Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem, które czekało na publikację jakieś 2 lata. W sumie nie wiem, czemu wcześniej nie opublikowałam tego posta, bo uważam, że takie kolorowe paski mają swój urok, tym bardziej, że nie są gładkie - do ich zrobienia użyłam piaskowych lakierów.
Z tego, co pamiętam, to nie miałam wtedy jeszcze tasiemki do zdobień i użyłam tutaj wąsko pociętej taśmy klejącej.
Nie zrobiłam zdjęcia białemu lakierowi, ale wydaje mi się, że użyłam wtedy lovely classic nr 25. Piaski to (od fioletu w lewo): wibo candy shop nr 4, wibo wow sand nr 2, Golden Rose holiday nr 63, 73 i 80, Essence colour&go nr 182 hello rosy, my secret sandy nr 173 sea green oraz lovely baltic sand nr 9.
Co myślicie o takich kolorowych paskach? Podobają się Wam?
Pulinka














