Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tasiemka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tasiemka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 października 2016

Podwójne cieniowanie

Ciągle jestem w fazie nadrabiania blogowych-wyjazdowych zaległości, ale już powoli zaczynam widzieć ich koniec, więc jest dobrze. Dzisiaj za to chcę Wam pokazać paznokcie, które zrobiłam na paznokciowe wyzwanie u Kamili. W tym tygodniu tematem przewodnim jest paskowe szaleństwo. Na początku nie wiedziałam, co zmalować, ale jak już się zabrałam za paznokcie, to wpadł mi do głowy pomysł zrobienia podwójnego cieniowania, tyle że odwrotnego, tzn. robimy cieniowanie, naklejamy tasiemki i znowu robimy cieniowanie, tylko że obrócone o 180 stopni. Na początku trochę kombinowałam z ułożeniem pasków, ale chyba najbardziej podobają mi się takie zwykłe, ułożone równolegle wzdłuż paznokcia. Niestety tasiemka znowu zawiodła i gdzieniegdzie zafarbowała.











Żółty lakier, którego użyłam to Essence the gel nail polish nr 38 love is in the air, różowy to mój najnowszy nabytek - Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pod spód cieniowania użyłam także jego brata o numerze 1 white spirit. Przy czyszczeniu pomogła mi baza miss sporty peel off. Całość najpierw pokryłam Seche Vite, a potem zmatowiłam top coatem z lemaxu. 
Ci z Was, którzy trochę śledzą mojego bloga pewnie pomyśleli, że już gdzieś widzieli podobne zdobienie. Po jego wykonaniu sama tak pomyślałam i owszem, w lipcu zrobiłam już podobne zdobienie, ale ze stemplami - możecie je zobaczyć tutaj. Wniosek jest jeden - połączenie różowego i żółtego bardzo mi się podoba.


Jak podoba Wam się to zdobienie? Lubicie paski?
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 6 września 2016

Wszystko na raz

Ostatni weekend spędziłam (znowu) poza domem, z mega fajnymi ludźmi i w świetnej atmosferze. Wróciłam zmęczona, z jeszcze większymi zaległościami, ale nie żałuję, że pojechałam, było warto! Dzisiaj chciałabym pokazać Wam paznokcie, jakie miałam właśnie w ten weekend. Były robione trochę na szybko, ale wiedziałam, co chcę zrobić - odwzorować to zdobienie


Zacznijmy może od tego, że w sobotę sklep colorowo zrobił w sobotę promocję, wszystko było -40%. Jako, że obawiałam się wyprzedania rzeczy, na których mi najbardziej zależało, to postanowiłam poczekać do północy i spędziłam ten czas na pakowaniu się, a potem na malowaniu paznokci na kolory bazowe. W efekcie poszłam spać koło 1 w nocy, a pobudkę miałam o 5.30. Rano, po tym, jak się ogarnęłam w 100%, szybko maznęłam róże, kropki, przyczepiłam ćwieki i ruszyłam w drogę. Szybkie zdobienie, ale w końcu nie mogłam jechać bez zdobienia ;) 


Minus tego zdobienia jest taki, że ćwieki strasznie mi odpadały, poza tym wytarły się do srebra, a były złote. Trochę szkoda, ale na szczęście udało mi się zrobić zdjęcia, zanim zgubiłam je wszystkie.
Gdy robiłam te paznokcie to myślałam, że strasznie dużo tutaj wszystkiego - 3 kolory bazowe, róże, kropki, paski, negative space, ćwieki... Jednak, jak widać dużo nie musi oznaczać brzydko/kiczowato i być może w końcu przekonam się właśnie do takich kombinowanych zdobień :)








Turkusowy/miętowy lakier to Rimmel super gel Kate nr 051 shallow bay. Biel to Bourjois la laque nr 1 white spirit. Róż to miss sporty nr 040 (bardzo słabo kryje, jeśli macie jakiś fajny, dobrze kryjący jasny róż, który możecie polecić, to będę wdzięczna). Skórki przy robieniu negative space zabezpieczyłam bazą miss sporty peel off. Ćwieki znajdziecie tutaj. Całość, tradycyjnie już, pokryłam Seche Vite.



Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie jak tak dużo się dzieje?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 4 maja 2016

Kolorowe lato

Słońce i ciepełko na zewnątrz (wreszcie!) zachęciło mnie do szalonego pomalowania paznokci. Szalonego, czyli tęczowego. Poza tym znalazłam też zapisane na dysku zdjęcie z tego profilu na instagramie i wiedziałam, że muszę coś takiego odtworzyć. Nie wiem dokładnie, jak nazywa się ta metoda, ale to coś podobnego do saran wrap, tylko wielokolorowe. W skrócie - malujecie paznokcie na biało, na paznokciu robicie plamy kolorowymi lakierami, przykładacie na to folię, pokrywacie top coatem i gotowe. Coś podobnego, tylko że jesiennego, pokazywałam Wam tutaj. Dawno już nie nosiłam tak kolorowych paznokci, ale możecie się spodziewać, że to nie ostatnie takie. 




Ponieważ muszę dzisiaj iść na uczelnię i do pracy, a nie chcę tak bardzo 'razić' paznokciami (oraz nie byłabym sobą, gdybym je tak po prostu zostawiła) zdecydowałam się na pokrycie ich czernią. Ale spokojnie, nie w całości :) Powstały na nich czarne wzorki. Na początku na środkowym paznokciu posługiwałam się cienką tasiemką, ale po jednym wymiękłam i sięgnęłam po rapidograf, który wygrałam w konkursie za tę pracę. To jest jego debiut, także przepraszam za nierówne linie - dopiero uczę się go obsługiwać.












Do zdobienia użyłam odżywki z Sensique, bieli carla cosmetics 4D-2C, lakierów life nr 15 (róż) i 97 (żółty), MIYO mini drops nr 45 Iris (niebieski, zapachowy lakier, dzięki któremu moje paznokcie bardzo ładnie pachną), MIYO mini drops nr 102 decadence, Seche Vite, Sally Hansen nr 370 Black out, rapidografu oraz tasiemki.

Jestem pozytywnie zaskoczona kryciem tych lakierów life, na pewno napiszę Wam o nich więcej.

A czy u Was pogoda ma wpływ na kolory na paznokciach? Jak Wam się podoba to zdobienie?

Pulinka
Czytaj dalej »