Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen insta dry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen insta dry. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2023

Tropikalne paznokcie na koniec wakacji

Na koniec wakacji wzięło wzięło mnie na szalone, kolorowe paznokcie. Przeglądając mój instagram doszło do mnie, że nie robiłam palemek już 3 lata! Tak być nie może! W końcu to typowe, wakacyjne paznokcie. Tym razem postawiłam na połączenie różowego, pomarańczowego i żółtego lakieru. Uwielbiam robić cieniowania, ale tylko klasycznymi lakierami - hybrydy to dla mnie too much. 






Główną rolę w tym zdobieniu pełnią dwa lakiery - pomarańczowy Sally Hansen Insta Dri nr 350 catch me if you clam oraz Eveline 7 days gel laque nr 48. Ten pierwszy to mój nowy nabytek i jestem z niego bardzo zadowolona. Kryje po dwóch warstwach i szybko wysycha. Z kolei lakier Eveline już Wam pokazywałam i wiecie doskonale, że bardzo go lubię!





Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała tutaj trochę błysku! Na dwa 'nudne' (czyli bez zdobienia) paznokcie dodałam top Colour Alike. Jedna warstwa dała delikatny, ale widoczny efekt holo. 



Dajcie znać jak Wam się podobają te paznokcie!
Pulinka
Czytaj dalej »

poniedziałek, 12 listopada 2018

Czerwone maki na Monte Cassino

Nikt chyba nie zaprzeczy, że nasze Wojsko w Świecie słynne jest z tego, że podejmowało się każdej walki - nawet tej bardzo trudnej, dla niektórych z z góry oczywistym wynikiem, przegranej. Dla naszych Żołnierzy, oprócz zwycięstwa, ważna była też sama walka, fakt, że nie poddali się wrogowi bez walki oraz nadzieja, że może wróg popełni jakiś błąd dzięki któremu wygrają albo po prostu jakoś się uda. W związku z ich walecznością powstało mnóstwo utworów muzycznych, piosenek i pieśni. Osobiście bardzo lubię i przyprawia mnie o ogromne 'ciary' pieśń Czerwone maki na Monte Cassino. Wiem, że ta walka nie dotyczyła naszej wolności, którą odzyskaliśmy 100 lat temu, ale bardzo chciałam zmalować maki z okazji Święta naszego kraju :) 






Do zrobienia tego zdobienia użyłam w sumie tych samych lakierów, co przy poprzednim zdobieniu z okazji Święta Niepodległości - dwóch lakierów z Golden Rose z serii Express Dry - 03 (biały, który ma nierówno przycięty pędzelek) i 51 (czerwony, który jak się okazało jest bardziej żelkiem, niż kremem, dlatego na zdjęciach trochę prześwitują mi końcówki pomimo kilku warstw), którymi zrobiłam tło pod zdobienie. Maki namalowałam przy pomocy białej i czerwonej farbki akrylowej. Czerwoną pomieszałam trochę z czarną, żeby zrobić środek kwiatów.
Całość pokryłam topem Sally Hansen Insta Dri.



Użyte produkty:
  • Golden Rose Express Dry - 03 i 51 
  • biała, czerwona i czarna farbka akrylowa 
  • top Sally Hansen Insta Dri
Dajcie znać, czy podoba Wam się to zdobienie!
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 10 listopada 2018

Patriotyczne z okazji Święta Niepodległości

Zdaję sobie sprawę z tego, że to, co teraz Wam pokażę może nie wszystkim się spodobać i mogą mnie za to spotkać hejty. No bo jak to tak paradować z herbem Polski na paznokciach?! Więc od razu mówię, że zmalowałam te paznokcie, zrobiłam zdjęcia i od razu je zmyłam - sama źle bym się czuła robiąc w nich cokolwiek. Ot, zwykły nail art, niekoniecznie do użytku codziennego ;) 




Skoro już wyjaśniliśmy sobie tę kwestię to możemy przejść do samego zdobienia. Jest ono zmalowane na konkurs u Pana Lakiera. Użyłam do niego dwóch lakierów Golden Rose z serii Express Dry - 03 (biały, który ma nierówno przycięty pędzelek) i 51 (czerwony), którymi zrobiłam flagę Polski, która jest na wietrze - dlatego jest taka pofalowana. Orła namalowałam przy pomocy farbki akrylowej oraz lakieru Astor quick&shine nr 502 hot chocolate season.
Przy robieniu zdjęć ogarnęłam, że top Sally Hansen Insta Dri, którym pokryłam całość zdobienia, jest także w barwach Polski.




Użyte produkty:

  • Golden Rose Express Dry nr 03 (biały) i 51 (czerwony)
  • farbka akrylowa 
  • Astor quick&shine nr 502 hot chocolate season
  • Sally Hansen Insta Dri

Dajcie znać, co myślicie o tym zdobieniu, czy nie jest według Was przesadą ;)
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 10 września 2017

31 day challenge 2017 - tydzień drugi

Kolejny tydzień minął. Pewnie każdy z nas myśli teraz, że ten czas za szybko leci. Niestety, nie zatrzymamy go, ale możemy go dobrze spożytkować - na malowanie paznokci oczywiście! Ten tydzień właśnie tak spędziłam, codziennie zmieniałam zdobienie, które miałam na paznokciach, a to wszystko w ramach 31 day challenge 2017. Pisałam Wam o nim tutaj, pod tym linkiem możecie też zobaczyć zdobienia z zeszłego tygodnia (a właściwie z trzech dni). Przypomnę tylko, że zdjęcia na wyzwanie codziennie wrzucam na instagrama, a w niedzielę podsumowuję wszystko na blogu.

 

Poniedziałkowym tematem wyzwania był kolor zielony. Lubię ten kolor, w każdym wydaniu, dlatego na paznokciach połączyłam kilka różnych kolorów i wykończeń. 
Na kciuku i małym paznokciu wylądował lakier Orly nr 40079 it's not rocket science ostemplowany lakierem z Born Pretty Store. Wzór pochodzi z płytki B. loves Plates B. 07 beauty of simplicity. Na palcu wskazującym znajduje się lakier Essence the gel nr 27 don't be shy! oraz stemple z tej samej płytki, co na kciuku i małym palcu. Stemplowałam lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie B. a fairy forest. Na palcu serdecznym jest ten sam lakier Essence, co na palcu wskazującym, tylko pokryty pyłkiem Essence metal shock nr 06 be my little mermaid (lepiej wygląda na czarnym lakierze). Aplikowałam go na klej do folii transferowej i pokryłam najpierw top coatem Essence metal shock sealing top coat, a następnie Sally Hansen diamond flash (i on też wylądował na pozostałych paznokciach). Na palcu środkowym widzicie piaskowy lakier lovely rio nr 2.


Niebieskie paznokcie to też mój klimat. Tym razem postanowiłam trochę wyżyć się artystycznie i zmalowałam kwiatki.   
Na kciuku i serdecznym paznokciu wylądował lakier P2 call vibes nr 040 baby blue, na którym przy pomocy farbek namalowałam niezapominajki - bardzo lubię te kwiatki! Na palcu wskazującym znajduje się lakier Essence colour&go nr 171 galactic glam, natomiast na małym lakier miss sporty precious pearl nr 050. Paznokieć palca środkowego najpierw pomalowałam lakierem Eveline gel shine nr 251, a następnie zrobiłam na nim cieniowanie brokatem z lakieru Eveline trend collection nr 280. Całość pokryłam lakierem Sally Hansen diamond flash.


Fiolet jest bardzo wdzięcznym tematem do malowania, bo istnieje cała masa kameleonów, które mienią się właśnie na fioletowo. Nie mogłam nie użyć przynajmniej jednego z nich do tego zdobienia! 
Trzy paznokcie pokryłam lakierem Astor nr 608 Make everyday special, a następnie lakierem Orly nr 20763 fowl play przy użyciu sondy zrobiłam na paznokciach zawijasy. Pozostałe paznokcie pokryłam najpierw czarnym lakierem Eveline vinyl gel nr 211, a następnie w paznokieć palca wskazującego wtarłam pyłek z folii, które dostaniecie tutaj, natomiast w mały palec wtarłam pyłek Essence metal shock nr 02 me and my unicorn. W obu przypadkach aplikowałam je na klej do folii transferowej. Paznokcie z pyłkami pokryłam najpierw top coatem Essence metal shock sealing top coat, a następnie wszystkie top coatem Sally Hansen diamond flash.


Czerń i biel kojarzy mi się z hipnotyzującymi wzorkami, dlatego też taki wzór wylądował na moich paznokciach. Nie mogłam się zdecydować, czy stemplować bielą, czy czernią, więc na palcu wskazującym widzicie lakier P2 gloss goes neon color activator ostemplowany lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie kind of black, na palcu serdecznym bazą był lakier Eveline vinyl gel nr 211, a stemplowałam lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie kind of white, natomiast na palcu środkowym zrobiłam cieniowanie i też cieniowany stempel przy użyciu tych samych lakierów. Wzór pochodzi z płytki ze sklepu Born Pretty Store, oznaczona jest ona jako BP-L050. Paznokcie pokryłam lakierem Sally Hansen diamond flash. Na palcu małym wylądował piaskowy lakier Golden Rose galaxy nr 15, natomiast na kciuku lakier Ados texture effect nr 01.
To zdobienie zaczęłam robić 20min przed wyjściem z domu do pracy i nadal nie jestem pewna, czy to cieniowanie to był dobry pomysł - dajcie znać, co Wy o nim myślicie!


Na dzień metaliczny czekałam z małą niecierpliwością. Głównie dlatego, że kupiłam całą serię Essence metal shock (jeśli chcecie o nich osobny post, to dajcie znać!), więc miałam na ten dzień mnóstwo pomysłów. Ostatecznie skończyło się na pokryciu paznokci czarnym lakierem Eveline vinyl gel nr 211, gdy wysechł przykleiłam do niego szablony gwiazdek (o szablonach pisałam Wam tutaj), pokryłam paznokcie odżywką wibo sos weak nails i na niego aplikowałam pyłek Essence metal shock nr 01 mirror, mirror on the nail. Potem odrywałam szablony i pokrywałam paznokieć top coatem Essence metal shock sealing top coat - od momentu przyklejenia szablonu wszystkie następne kroki robiłam osobno dla każdego paznokcia. Później trochę popoprawiałam kontury gwiazdek, bo gdzieniegdzie znalazł się pyłek, a potem pokryłam wszystko top coatem Sally Hansen insta dri
Uprzedzając pytania - pyłek jest całkowicie srebrny, wszelkie inne kolory na nim pochodzą z otoczenia. Chyba powinnam trochę uważniej dobierać kolory otoczenia w momencie robienia zdjęć paznokciom ;)


Tęczowe paznokcie były idealne na tę pogodę! Kończy się już lato (studenci pozdrawiają!), pogoda już tak bardzo nie rozpieszcza, a takie kolorowe paznokcie wprawiają w mega dobry nastrój :) 
Już chyba tradycyjnie najpierw pokryłam wszystkie paznokcie lakierem Eveline vinyl gel nr 211. Po jego wyschnięciu nałożyłam na wszystkie paznokcie klej do folii transferowej, a na niego holo pyłek z Born Pretty Store. Na trzech paznokciach zrobiłam cieniowaną tęczę przy pomocy tintów P2 gloss goes neon. Na pozostałych dwóch zrobiłam stemple z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns, które pokolorowałam na stemplu (także przy pomocy tintów z P2) i nałożyłam na paznokcie bez robienia naklejek. Stemplowałam czarnym lakierem z Born Pretty Store. W przypadku tej akcji na palcu serdecznym trochę za bardzo się pospieszyłam i stemple odrobinę się rozmazały. Paznokcie pokryłam top coatem Sally Hansen Diamond Flash.
Tak przy okazji - czy tylko ja myśląc o tęczy na paznokciach najpierw widzę holo? ;) 


Najnowsze paznokcie - dzisiejszym tematem był gradient. Inspiracją do tego zdobienia była podkładka, którą widzicie w tle zdjęć.
Najpierw zrobiłam na paznokciach cieniowanie przy pomocy lakieru lovely nude nail polish nr 7 oraz Essence colour&go nr 120 cookie love. Potem ostemplowałam je wzorem piórek z płytki B. loves plates B. 08 feather fever przy pomocy czarnego lakieru Essence nail art stampy polish 002 stamp me! black, a następnie powtórzyłam to z lakierem B. loves plates/Colour Alike o nazwie B. a princess. Całość pokryłam top coatem Sally Hansen Diamond Flash.

Jestem ciekawa, które zdobienie jest Waszym faworytem? A może jakaś moja interpretacja tematu Was zaskoczyła?
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 7 września 2017

Księżniczka

Miałam taką wizję w swojej głowie - uciekający Kopciuszek o północy. Niebieskie tło, niebieska sukienka, na jej górze drobinki, których na dole sukienki prawie nie ma. Taka klasyczna, baśniowa kiecka, o której marzy większość małych dziewczynek. Jak to czasami bywa - nie wyszło mi to, co zaplanowałam. Miejscem, w którym moja wizja upadła jest cieniowanie sukienki drobinkami. Nijak mi to nie chciało wyjść, w dodatku Kopciuszek też nie wyszedł mi za bardzo uciekający, jest raczej spokojnie idący. Kto wie, może w tej chwili zmierza właśnie do Księcia ;) W każdym razie zdecydowałam się zrobić jeszcze bardziej księżniczkową sukienkę - całą srebrną i holograficzną. Wizja Kopciuszka jednak została, dlatego bohaterka tego wpisu ma blond włosy.








  

Przypominam o kodzie na zakupy w Born Pretty Store! Jeśli przy zamówieniu wpiszecie kod 'PAPK31', to dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły.


W celu wykonania tego zdobienia najpierw pomalowałam paznokcie na palcach środkowym i serdecznym niebieskim lakierem Golden Rose nr 68, natomiast na pozostałych paznokciach wylądował piaskowy lakier Pierre Rene nr 10 Sand Effect - ma on udawać ciemne, nocne niebo.
Następnie przy pomocy farbek narysowałam kontury księżniczki, a sukienkę pokryłam topem Sally Hansen Insta Dri, na który przyczepiałam holograficzne kawałki, które dostaniecie tutaj. Potem poprawiłam kontury, domalowałam głowę i pokolorowałam rękę. Paznokcie, na których był Kopciuszek pokryłam w całości top coatem.

Jestem ciekawa, jak Wam się podoba moja wersja Kopciuszka? Lubiłyście tę bajkę w dzieciństwie? 
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 26 maja 2017

Paznokcie na Meet Beauty

Tydzień temu, 19 maja, w Nadarzynie zaczęła się konferencja dla blogerów i vlogerów urodowych, Meet Beauty. Miałam to szczęście, że mogłam w niej uczestniczyć - pewnie część z Was wie ile jest tam radości, zabawy, super ludzi, świetnej atmosfery... Nadal nie wiem, czy bardziej/lepiej będę wspominała samą konferencję, czy siedzenie, gadanie i jedzenie z dziewczynami do późnego wieczoru :D Dzisiaj jednak nie będę Wam opowiadać o samym tym wydarzeniu, o tym napiszę Wam później, a teraz pokażę Wam jakie paznokcie towarzyszyły mi przez te 3 cudowne dni :) 
Pierwszego dnia byłam w białej sukience w kwiatki i to do niej dopasowane było to zdobienie. Jest mega proste, bo składają się na nie naklejki wodne i lakier piaskowy (naklejki nakładałam na paznokcie 5 minut przed wyjściem :P ), ale jednocześnie przyciąga wzrok innych. Liczyłam na to, że w piątek, albo sobotę zmienię zdobienie, jednak zmęczenie wygrywało i po powrocie padałam spać. 








Obowiązkowe zdjęcie z identyfikatorem - zrobiłam je w piątek, więc w tle możecie zobaczyć wspomnianą już sukienkę. 


Balon z tła także pochodzi z Meet Beauty, a konkretnie ze stoiska Naturals Pharm. To zdjęcie to taki pierwszy krok do zmian, które mam nadzieję uda mi się wprowadzić, żeby blog wyglądał ładniej, przyjemniej dla oka!

Jeśli chodzi o wykorzystane produkty, to na wszystkie paznokcie nałożyłam najpierw odżywkę wibo vitamin bomb. Bazą pod naklejki wodne, które kupiłam w Rossmannie, był Bourjois la laque nr 1 white spirit. Pokryłam je top coatem Sally Hansen Insta Dri. Na kciuku i małym palcu wylądował piaskowy lakier Essence colour&go nr 156 me&my lover.

Lubicie naklejki wodne? Byłyście kiedyś na jakimś spotkaniu dla blogerów?
Pulinka ;) 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 13 lutego 2017

Skandynawskie wzory - czwarty tydzień creative nail party

Witam Was serdecznie po mojej sesji. Nie mam jeszcze wyników wszystkich egzaminów, ale póki co jest dobrze :) (Nie)dziękuję za wszystkie kciuki i życzenia powodzenia od Was! Nadal mam zaległości na blogu i na Waszych blogach, będę to sukcesywnie nadrabiać w najbliższym czasie. Ten weekend spędziłam na odpoczynku i dlatego dopiero teraz przychodzę do Was ze zdobieniem na czwarty tydzień (już ostatni niestety) creative nail party. Tutaj możecie zobaczyć wszystkie zdobienia dziewczyn z trzeciego tygodnia.


W czwartym tygodniu mamy za zadanie zmalowanie na paznokciach skandynawskich wzorów. Osobiście nie jestem jakąś wielką ich fanką, ale przeszukując szafę znalazłam jedną bluzę, którą można pod ten temat podciągnąć - jest ona szara w czarne wzory refiferów, śnieżynek i serduszek. Najpierw miałam malować wzorek ręcznie, ale przeglądając płytki znalazłam idealny wzór, więc skończyło się na stemplowaniu. 
Jedyne co mi się nie podoba w tym zdobieniu to to, że top rozmazał wzorek - nie ważne, jak bardzo 'w powietrzu' nim przejeżdżałam, stemple i tak były rozmazane :(





Bazą tego zdobienia jest Eveline color edition nr 125.
Stemplowałam lakierem Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. a Twilight.
Płytka ma nr BPX-L008, znajdziecie ją tutaj.
Top coat to Sally Hansen Insta Dry. Całość zmatowiłam top coatem z Eveline.
Użyłam także preparatu do skórek z Born Pretty Store.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie skandynawskie motywy?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »