Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen nr 370 Black out. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen nr 370 Black out. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 marca 2019

Paznokciowe przywołanie wiosny - zdobienie z tutorialem 🌿

Nie wiem jak Wy, ale ja już bardzo tęsknię za wiosną i ciepełkiem, więc na rozpoczęcie marca postanowiłam przygotować dla Was propozycję zdobienia, które ma nam pomóc tę wiosnę przywołać. Jest mocno zielone, z liśćmi, czyli tak, jak wiosna zacząć się powinna. Myślę, że teraz jest najlepsza pora na pokazywanie wszelkich kwiatowych czy liściastych zdobień (chociaż wcześniej, podczas zimy też to robiłam). 





Liściasty wzór pochodzi z płytki MoYou London tropical collection nr 10. Kupiłam ją przy okazji wspólnych zakupów z innymi blogerkami i bardzo polecam zarówno samą płytkę, jak i wspólne zakupy dzięki którym możecie oszczędzić na kosztach wysyłki. Jeśli jeszcze nie widziałyście, to koniecznie zobaczcie wszystkie zdobienia wykonane tą płytką.
Wzór odbiłam lakierem B. loves plates 02 B. an Arctic Snow. O rzeczach od Ani mówiłam już nie raz i nie dwa, ten lakier jest również genialny :) 



Same kropki oryginalnie też były białe, jednak pokolorowałam je dwoma tintami od p2 glos goes neon nr 10 sapaceshot oraz nr 080 ferris wheel. Kiedyś były dostępne w hebe, robiłam też na blogu recenzję wszystkich kolorów.
Swoją drogą pod tamtym postem mam 53 komentarze (!), chociaż wykonanie tamtego zdobienia wcale nie było jakieś super. Mam jednak wrażenie, że wtedy blogosfera była bardziej czytana, a teraz wszyscy wolą oglądać YouTuba. W tę stronę chcę (znowu) pójść i ja, dlatego też poniżej znaleźć możecie tutorial tego zdobienia, mam nadzieję, że Wam się spodoba. Od razu mówię, że nie wiem jak często będę nagrywać filmy, więc na nic się nie nastawiajcie ;) 



Użyte produkty:
  • Sally Hansen nr 370 Black out
  • Golden Rose rich color nr 76
  • P2 glos goes neon nr 10 sapaceshot oraz nr 080 ferris wheel
  • B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • płytka MoYou London tropical collection nr 10
  • przezroczysty stempel
  • lateks do skórek
  • top coat Glisten&Glow
Dajcie znać czy wolicie czytać posty na blogu, czy oglądać filmy na YT? Nie jest jeszcze za wcześnie na takie wiosenne paznokcie?
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 18 marca 2017

Benzynkowe kropki

Nadal pozostajemy w temacie modnych ostatnio zdobień. Tym razem postanowiłam spróbować odtworzyć kropki robione z wielochromowych pyłków na czarnej hybrydzie. Już od długiego czasu bardzo podobała mi się ta forma zdobienia, jednak nie robiłam go, bo używam jedynie zwykłych lakierów. Na hybrydzie zrobienie tego zdobienia jest proste - wcieramy pyłek, robimy kropki topem, utwardzamy i przecieramy. W przypadku zwykłych lakierów jest to trochę bardziej pracochłonne - na czarnej bazie zrobiłam kropki żuczkowym lakierem (położyłam dwie warstwy), które potem pokryłam kropkami top coatu. Żeby zdobienie nie było takie 'kanciaste' paznokcie pokryłam także cieniutką warstwą top coatu, jednak nie wpłynęło to na zmianę kolorów lakieru-żuczka.




Jeśli chodzi o efekt, to nie jest jakiś bardzo spektakularny, szczególnie na zdjęciach, ale ma swój urok. Mimo wszystko takie zdobienie raczej nie prędko u mnie zagości. Benzynkowy lakier zmienia kolor od fioletu do zieleni, pod niektórymi kątami jest też czarny. Szczerze mówiąc myślałam, że uda się wydobyć z niego wszystkie kolory, które widać w buteleczce - niestety do tego potrzeba okrągłych paznokci ;)








Baza to Sally Hansen Xtreme Wear nr 370 Black out.
Do kropek użyłam starego lakieru Essence Colour&Go nr 43 where is the party? (kto jeszcze pamięta te buteleczki?).
Przezroczysty lakier to Golden Rose prodigy gel.
Użyłam także sondy.

Robiłyście takie zdobienie? Chcecie więcej hybrydowych zdobień robionych na normalnych lakierach?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Energetyczny misz-masz

To zdobienie miałam w głowie już jakiś czas, ale myślałam, że będzie dobrze wyglądało tylko na długich paznokciach, więc czekałam, aż moje odrosną. W końcu jednak nie wytrzymałam i stwierdziłam, że najwyżej zmyję i zrobię je później jeszcze raz. Okazało się jednak, że nawet na moich króciutkich wówczas pazurkach wygląda to dobrze. Mowa o połączeniu stempli, odwróconego frencza i negative space/efektu rajstop. 
Najpierw pomalowałam paznokcie moim czarnym tintem, który sama zrobiłam i który mogliście już widzieć tutaj. Potem odbiłam wzorek z płytki B. loves Plates nr B.01 geometry is perfect, pokryłam wszystko top coatem Seche Vite, przykleiłam naklejki do frencza, pomalowałam czarnym lakierem i gotowe :) 







Według mnie całość prezentuje się bardzo fajnie, a różowe stemple nadają zdobieniu energii.

Jak Wam podoba się takie zdobienie? Robiłyście już odwrócony frencz?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

środa, 4 maja 2016

Kolorowe lato

Słońce i ciepełko na zewnątrz (wreszcie!) zachęciło mnie do szalonego pomalowania paznokci. Szalonego, czyli tęczowego. Poza tym znalazłam też zapisane na dysku zdjęcie z tego profilu na instagramie i wiedziałam, że muszę coś takiego odtworzyć. Nie wiem dokładnie, jak nazywa się ta metoda, ale to coś podobnego do saran wrap, tylko wielokolorowe. W skrócie - malujecie paznokcie na biało, na paznokciu robicie plamy kolorowymi lakierami, przykładacie na to folię, pokrywacie top coatem i gotowe. Coś podobnego, tylko że jesiennego, pokazywałam Wam tutaj. Dawno już nie nosiłam tak kolorowych paznokci, ale możecie się spodziewać, że to nie ostatnie takie. 




Ponieważ muszę dzisiaj iść na uczelnię i do pracy, a nie chcę tak bardzo 'razić' paznokciami (oraz nie byłabym sobą, gdybym je tak po prostu zostawiła) zdecydowałam się na pokrycie ich czernią. Ale spokojnie, nie w całości :) Powstały na nich czarne wzorki. Na początku na środkowym paznokciu posługiwałam się cienką tasiemką, ale po jednym wymiękłam i sięgnęłam po rapidograf, który wygrałam w konkursie za tę pracę. To jest jego debiut, także przepraszam za nierówne linie - dopiero uczę się go obsługiwać.












Do zdobienia użyłam odżywki z Sensique, bieli carla cosmetics 4D-2C, lakierów life nr 15 (róż) i 97 (żółty), MIYO mini drops nr 45 Iris (niebieski, zapachowy lakier, dzięki któremu moje paznokcie bardzo ładnie pachną), MIYO mini drops nr 102 decadence, Seche Vite, Sally Hansen nr 370 Black out, rapidografu oraz tasiemki.

Jestem pozytywnie zaskoczona kryciem tych lakierów life, na pewno napiszę Wam o nich więcej.

A czy u Was pogoda ma wpływ na kolory na paznokciach? Jak Wam się podoba to zdobienie?

Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 13 kwietnia 2016

Przezroczysty stempel

Dzisiaj chcę Wam pokazać przykład zdobienia, które lepiej wyszło na prawej ręce. Chcę Wam tym przekazać, że nie warto poddawać się po pierwszym razie (przecież mogłam zmyć wszystko, rzucić stempel w kąt i wyłączyć lampy) i że warto próbować. Życie (i paznokcie ;) ) nauczyło mnie, że praktyka czyni mistrza i do wielu rzeczy po prostu potrzeba ćwiczeń. Poza tym na zdjęciach zazwyczaj widać każdą krzywiznę, nierówność, niedociągnięcie, nawet jeśli na żywo to nie rzuca się w oczy i pazurki wyglądają ładnie (a czasami idzie to w drugą stronę). 
Podstawą zmalowania tych paznokci był fakt, że otrzymałam przezroczysty stempel, czyli coś, co (wydawało mi się) bardzo ułatwia stemplowanie, bo pozwala na dużą precyzję. Dosyć długo wzdychałam do niego, aż w końcu trafił w moje łapki :) Pierwszy raz użyłam go w zdobieniu, które wymagało jedynie prostego steplowania, ponieważ był tam napis. Tutaj jednak postanowiłam podnieść poprzeczkę i odbić wzór z samego środka płytki Qgirl-030 (tzn. ten okrągły) na środek paznokcia. Na dwóch pierwszych paznokciach nie udało się, potem jednak poszło dobrze i tylko kciuki okazały się za duże do ogarnięcia tego dla mnie. Dodatkowo miałam na początku problem żeby ocenić, czy stempel jest jeszcze daleko od paznokcia, czy już bliziutko.
Na końcu znajdziecie filmik, który nakręciłam podczas malowania, także jeśli jesteście ciekawi jak je zmalowałam i jak mi szło, to zapraszam.













Wspomniana już prawa ręka:


Jeśli chodzi o stempel, to nie należy do najbardziej miękkich na świecie, ale niewątpliwie jest miękki, co możecie zobaczyć na filmie poniżej (polecam włączyć jakość 1080p). Dobrze zbiera wzory i nie ma problemu z odbiciem ich na paznokciach.
I ważna wiadomość - kupiłam wreszcie lampy, dlatego oświetlenie na filmiku jest takie fajne :) Koniec z brakiem światła, szczególnie zimą. I jedyne co, to statyw ogarnęłam dopiero wczoraj, a że nie mogłam się doczekać, aż odpalę lampy, to filmik nakręciłam w weekend.




Do zdobienia użyłam: odżywki life, Sally Hansen nr 370 Black out, Avon Gel finish o nazwie Snow Star, Colour Alike/B. Loves Plates o nazwach B. a Silver King oraz kind of black, bazy peel off z miss sporty, Essence gel look, Seche Vite, przezroczystego stempla oraz płytki Qgirl-030.

Jeśli planujecie zakupy w Born Pretty Store, to przypominam o kodzie PAPK31, który da Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły. Nierejestrowane paczuszki są darmowe.


Macie przezroczysty stempel? Chcecie więcej filmów z tutorialami? 

Pulinka
Czytaj dalej »