Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JQ-L2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JQ-L2. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2016

Oszukany negative space

Która z nas nie widziała przynajmniej jednego zdobienia negative space? Chyba nie ma takich osób. Na fali takich zdobień postanowiłam też takie zrobić, jednak w trochę inny sposób. Ponieważ jeden lakier zafarbował mi paznokcie, a nie chcę ich dodatkowo męczyć czyszczeniem pastą wybielającą, czy innymi sposobami, to po prostu użyłam jasnego lakieru jako bazy (a potem gdzieniegdzie poprawiłam, bo top trochę rozmazał czerwień). Te z Was, które są tutaj trochę dłużej pewnie teraz się dziwią, bo przecież nie przepadam za czerwienią na swoich paznokciach. Sama byłam zdziwiona, ale to zdobienie nosiło mi się wyjątkowo dobrze, może dzięki temu jasnemu dodatkowi. Bardzo mi się też podobało, niestety aparat 'zjadł' cały jego urok. Notabene połączenie kolorystyczne to zasługa mojej kuzynki, której właśnie podobną kombinację zrobiłam, tylko że w formie stempli.








Czy tylko mi ten paznokieć powyżej kojarzy się z paczką Malboro? :D


Wybierając lakier bazowy od razu wiedziałam, że muszę go dopasować do lakieru Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, ponieważ na paznokciach z negative spacem chcę zrobić jeszcze stemple. Do tego celu użyłam wzoru z płytki JQ-L02. Gdy go odbiłam jeden raz stwierdziłam, że z jednej strony jest go za mało i na połowie paznokcia dostemplowałam jeszcze kawałek. Z powodu pasków i typu wzoru nie rzuca się to w oczy. Ta wersja wygląda też lepiej na zdjęciach.









Do zdobienia użyłam: czerwień - Bell Hypoallergenic nr 17, lakier bazowy - Lemax bez numerka, stemple - Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, top coat - Seche Vite, płytka - JQ-L02, stempel - dostaniecie go tutaj.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robiłyście już negative space?
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 7 czerwca 2016

Cieniowane stemple

Pisałam Wam już kilka razy o moim notatniku, w którym mam listę pomysłów na nail art, których chcę spróbować (głównie są to pomysły z instagrama, trochę też z innych blogów). Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jedną rzecz z tej listy, czyli cieniowane stemple. Nie pamiętam już u kogo zobaczyłam go po raz pierwszy, ale pomysł totalnie mnie zauroczył i po prostu musiałam spróbować zrobić to na swoich paznokciach. 
Wydaje się to proste, nie? Ot, stemplujecie jak zwykle, tylko dwoma kolorami, a żeby przejście było łagodne to przejeżdżacie kilka razy kartą, trochę ją przy tym przesuwając. Nic bardziej mylnego ;) Moja pierwsza próba skończyła się totalnym fiaskiem i ostatecznie zrobiłam wtedy zwykłe stemple. Po prostu wzór nie przenosił się na stempel, albo przenosił się w niewielkiej części. Teraz już wiem, jaki błąd robiłam - używałam samych gęstych lakierów, które dosyć szybko schły. Dlatego teraz użyłam lakieru Debby gel play i to jego nakładałam najpierw, a dopiero potem lakier do stempli z CA/BLP. Dzięki temu u mnie wszystko się udało :)
Do stemplowania użyłam płytki ze sklepu Lady Queen i dokładnie tego samego wzoru, który pokazywałam Wam tutaj. Jak widać wystarczy tylko zmienić kolorystykę, żeby zdobienie wyglądało totalnie inaczej - tamto jest eleganckie, a to trochę zwariowane.


















Bazą zdobienia jest lakier Eveline color edition nr 125, o którym pisałam Wam już tutaj. Do stemplowania użyłam Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. a blue ocean, oraz Debby gel play nr 33. Całość pokryłam Seche Vite. Płytka, której użyłam ma numer JQ-L2 i znajdziecie ją w dziale nail art, a dokładniej tutaj. O przezroczystym stemplu pisałam Wam już tutaj.
Przypominam, że z kodem BRST15 możecie otrzymać 15% rabat na wszystkie produkty ze sklepu Lady Queen. Przesyłka jest darmowa.


Które zdobienie podoba Wam się bardziej - tapetowe, czy cieniowane stemple? Robiłyście już stemple tą techniką? A może chcecie tutorial?

Pulinka 
Czytaj dalej »