Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pyłek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pyłek. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2019

Urodziny MatMaja ❤️

W poniedziałek swoje święto miała matmaja_nails (możecie ją kojarzyć także z jej bloga). Maju, z tej okazji życzę Ci dużo zdrowia, spełnienia marzeń, żeby coraz więcej rzeczy było multichromowych, pieniędzy i wszystkiego najlepszego oraz lakierowego ❤️
Zgodnie z naszą małą, paznokciową tradycją zrobiłyśmy paznokcie w jednym temacie - multichromowe. Wszystkie prace możecie zobaczyć poniżej, a z bliska znajdziecie na instagramie pod #urodzinymatmaja.



Jeśli chodzi o moje zdobienie to starałam się je zrobić w stylu zimowym (w końcu!), dlatego zdecydowałam się na niebieskofioletowy kolor, który jest efektem wtarcia w czarny lakier pyłku Essence metal shock nr 02 me and my unicorn. Jeśli zastanawiacie się jak zrobiłam to nie używając hybrydowych lakierów, to odsyłam Was do wpisu, gdzie pokazywałam Wam nakładanie flejków i pyłków na zwykłe lakiery - macie tam też filmik. Spojler alert - potrzebny jest klej do folii transferowej ;) 





Stemple, które mam nadzieję widzicie na paznokciach, to zasługa dwóch produktów - multichromowy lakier pochodzi ze sklepu Born Pretty Store i jest oznaczony jako BP-U01 Leo. Płytka natomiast to jedyny słuszny wybór jeśli chodzi o śnieżynkowe wzory, czyli B. loves plates B.05 let it snow.




Użyte produkty:
  • Cosmetics zone c033 black cat
  • klej do folii transferowej
  • Essence metal shock nr 02 me and my unicorn
  • Born Pretty Store BP-U01 Leo
  • B. loves plates B.05 let it snow
  • przezroczysty stempel
  • Maga guma peel off
  • Essence metal shock top coat
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat

Podobają Wam się multichromowe paznokcie?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 28 stycznia 2018

Nakładanie flejków i pyłków na zwykłe lakiery - porównanie dwóch przyrządów

Wszelkiego rodzaju pyłki i flejki od jakiegoś czasu stały się bardzo popularne. Sama lubię je na paznokciach, chociaż nie używam hybryd i nienawidzę bałaganu, jak robi się przy nakładaniu wszelkich efektów. Pomyślałam więc, że może użycie silikonowej pacynki sprawi, że bałagan będzie mniejszy. Poza tym chciałam też zobaczyć, czy efekty nałożone przy pomocy silikonowej pacynki będą różniły się od tych nakładanych tradycyjną, która często jest też do nich dołączana. Dodatkowym argumentem za była łatwość czyszczenia i wielokrotność użytku silikonowej końcówki. Okazuje się, że bałagan jest taki sam, efekt końcowy trochę się różni, ale nie zawsze, a silikon naprawdę bardzo łatwo się czyści. Wśród minusów mogę wymienić jeszcze to, że aplikacja tradycyjną pacynką przebiega minimalnie szybciej. Żeby dokładnie pokazać Wam używanie silikonowej pacynki nagrałam filmik, w którym pokazuję sam proces nakładania oraz efekt końcowy przed oraz po pokryciu top coatem - zapraszam do oglądania.


Oprócz złotego pyłku wszystkie efekty nakładałam na czarny lakier pokryty klejem do folii transferowej. Kleju użyłam, żeby na paznokciach stworzyć lepką warstwę, jakby dyspersję. 
Na zdjęciach poniżej na zdjęciu po lewej stronie wzornik nie jest pokryty topem, po prawej już jest. Użyłam tutaj top coatu Essence metal shock i jestem mocno zdziwiona, że żaden efekt nie został 'zjedzony' przez top.  
W każdym przypadku w 'paznokieć' po prawo efekt jest wcierany silikonową pacynką, po lewej tradycyjną. Niektóre pyłki, efekty wyglądają inaczej po wtarciu ich w dwa różne sposoby, ale część z nich wygląda identycznie. 


Flejki, które kupiłam tutaj. Te konkretne mają numer 6.


Niestety nie pamiętam dokładnie które to były flejki, więc nie podam Wam dokładnego linku do nich.


Holo pyłek dostępny jest tutaj.


Efekt jednorożca możecie kupić tutaj.



Pyłki z Essence dostępne są w Naturze i hebe.







Silikonowe pacynki dostępne są tutaj.
O tym kleju do folii transferowej pisałam Wam tutaj. Nie wiem, czy coś się z nim stało, czy ze mną (ostatnio baaaardzo drażni mnie większość zapachów), ale zaczął niesamowicie śmierdzieć. 

Przypominam o kodzie rabatowym PAPK31 do sklepu BornPrettyStore.com

Jestem ciekawa, który sposób aplikacji podoba Wam się bardziej? Nakładacie pyłki i flejki na zwykłe lakiery?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 20 grudnia 2017

Śnieżny sweterek

Obiecałam Wam Świąteczne zdobienia i oto jest jedno z nich. Pojawią się jeszcze co najmniej dwa w tej tematyce, w tym te, które ostatecznie będę miała podczas Bożego Narodzenia (mogę zdradzić, że w planach mam hybrydy). Jeśli chodzi o dzisiejsze zdobienie, to zamysłem było połączenie zimowego swetra i śniegu. W tym celu jeden paznokieć pokryłam w całości jednorożcowym pyłkiem, a resztę tylko nim oprószyłam. Co prawda przez to lakier bazowy zrobił się bardziej różowy, niż biały, ale myślę, że nadal widać na paznokciach świeży, niezdeptany, mieniący się śnieg i Święta. Na tak przygotowane paznokciach czerwonym lakierem odbiłam sweterkowy wzorek.










Bazą tego zdobienia jest lakier P2 gloss goes neon color activator
Pyłek pochodzi ze sklepu Born Pretty Store i dostępny jest tutaj za $1,79. Przyklejałam go za pomocą kleju do folii transferowej.
Stemplowałam wzór z płytki BPX-L008, którą możecie dostać tutaj przy pomocy przezroczystego stempla i lakieru B. loves plates & Colour Alike o nazwie B. a Rudolph. Skórki zabezpieczyłam preparatem Born Pretty liquid peel off tape.
Całość pokryłam top coatem Life proffessional plus.

Kod PAPK31 daje Wam 10% zniżki w sklepie Born Pretty Store.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie zimę?
Pulinka

PS. Przepraszam za palec środkowy - miał bliskie spotkanie z nożem :(
Czytaj dalej »

sobota, 5 kwietnia 2014

Haul marcowy ;)

 Hej :) Jak tam u Was? Ja siedzę w domu jeszcze tydzień z powodu moich stawów (biodra odmówiły posłuszeństwa). Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - uczę się do matury (wreszcie) :)

Dzisiaj przychodzę do Was z postem haulowym - pokażę Wam to, co kupiłam od poprzedniej takiej notki do dzisiaj (oraz co dostałam ;) ).

Przede wszystkim 8 marca (czyli w dzień kobiet) w Warszawie odbywały się targi kosmetyczne. Oto co kupiłam:
 Czyli papierowy pilniczek (0,5zł), lakier Orly R.I.P. (15zł), lakier Sehe i top gratis (15zł), folia transferowa (5zł) i parozłotko (3zł).

Jak wszystkie lakieromaniaczki wiedzą w Rossmannie wyprzedawali lakiery i nie tylko. I tak w moje łapki wpadło futerko od wibo, biały piasek (na którego polowałam już jakiś czas, ale wszędzie był wyprzedany) oraz 3 lakiery brokatowe (czwarty pójdzie na rozdanie które kiedyś będzie - na pewno po mojej maturze już ;) ).

 Gdy odwiedziłam Naturę, aby kupić połowę tego, co widzicie na dole, zajrzałam do lakierów - baza peel off za (chyba) 3zł musiała być moja, do tego 3 lakiery też za kilka zł (a Kobo jeszcze nie miałam) i maseczka od Marion.

To po olej po prawej stronie udałam się do Natury (bo pierwszy wymsknął mi się z ręki i wylał, a potem sięgnął dna). Natomiast olejem rydzowym olejowałam włosy (przyłączyłam się do akcji Anwen - chcecie zobaczyć moje kłaki? :) ).

Jak już wiecie - wygrałam w konkursie MIYO. Oto nagroda :) Ze szklanym pilniczkiem trafili w 10, bo poprzedniego dnia kupiłam sobie swój i przy wyjmowaniu z tekturki poleciał na kafelki i się zbił :( Od biedy mógłby być (zostało z niego to, co widzicie na zdjęciu poniżej), a teraz ten zbity będzie moim podróżnym pilniczkiem - jak zbije się jeszcze bardziej, to nie będzie mi szkoda ;)


A tutaj marmurki od Lemaxa po 3zł (kupione dzięki dziewczynom z lakierowej grupy na fb :) ). Dwa lakiery po prawo (róż i zieleń) także idą na rozdanie ;)

I prawie zapomniana nagroda z konkursu na fb (na profilu Ciastkożercy.pl ). Zostałam wylosowana spośród 78 osób, w tym mojej koleżanki i znajomej, więc miałam szczęście :)

A co Wy kupiłyście w tym miesiącu? :)

Pozdrawiam,
Pulinka.
Czytaj dalej »