Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lemax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lemax. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 marca 2018

🐣 Machający pisklaczek 🐤

Jak zapewne wiecie Wielkanoc już niedługo. Chociaż nie wiem, czy mogę zakładać, że zdajecie sobie z tego sprawę, bo sama ogarnęłam to dopiero kilka dni temu - jeszcze niedawno miałam wrażenie, że do Świąt zostało co najmniej ze dwa tygodnie. Z tego powodu dopiero teraz przychodzę do Was z Wielkanocnymi paznokciami. Będzie jeszcze jeden post z inspiracją przed Wielką Niedzielą, a potem jeden z paznokciami, które towarzyszyły mi przez te kilka dni Świąt.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kurczaczka, który macha skrzydełkiem w otoczeniu trawy. Pozostałe paznokcie miały imitować pisanki. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, chociaż wiem, że część z Was pewnie uzna je za zbyt dziecinne, a w Święta stawiacie może bardziej na eleganckie, stonowane zdobienia. Pamiętajcie jednak, że każda z nas lubi co innego :) 










Bazą zdobienia był biały marmurek z Lemaxa.
Kurczaczka i trawę malowałam ręcznie przy pomocy farbek akrylowych
Stemplowałam lakierami Golden Rose z serii Express Dry o numerach 14 (żółty) i 56 (ciemnoczerwony). Wzór pochodzi  z płytki B. loves plates B.07 beauty of simplicity. Skórki zabezpieczyłam lateksem z Born Pretty Store
Całość pokryłam top coatem firmy Life (marka własna SuperPharm).

Jak Wam się podoba to zdobienie? Macie zaplanowane tematyczne paznokcie na Wielkanoc, czy stawiacie na elegancję?
Pulinka

PS. Jeśli szukacie inspiracji na Wielkanocne paznokcie, to zapraszam tutaj, gdzie znajdziecie wszystkie posty w tej tematyce, które opublikowałam na blogu.
Czytaj dalej »

wtorek, 31 października 2017

Halloweenowe oczy

Przed Wami ostatnie w tym roku Halloweenowe paznokcie na moim blogu, kolejne zdobienia w tym temacie zobaczycie dopiero za rok. Pewnie niektórzy z Was się zdziwią, bo w końcu wyzwanie na instagramie #glamnailschallengeoct się skończyło, jednak ja postanowiłam zmalować jeszcze jedno zdobienie. Wszystko było spowodowane tym, że kupiłam we Flying Tigerze kulki czekoladowe, na których opakowaniu nadrukowany jest wizerunek przekrwionych oczu. Mogliście widzieć je już na zdjęciach, przewijały się one w tle oraz jako dodatek do zdjęć. Dzisiaj grają tutaj pierwszoplanową rolę.







Bazą pod całe zdobienie był marmurkowy lakier Lemax. Na nim namalowałam oczy i żyłki przy pomocy farbek wodnych z Flying Tigera, a całość pokryłam topem Rimmel Super Gel Top Coat.

Jak Wam się podoba taka propozycja? Macie dzisiaj na paznokciach zdobienie Halloweenowe?
Pulinka
Czytaj dalej »

środa, 5 października 2016

Słodkie szaleństwo bez kalorii

Przyznaję - jestem uzależniona od słodyczy. Właśnie z tego powodu jestem właśnie na słodyczowym odwyku i staram się ich nie jeść. Zakaz ten obejmuje jednak tylko jedzenie, a nie malowanie słodyczy na paznokciach i dobrze, bo w tym tygodniu temat w wyzwaniu paznokciowym u Kamili brzmi 'ociekając słodyczą'. Zdobienie związane ze słodyczami w moim wykonaniu mogliście już oglądać chociażby tutaj, gdy odwiedzałam Krakowską Manufakturę Czekolady w Warszawie, która jest już niestety zamknięta. 
Myśląc nad tym, co zmalować wiedziałam, że nie chcę znowu malować czekolady (chociaż mogłabym ją jeść tonami ;) ), więc cofnęłam się do swojego dzieciństwa, gdy jadłam takie cukierki na każdej wycieczce szkolnej. Teraz nie mogę ich nigdzie znaleźć, więc pozostaje mi tylko wspomnienie tego słodkiego smaku, no i malowanie podobnych wzorów. Jeśli chodzi o proces powstawania zdobienia, to najpierw odbiłam na nich wzór kółek z płytki B. loves Plates nr B.01 geometry is perfect (użyłam do tego Mundo de Unas nr 55 Orchid), po czym białym lakierem zrobiłam na każdym paznokciu zawijasy. Nie są one idealne, ale na cukierkach, z tego, co pamiętam, też nie były.








Płytka to już wspomniana B. loves plates nr B.01 geometry is perfect, stemplowałam Mundo de Unas nr 55 Orchid. Lakierem bazowym jest Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre, a biały lakier, którego użyłam do robienia zawijasów to jego brat o nr 1 white spirit. Matowy top coat to lemax, użyłam także Seche Vite i bazy peel off z miss sporty.


Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie słodycze?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 2 października 2016

Podwójne cieniowanie

Ciągle jestem w fazie nadrabiania blogowych-wyjazdowych zaległości, ale już powoli zaczynam widzieć ich koniec, więc jest dobrze. Dzisiaj za to chcę Wam pokazać paznokcie, które zrobiłam na paznokciowe wyzwanie u Kamili. W tym tygodniu tematem przewodnim jest paskowe szaleństwo. Na początku nie wiedziałam, co zmalować, ale jak już się zabrałam za paznokcie, to wpadł mi do głowy pomysł zrobienia podwójnego cieniowania, tyle że odwrotnego, tzn. robimy cieniowanie, naklejamy tasiemki i znowu robimy cieniowanie, tylko że obrócone o 180 stopni. Na początku trochę kombinowałam z ułożeniem pasków, ale chyba najbardziej podobają mi się takie zwykłe, ułożone równolegle wzdłuż paznokcia. Niestety tasiemka znowu zawiodła i gdzieniegdzie zafarbowała.











Żółty lakier, którego użyłam to Essence the gel nail polish nr 38 love is in the air, różowy to mój najnowszy nabytek - Bourjois la laque gel nr 2 chair et tendre. Pod spód cieniowania użyłam także jego brata o numerze 1 white spirit. Przy czyszczeniu pomogła mi baza miss sporty peel off. Całość najpierw pokryłam Seche Vite, a potem zmatowiłam top coatem z lemaxu. 
Ci z Was, którzy trochę śledzą mojego bloga pewnie pomyśleli, że już gdzieś widzieli podobne zdobienie. Po jego wykonaniu sama tak pomyślałam i owszem, w lipcu zrobiłam już podobne zdobienie, ale ze stemplami - możecie je zobaczyć tutaj. Wniosek jest jeden - połączenie różowego i żółtego bardzo mi się podoba.


Jak podoba Wam się to zdobienie? Lubicie paski?
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 lipca 2016

Oszukany negative space

Która z nas nie widziała przynajmniej jednego zdobienia negative space? Chyba nie ma takich osób. Na fali takich zdobień postanowiłam też takie zrobić, jednak w trochę inny sposób. Ponieważ jeden lakier zafarbował mi paznokcie, a nie chcę ich dodatkowo męczyć czyszczeniem pastą wybielającą, czy innymi sposobami, to po prostu użyłam jasnego lakieru jako bazy (a potem gdzieniegdzie poprawiłam, bo top trochę rozmazał czerwień). Te z Was, które są tutaj trochę dłużej pewnie teraz się dziwią, bo przecież nie przepadam za czerwienią na swoich paznokciach. Sama byłam zdziwiona, ale to zdobienie nosiło mi się wyjątkowo dobrze, może dzięki temu jasnemu dodatkowi. Bardzo mi się też podobało, niestety aparat 'zjadł' cały jego urok. Notabene połączenie kolorystyczne to zasługa mojej kuzynki, której właśnie podobną kombinację zrobiłam, tylko że w formie stempli.








Czy tylko mi ten paznokieć powyżej kojarzy się z paczką Malboro? :D


Wybierając lakier bazowy od razu wiedziałam, że muszę go dopasować do lakieru Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, ponieważ na paznokciach z negative spacem chcę zrobić jeszcze stemple. Do tego celu użyłam wzoru z płytki JQ-L02. Gdy go odbiłam jeden raz stwierdziłam, że z jednej strony jest go za mało i na połowie paznokcia dostemplowałam jeszcze kawałek. Z powodu pasków i typu wzoru nie rzuca się to w oczy. Ta wersja wygląda też lepiej na zdjęciach.









Do zdobienia użyłam: czerwień - Bell Hypoallergenic nr 17, lakier bazowy - Lemax bez numerka, stemple - Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, top coat - Seche Vite, płytka - JQ-L02, stempel - dostaniecie go tutaj.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robiłyście już negative space?
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 8 maja 2016

Trochę lata

Dzisiaj chcę Wam przekazać trochę lata, za którym ogromnie tęsknię. Nie wiem jak Wy, ale ja najlepiej czuję się, gdy jest gorąco i myślę, że w ciepłych krajach czułabym się jak ryba w wodzie. Póki co nigdzie się jednak nie wybieram, więc zrobiłam sobie małe tropiki na paznokciach. 
Początkowo nie wiedziałam, co chcę zrobić (ostatnio norma u mnie), wpadłam więc na pomysł zrobienia 'znikającego stempla', czyli cieniowanie, a na to cieniowane stemple, tylko obrócone o 180 stopni. Jednak po zrobieniu gradientu stwierdziłam, że bardziej będzie pasował biały stempel i myślę, że to był dobry wybór. Nie zmienia to jednak faktu, że takie znikające stemplowanie na pewno jeszcze u mnie zobaczycie.









Ponieważ ostatnio pisałyście, że chętnie zobaczycie więcej filmików o tym, jak robię paznokcie - oto i on. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Jedyne co, to kolory są przekłamane, szczególnie pod koniec aparat widział je o wiele mniej neonowo.






Do całego zdobienia użyłam: przezroczystego stempla dostępnego tutaj, Essence gel look, Seche Vite, Sensique odżywka, miss sporty peel off, Carla cosmetics 4D-2C, Essence nail art stampy polish 001 stamp me! white, Lemax, my secret nr 144 vanilla oraz płytki B. loves plates nr B.01 geometry is perfect.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Dajcie znać, która pora roku jest Waszą ulubioną!

Pulinka
Czytaj dalej »