Ostatnio kolory na moich paznokciach wybiera mój narzeczony. Gdy wybierał te do tego zdobienia, to powiedział, że ma być niebieski, więc tak też jest. A że z niebieskim, jak w sumie z każdym kolorem, kojarzy mi się woda, morze i rafa koralowa, to też luźną interpretację tego tematu możecie zobaczyć na moich paznokciach. Obiecuję jednak tym razem nie zanudzać Was tym jak bardzo chciałabym się przenieść do ciepłych krajów. Piegi, których użyłam, przypominają mi bąbelki powietrza widoczne pod wodą podczas nurkowania, tak samo jak rafa koralowa (wzór, który użyłam to w sumie fale, ale ciiii ;) ).
Chyba pierwszy raz używałam takich szablonów, a przynajmniej pierwszy raz tych firmy neess. W tych konkretnych znajdziecie wzory serduszek i różnych zygzaków. Trochę się bałam ich i podchodziłam do nich jak do jeża, a okazały się nie być takie straszne. Jedyną trudność, którą napotkałam to pozbycie się wypełnień, żeby został pusty szablon. Wiem już też, że następnym razem muszę bardziej uważać przy odklejaniu ich od paznokcia, bo trochę uszkodziłam przy tym wzór.
Możecie być jednak spokojni - naklejki mi się podobają, ale ze stempli za nic nie zrezygnuję :)
Do wykonania tego zdobienia użyłam masy produktów. W przypadku paznokci na palcach środkowym i serdecznym bazą był lakier p2 call vibes 040 baby blue na który przykleiłam naklejki neess unicorn i gąbką nałożyłam lakier Astor quick&shine nr 502 hot chocolate season. Skórki zabezpieczyłam lateksem od Beauty Big Bang. Na tak przygotowany paznokieć przeniosłam zrobioną wcześniej naklejkę ze stempli - wzór pochodzi z płytki BP-10, stemplowałam czarnym lakierem z Born Pretty Store, a kolorowałam lakierami Colour Alike o nazwach B. a electric orange i B. a sunshine oraz Rimmel super gel nr 042 rock n roll.
Pozostałe paznokcie najpierw pokryłam lakierem Pierre Rene nr 304 excentric cobalt a następnie nałożyłam na nie piegi od neess.
Wszystkie paznokcie pokryłam topem Glisten&Glow.
Jestem ciekawa, czy same używałyście kiedyś naklejek-szablonów? Jak się sprawdziły u Was?
Pulinka
Jestem ciekawa, czy same używałyście kiedyś naklejek-szablonów? Jak się sprawdziły u Was?
Pulinka














