z serii tych prostych, ale efektownych, ciekawych i bardzo pozytywnych.

Lubicie kropki i kolory? Czy może preferujecie stonowane, proste, jednokolorowe mani?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »