piątek, 3 czerwca 2016

Szaraczek

Dzisiaj bez zdobienia, za to kolejna recenzja rzeczy, którą dostałam na meet beauty (jeśli jeszcze nie widzieliście mojej relacji, to zapraszam tutaj). Tym razem jest to lakier do paznokci.
Nie wiem, czy zauważyłyście, że nie wszystkie firmy oferują w swojej lakierowej gamie szare lakiery (a z żółtymi jest jeszcze gorzej - dzisiaj w drogerii myślałam, że padnę, jak zobaczyłam, że jedna firma ma z 5 odcieni różu i ani jednego żółtego czy szarego), a jeśli już, to jest to ciemna szarość. Dla mnie jednak jasnoszary lakier jest często bazą zdobienia, dlatego też, gdy lakier w tym odcieniu, który swego czasu kupiłam w biedronce, przestał nadawać się do użytku, kupno następcy było na mojej wishliście. Gdy na meet beauty przemiła Pani przy stoisku Eveline zapytała się, czego szukam, to właśnie szary lakier był moją pierwszą myślą. Tak oto w moje łapki trafił lakier Eveline z serii Color Edition nr 125 (jak zawsze ubolewam nad brakiem nazwy każdego koloru), czyli klasyczny, jasnoszary kolorek.


Lakiery z tej serii możecie znaleźć m.in. w Rossmannie. Mają bardzo duży wybór kolorów, a każdy schowany jest w 12 mililitrowej buteleczce z szerokim pędzelkiem. Bez promocji kosztuje około 10 złotych. Krycie zależy od koloru, ten, który dzisiaj Wam pokazuję, czyli numerek 125 kryje po jednej grubszej, lub dwóch cieńszych warstwach. U mnie możecie zobaczyć dwie warstwy.
Producent na opakowaniu obiecuje szybkie wysychanie i długą trwałość lakieru. Tej drugiej kwestii nie będę rozstrzygać, bo składa się na nią za dużo zmiennych, jednak pierwsza jak najbardziej jest spełniona. Lakier wysycha bardzo szybko - zazwyczaj maluję paznokcie, nakładam Seche Vite i idę spać. Tutaj jednak pomalowałam paznokcie dwoma warstwami (wiadomo, druga schnie dłużej) i po jakiś 20-30min poszłam spać jakoś specjalnie na nie nie uważając. Rano nie miałam żadnych odgniotków, co o czymś świadczy :)










Dodatkowym atutem tego lakieru jest połysk - poniżej możecie zobaczyć dwa zdjęcia, na którym jeden (środkowy) paznokieć został pokryty Seche Vite. Jak dla mnie różnica jest minimalna, prawie niewidoczna. 
Jeśli chodzi o bąbelki, które możecie zobaczyć na zdjęciach, to jestem prawie pewna, że są one spowodowane upałem.



Podsumowując - jak dla mnie jest to bardzo dobry lakier, który szybko schnie, dobrze kryje i ma fajny połysk. Dodatkowo niska cena sprawia, że prawdopodobnie w moje łapki wpadnie więcej kolorów z tej serii. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przetestowania tego lakieru.

Macie jakiś lakier z tej serii? A może jeszcze o nich nie słyszeliście?

Pulinka

54 komentarze:

  1. Nie mam żadnego lakieru z tej serii, ale bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować ten szary, bo spisuje się świetnie (nie wiem, jak reszta, ale mam chętkę na miętowy z tej serii) :)

      Usuń
  2. mam podobny kolor, ale rzadko go używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dosyć często goszczą takie kolory, o czym świadczy zdenkowanie jednej buteleczki ;)

      Usuń
  3. Z tej serii nie mam żadnego lakieru, w ogóle z Eveline mam chyba tylko dwie sztuki.Szaraczki są takie smutne; ozdobiłabym go zaraz czymś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozdobionego też niedługo pokażę, ten post i tak już długi wyszedł :)

      Usuń
  4. Lubię takie szaraczki, dobrze wiedzieć, że ta seria jest tak udaną, mam kilka lakierów Eveline (też z Meet Beauty) i bardzo je lubię, seria MiniMax jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MiniMax mnie też kusi, może niedługo kupię :) MeetBeauty zadbało o zaopatrzenie nas w kosmetyki :D

      Usuń
  5. Tez mam szaraczka z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kolor, mam jakiś eveline ale nie wiem jaka to seria:) A firmy nie mają szarych czy żółtych bo mało osób używa takich kolorów:D Paznokciowe wariaty to mniejszość, więc nie ma co się dziwić:) Dziękujmy za internet i stosunkowo łatwy dostęp do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to normalnie dyskryminacja kolorowa! :D Oj, dostęp do internetu to zbawienie :D

      Usuń
  7. Mam tego szaraczka, jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zauważyłabym, że na środkowym jest top coat ;)
    Bardzo fajny kolor. Chyba nie mam żadnego lakieru z tej serii... jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest naprawdę minimalna :) Jeszcze jest dobrym określeniem :D

      Usuń
  9. masz piękne paznokcie :) lubię szarości na pazurkach!pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Lakiery Eveline w ogóle są super, chyba wszystkie serie. Dla mnie szaraczek to must have, ten jest śliczny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich nie testowałam, więc się nie wypowiem, ale ten jest fajny :) Dla mnie też to konieczność w szufladzie :)

      Usuń
  11. Mam ten lakier właśnie na paznokciach, tylko w połączeniu z czernią i czerwienią :) jak dla mnie jest super, byłam zaskoczona jego kryciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też pozytywnie zaskoczył kryciem, myślałam, że pierwsza warstwa będzie bardziej przezroczysta :) Czekam na Twoje zdobienie z nim na blogu :)

      Usuń
  12. Z Eveline mam może ze 2 lakiery (w tym przepiękną miętę) i potwierdzam, że b. fajnie się nimi maluje. Też miałam problem ze znalezieniem jasnego szarego ale w końcu swój nabyłam na wyspie Golden Rose. Tam przynajmniej jest mega duży wybór kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta miętka bardzo mi się podoba :) Golden Rose ma mnóóóstwo kolorów :)

      Usuń
  13. Ale piękny jest ten szaraczek! Uwielbiam takie lakiery co fajnie schną, a nie czekać 3 godziny i budzić się z odciskami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są takie, które są wiecznie plastyczne, nawet jeśli wydaje się, że już nie są. Dlatego zazwyczaj od razu używam Seche Vite, tutaj jednak chciałam sprawdzić też ten aspekt :)

      Usuń
    2. Ja jak używałam zwykłych to też seche szedł w ruch :-D


      Wiedziałam że te słodycze wpadną Ci w oko :-D

      Usuń
  14. ten odcień jest idealny <3 rzeczywiście trudno dorwać ładną szarość i ładny żółty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo podoba :) Dla mnie najgorsze jest to, że wszystkie są podobne (i to mówię ja!), zero jakiejś oryginalności :(

      Usuń
  15. Ale ładny kolorek, pięknie się błyszczy niestety nie miałam jeszcze lakierów z tej serii <3 Obserwuje z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też ostatnio kupiłam sobie lakier w szarym, jasny odcieniu ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedys miałam te lakiery, ale zamieniłam je na semilaci, nie ma porównania między hybrydą a klasycznym lakierem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co kto lubi, póki co nie wyobrażam sobie noszenia hybryd, za często zmieniam zdobienie paznokci :) Ale może kiedyś, kto wie ;)

      Usuń
  18. Witaj! Śliczny manicure i pięknie zaprezentowany. Zachęcamy do testowania kolejnych wersji kolorystycznych. Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Inne kolory na pewno wypróbuję :)

      Usuń

Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię, a także o Twoim doświadczeniu. Proszę jednak, nie reklamuj swojego bloga. Odpowiadam na każdy komentarz.
Dla postów starszych niż 14 dni jest włączona moderacja.