Wiem, że projekt u Gosi skończył się już jakiś czas temu, ale uprzedzałam Was, że mam poślizg. Poza tym uważam, że pingwinki nadal pasują do tego, co dzieje się na zewnątrz w Polsce, a choinka, którą pokazałam Wam zamiast pingwinów teraz by tak średnio pasowała ;)
Tak w sumie piszę o pingwinach, a na paznokciach znalazł się tylko jeden, bo drugi uszkodził się przy przenoszeniu z maty na paznokcie. Oprócz tego na paznokciach możecie zobaczyć wzór girland z gwiazdkami w kolorze złota oraz szarego holosia, który po zmatowieniu nie pokazuje już swojej holograficznej duszy.
To zdobienie zostało wykonane przy użyciu trzech produktów z trzech różnych marek, które uwielbiam i które są z trzech różnych półek cenowych. Gwiezdna girlanda pochodzi z płytki Born Pretty Store BPX-L008, najtańszej firmy. Znajdziecie tam wszystko do paznokci po dosyć niskich cenach - coś jak Aliexpress, tylko trochę droższe. Pingwinek pochodzi z płytki B. loves plates B.10 - Merry Christmas. Tu znajdziecie już droższe rzeczy (np. płytki kosztują bez promocji 39,90zł), ale za to jest to Polska firma stworzona przez Anię z pasji. Bazą pod to zdobienie był lakier NCLA Far North. Lakiery tej marki są chyba najdroższymi jakie posiadam w swojej kolekcji - nawet nieliczne hybrydy kupiłam za sporo mniej. Muszę jednak przyznać, że w NCLA znajdziecie piękne perełki, niespotykane lakiery.
Za mat na paznokciach ponownie odpowiedzialny jest matowy top z Pierre Rene.
Użyte produkty:
- NCLA Far North
- B. loves plates B.10 - Merry Christmas
- Born Pretty Store BPX-L008
- B. loves plates 01 B. a black hole
- B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
- Golden Rose rich color nr 23
- Rimmel super gel nr 033 happily evie after
- miss sporty wonder metal nr 030
- lateks do skórek z Beauty Big Bang
- Glisten&glow top coat
- Pierre rene matt top coat
Jestem ciekawa, czy nosicie jeszcze zimowe paznokcie?
Pulinka




























