Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo nr 34. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo nr 34. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2016

Miłosne

Ostatnio, przy pokazywaniu Wam tego bajkowego zdobienia pisałam Wam, że czasami mam w głowie zdobienie, które wykonam, gdy dojdzie do mnie płytka (lub inna rzecz do paznokci). To też miałam w głowie, chociaż w trochę innej wersji. Planowałam zrobić okrągłe cieniowanie, a na to stemple tak, żeby serce było na środku paznokcia i było czerwone, a dookoła paznokieć był różowy. W głowie wyglądało to fajnie, jednak na paznokciu nie do końca, dlatego zmieniłam taktykę i zrobiłam nieregularne cieniowanie. Z tego też powodu dzisiaj zobaczycie tylko moją prawą rękę, bo, o dziwo, wyszła lepiej. Przygotujcie się jednak na to, że nie jest zbyt fotogeniczna i nie umie pozować - moją modelką jest zdecydowanie lewa ręka ;)







Jak część z Was wie, bardzo długo narzekałam na Waszych blogach, pod postami, gdzie były zdjęcia makro, że ja takich nie mogę mieć, bo mój telefon jest za duży (klips nie sięga do obiektywu). Znalazłam odpowiedni obiektyw na ebay-u, jednak jakoś bałam się tam zamówić. W końcu trafiłam na upragniony obiektyw na allegro - jest na magnes, więc sprawdza się idealnie! Teraz muszę tylko nauczyć się robić zdjęcia przy jego pomocy tak, żeby nie zasłaniać światła ;)






Do całego zdobienia użyłam bazy peel off z Miss Sporty, lakieru Rimmel Rita Ora nr 270 Sweet Retreat, MIYO mini drops nr 165 Sweet Carrot, Wibo express growth nr 34 (stemple), Seche Vite, przezroczystego stempla, który znajdziecie tutaj oraz płytki nr. JQ-L15, którą znajdziecie pod znakiem #NA0867, a dokładnie tutaj. Pamiętajcie, żeby zdjąć z niej folię zabezpieczającą.

Pisałam Wam wcześniej, że z płytką miałam małe problemy, ale już się dobrze dogadujemy, ładnie się odbija :) 


Przypominam, że z moim kodem BRST15 dostaniecie 15% zniżki na zakupy w sklepie Lady Queen. Polecam też zajrzeć do działu nail art :)


Jak podoba się Wam to zdobienie? Która wersja jest lepsza?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wielkanocne zdobienie.

Jak mijają Wam minęły Święta? Mam nadzieję, że nie zostaliście za bardzo oblani wodą ;) .

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać paznokcie, jakie mam z okazji świąt. Są one dosyć proste, jednak chyba mają swój urok. Podstawą zdobienia jest Golden Rose color expert nr 56, który solo możecie zobaczyć tutaj, jednak jestem pewna, że mani na pewno nie wyglądałoby tak bez Seche Vite. Na ostatnich targach kupiłam pełnowymiarową wersję, przy tym mani użyłam pierwszy raz i jestem w lakierowym niebie. Trochę tylko rozmazał wzorek, ale nie zbąbelkował, szybko wysuszył i ten połysk. Na poprzednich targach dostałam miniaturkę i ona bąbelkuje przez pędzelek, który jest rozczapierzony.


Na palcu wskazującym widzicie owieczkę/baranka, stworzonego po tym, gdy zobaczyłam te paznokcie. Użyłam do niej lakieru Bell French manicure nr 01 oraz wibo nr 34. Na palcu serdecznym widzicie kwiatek z Born Pretty Store. Muszę przyznać, że dosyć wygodnie  się go nosi (jedyne przy czym do tej pory mi przeszkadzał to plecenie dobieranego warkocza, myślę też że przeszkadzałby przy myciu włosów, szczególnie długich), rajstop nie pozahaczał. Mimo wszystko normalnie, do pracy bym go nie założyła z prostej przyczyny - do moich obowiązków należy m.in. zmywanie.


Kwiatek dostaniecie tutaj, za 5 sztuk zapłacicie 3,07$. Przesyłka jest darmowa, a z moim kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, więc polecam zerknąć na dział nail art, znajdziecie tam też inne wersje wypukłych kwiatków.
Na kciuku gości dzisiaj króliczek z przyklapniętym uszkiem. Lakiery są te same, co do owieczki, różowy lakier to miss selene nr 237.


Część z Was pewnie zastanawia się (i czasami też pyta) jak wygląda moja prawa ręka. Dzisiaj jest pomalowana tak, jak widać poniżej, czyli trochę krzywo, trochę nieporadnie (jestem praworęczna). Muszę też przyznać, że często decyduję się na gładką lewą rękę, bez takich zdobień jak na lewej.



Jak Wam się podoba to zdobienie? Jak Wy udekorowałyście swoje paznokcie?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

sobota, 4 kwietnia 2015

Kolorowe ćwieki.

Na początku chciałam Wam ogromnie podziękować za prawie 500 wyświetleń w ciągu jednego dnia. Dla niektórych to może norma, ale dla mnie to coś wielkiego i ważnego. Chciałabym podziękować wszystkim odwiedzającym mojego bloga, szczególnie tym, którzy komentują. Jesteście kochani i niesamowici :) Z okazji Świąt chciałabym Wam natomiast życzyć rodzinnej, miłej atmosfery, zdrówka i suchego dyngusa. Pazurki Wielkanocne pewnie pokażę Wam w poniedziałek, ale jeśli ktoś chciałby, to takie paznokcie miałam rok temu, a takie i takie dwa lata temu.

Przechodząc do tematu, dzisiaj pokażę Wam dwa zdobienia wykonane dzięki sklepowi Born Pretty Store, który to (w ramach współpracy, która jednak nie ma wpływu na moją ocenę produktu) wysłał mi m.in. kolorowe ćwieki. Pierwsze zdobienie jest proste - chciałam kolorowego, energetycznego mani, który mogę nosić też do pracy i do którego użyję wszystkie rodzaje i kolory ćwieków. I tak oto na czarnej bazie wibo express growth nr 34 wylądowały ćwieki. Całość pokryta topem Essence sealing top coat, który chyba musi przejść na emeryturę, bo zaczął bąbelkować.


Nie wiem, jak Wy, ale ja na kciuku widzę króliczka, który idealnie pasuje do Wielkanocy :)





Obecnie na te neonowe ćwieki (dostępne są tutaj) trwa promocja i dostaniecie je za 1,99$.  Według mnie są warte swojej ceny - dostajemy około 300 ćwieków w 3 kształtach (koło, kwadrat i łezka) i różnych kolorach (chociaż osobiście myślałam, że będą bardziej pomieszane - więcej kolorów i kształtów). W opisie producent napisał, że można wykorzystywać je nie tylko do zdobienia paznokci, ale także do dekorowania przedmiotów, np. telefonu i w ten sposób też zamierzam je wykorzystać. Wysyłka jest darmowa, jeśli chciałybyście rejestrowaną to kosztuje 3$. Czas oczekiwania to od 2 do 5 tygodni.

Niedawno, na wyprzedaży w H&M-ie kupiłam sobie szarą spódniczkę w kwiatki i wiedziałam, że kiedyś będę chciała je przenieść na paznokcie. No i oto są, bardzo proste i efektowne.



Bazą do tego zdobienia był La luxe paris nr 921 (z biedronki). Ładnie kryje po 2 cienkich warstwach.






Z użytkowania muszę wspomnieć, że ćwieki ładnie przylegają do moich paznokci (które do prostych nie należą). Kilka odpadło w czasie zmywania i sprzątania, ale tutaj wszystko zależy od tego, czym je utwardzicie. Przy zmywaniu z paznokci nie tracą koloru (o ile nie trzecie ich jakoś mocno) i można je wykorzystać ponownie. W dziale nail art znajdziecie więcej rzeczy do paznokci, również inne kształty i kolory ćwieków (z ang. studs) - dostępne są też m.in. gwiazdki czy trójkąty, możliwość zamówienia całej karuzeli lub tylko konkretnego koloru/kolorów.
Przy zakupie pamiętajcie, że z moim kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły. Jeśli kod ten zostanie użyty 10 razy na blogu zostanie zorganizowany konkurs dla Was.

10% zniżki w sklepie Born Pretty Store

Które zdobienie bardziej się Wam podoba? Macie takie ćwieki? Używacie? Koniecznie podlinkujcie, jeśli pokazywałyście z nimi zdobienia :)

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

wtorek, 3 czerwca 2014

Wracam z nowymi siłami, zapałem, zdobieniami

Hej
Przez kilka(naście) problemów osobistych byłam nieobecna przez ponad miesiąc, ale dzisiaj wracam do Was z nowymi siłami, nowym zapałem i nowymi zdobieniami. Mimo że nadal walczę (i jeszcze długo będę) to potrzebuję Was :) Jestem już po maturach (uff...), mam wakacje, więc myślę, że będę pisać kilka razy w tygodniu (zobaczymy jak wyjdzie).

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem, które miałam w dniu dziecka. Chyba wyłamię się ze schematu, bo nie były to różnokolorowe paznokcie (tego dnia miałam imprezkę rodzinną). Pomysł nie jest mój, gdzieś go kiedyś widziałam i odwzorowałam.






 A tutaj lakiery które użyłam:
Lovely nr 25, wibo nr 34, MIYO mini drops nr 165 sweet carrot, miss selene nr 237, Editt magnetyczny nr 16, Sally Hansen insta-dri top coat

Jak Wam się podoba? Robiłyście 'tradycyjne' paznokcie na dzień dziecka, czy coś innego?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »