Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2017

Oczami Lakieromaniaczki - Targi Beauty Forum 23/09/2017

Są w roku takie imprezy blogowe, które trudno mi opuścić. Generalnie staram się korzystać z każdej okazji do spotkań w najlepszym - lakierowym gronie. Tak też było w ostatnią sobotę, gdy odbywały się targi Beauty Forum. Poza tym, że gdzieś tam miałam myśl, że może na nie pójdę, to już totalnie musiałam się tam pojawić po tym, jak dowiedziałam się, że swoje stoisko będzie tam miała Ania - właścicielka marki B. loves Plates. I tak oto 23 września wstałam raniutko, pojechałam na targi i ogarnęłam, że... jestem tam godzinę za wcześnie. Jakoś wydawało mi się, że skoro od 8:00 sprzedają bilety, to też od 8:00 można tam wejść. No cóż, poczekałam trochę i zobaczyłam, że zaraz po otwarciu bramek dziewczyny rzuciły się biegiem do stoisk (aż żałuję, że ich nie nagrałam!). 
Najpierw poszłam z Anią do Indigo i zobaczyłam masę ludzi, chociaż było kilka minut po 9:00. A potem szybko poszłam tam, gdzie prowadziły wszystkie lakierowe drogi - do stoiska BLP i Orly. Atmosfera była tam genialna (co widać na filmiku, ale o nim za chwilę) i razem z Zosią i Gosią nie mogłyśmy stamtąd odejść. Potem pokręciłam się jeszcze po targach z Kasią i później jeszcze sama, a potem pojechałam do domu. W niedzielę nie dałam rady pojechać na targi - raz, że byłam bardzo zmęczona po całym tygodniu i targach, a dwa, że byłam już umówiona na popołudnie (a wstałam trochę za późno). 
W każdym razie - trochę udało mi się nagrać, więc zapraszam na krótką relację. Od razu zaznaczam, że nie zobaczycie tam stoisk znanych marek hybrydowych - poza tym, że były tam tłumy, to nie popieram robienia z targów show (wynajmowanie tancerek, aerial dance... serio?). Możecie za to zobaczyć jak cudowna atmosfera była na stoisku Orly&BLP ❤
Szczerze mówiąc, to trochę się stresuję tym filmikiem, bo pierwszy raz wrzucam Wam klip gadany, mam nadzieję, że się Wam spodoba! 



A teraz przechodzimy do tego, co przywiozłam z targów. Najlepszą rzeczą z tego wszystkiego jest torba z napisem "I ❤ stamping nails". Chyba nie muszę komentować dlaczego? ;) 
Poza tym trafiły do mnie dwie płytki - B.02 flower power i B.03 mind blown. Na tę pierwszą czaiłam się od dłuższego czasu, ale była wyprzedana. Kupiłam też dwie inne rzeczy, ale są na prezent, więc ciii...


Kupiłam też 6 lakierów z wyprzedaży Orly. Chciałam w tym miejscu podziękować Gosi i ekipie Orly za pomoc w wyborze kolorów - w końcu ktoś, kto rozumie moje lakieromaniactwo i mówi "ale nie, takiego nie masz, lakier X jest ciemniejszy/jaśniejszy/bardziej/mniej..." ❤ No i jak miałam ich nie kupić? :D 
Na górze widzicie od lewej: Orly Color Blast nr 50129 melting pot oraz Orly nr 20826 smoked out. Na dole, od lewej: Orly FX nr 20819 gravity bound (jest przecudny!), Orly 20823 darkest shadow, Orly Color Blast nr 50045 granite oraz Orly Color Blast nr 50053 azure.
Poza tym w moje łapki wpadła też genialna koszulka oraz czekoladka :)


Na stoisku Euro Fashion zaopatrzyłam się w dwa (kultowe już chyba) zmywacze do paznokci. Jeszcze ich nie miałam, zobaczymy jak będą się sprawdzały.


Zrobiłam też zapas pilniczków, gąbeczek, pacynek i innych takich pierdołek, które są potrzebne do zdobienia paznokci, a normalnie kosztują sporo więcej. Nazwy sklepu nie pamiętam i wolę też nie pamiętać, ile pieniędzy tam zostawiłam ;)


Na koniec chciałam Wam wrzucić zdjęcie spódnicy, w której przemierzałam targi. Czułam się w niej cudownie, chociaż długość totalnie nie jest moja :) 

Jeśli mam powiedzieć, co mnie rozczarowało, to na pewno nieobecność Pierre Rene oraz brak lakierów na stoisku Golden Rose (chociaż pewnie jest to spowodowane małym popytem na nie). W OPI też nie znalazłam niczego ciekawego. Poza tym targi pod względem zakupowym już nie robią na mnie takiego wrażenia, jak chociażby te ponad dwa lata temu.

Jestem ciekawa, czy kiedyś byłyście na targach? Koniecznie dajcie znać, co myślicie o takich wydarzeniach i co myślicie o moim filmiku!
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 12 marca 2015

Targi kosmetyczne, Warszawa 2015r.

Hej!
Jak pewnie większość z Was wie w ostatni weekend w Warszawie odbyły się Targi urodowe. Miałam jechać z przyjaciółkami, ale miałam zajęcia i nie wiedziałam o której będę mogła, więc poszłam sama. Przyszło wiele osób, ja jednak (szczęśliwie) trafiłam na lukę w dowozie osób - targowym autobusem jechało łącznie ze mną 5 osób, w kolejce do kasy czekałam 2min, na hali też był luz. Jedynie w autobusie powrotnym był ścisk :)
Niedawno ogłosiłam sobie bana na kosmetyki (a szczególnie lakiery), jednak robię wyjątek przy takich okazjach jak Targi, zakupy w TkMaxxie, czy inne okazje specjalne.


Pierwszym stoiskiem które odwiedziłam było Orly. Firma wyprzedawała lakiery po 10zł (w zeszłym roku było to 15zł). Kolorki od góry, od lewej strony: 40456 synchro, 40784 peaceful opposition, 40026 androgynie (ślicznie mieni się i w ogóle wygląda w buteleczce), 40079 it's not rocket science, 40680 heat wave, 40639 hook up, 40662 it's up to blue i śliczny fiolecik, czyli 40049 oui.


Potem poleciałam na stoisko OPI i kupiłam moje pierwsze lakiery ich firmy, czyli (od lewej) 423011 the power of pink oraz 4104011 today i accomplished zero. Są śliczne (i wcale nie mówię tak o większości lakierów).


Następnie poszłam do stoiska Sun Flower i kupiłam ozdoby do paznokci (złotko, sreberko, wielokolorowe, neonowe heksy, piórka, separator i podkładkę pod ręce). Jako gratis dostałam niebieskie ozdoby (gwiazdki x2 i łezki).




Firma Gosh sprzedawała (wyprzedawała?) swoje lakiery po 5zł, dostałam w gratisie zmywacz :) Zdublowany (specjalnie) lakier wędruje do skrzynki rozdaniowej. Od lewej są to: 571 wild lilac, 540 ocean, 612 galaxy, 617 with a twist z edycji specjalnej oraz 03 silver (teraz doczytałam, że pęka, hmm).



Na stoisku Sunny Nails zaopatrzyłam się w pędzelki i naklejki wodne (część idzie do skrzynki rozdaniowej).


Nie mogło zabraknąć papierowych pilniczków.


Postanowiłam spróbować topu Seche Vite (w zeszłym roku dostałam miniaturkę, jednak ma rozczapirzony pędzelek przez co bąbluje).


Bardzo lubię kwiatowe motywy (o tym, że lubię bajki, a w szczególności Myszkę Miki chyba nie muszę przypominać? ;) ).


I ostatnie stoisko, które odwiedziłam. Chinki były po 5zł, więc wzięłam jedną na próbę. Kolorki to 676 blue island iced tea i Color Club nr 1025 bundle of joy.

Jestem bardzo zadowolona z tegorocznych targów, pewnie też dlatego, że pracuję, więc miałam więcej pieniążków niż rok temu. Nie trafiłam tylko na stoisko paese, czego bardzo żałuję. Może jakbym miała więcej czasu i chodziła według mapki... 

Byłyście na targach? Dużo rzeczy kupiłyście? Jeśli opisałyście swoje 'zdobycze' na blogach lub wiecie o jakiś innych fajnych targach, to dajcie znać w komentarzu.

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »