Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline special effects nr 254. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline special effects nr 254. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2018

Palmy na tle zachodzącego słońca

Jako że wakacje są w pełni, to nie mogłam nie zrobić plażowych paznokci. Rok temu niestety ich nie zmalowałam, za to mogliście je oglądać dwa lata temu, trzy lata temu oraz cztery lata temu (ostrzegam, że ostatnie są najgorsze, natomiast w mojej opinii najlepiej wyszły mi te robione trzy lata temu). W tym roku postanowiłam jednak nie robić znowu 'klasycznej' plaży i wody w czasie dnia, tylko pójść  bardziej w zachód słońca. Zrobiłam czerwono-pomarańczowy gradient i na nim namalowałam farbkami palmy, plażę i odlatujące ptaki. Powiem Wam, że było to chyba najłatwiejsze zdobienie w tym temacie, jakie do tej pory zrobiłam. 






Jak może wiecie nie lubię u siebie czerwonych paznokci. Oprócz tego, że wydają mi się takie 'dorosłe', to moje dłonie przy nich, nawet pomimo lekkiej opalenizny, wyglądają bardzo blado, co widać na zdjęciach. Jednak czerwień w towarzystwie pomarańczu i takiego zdobienia naprawdę przyjemnie się nosiła - no bo kto nie chciałby przynajmniej na chwilę przenieść się na fajną, małą wysepkę i móc się tam polenić? Wiem, że temperatura ostatnio (przynajmniej w Polsce) jest iście wyspiarska, ale jednak mi brakuje jeszcze plaży, odpoczynku i braku zmartwień ;) 






Najpierw pomalowałam paznokcie lakierem Eveline special effects gel shine nr 254. Potem zrobiłam gradient lakierem Pierre Rene nr 320 forever red oraz MIYO mini drops nr 122 Peach shake, dzięki któremu paznokcie pięknie się mieniły < 3. Czarną farbką z Flying Tigera namalowałam palmy, plażę oraz ptaki. Całość pokryłam topem Glisten&Glow.

Dajcie znać, czy podoba Wam się to zdobienie? Też chciałybyście się przenieść do ciepłych krajów?
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 4 maja 2018

Moje żółte, zaręczynowe paznokcie i wyzwanie creative nail party 💅

Do tych paznokci już chyba na zawsze będę miała ogromny sentyment, bo jest to moje zaręczynowe zdobienie. W sumie to w tamtym momencie miałam tylko żółte paznokcie (chociaż mój wtedy jeszcze chłopak mówił mi przed wyjściem z domu, żebym je jakoś ozdobiła i ładnie pomalowała ;) ), ale to są paznokcie, które wtedy chciałam zrobić. o których myślałam, które zrobiłam jako pierwsze już jako narzeczona i które wszyscy widzieli oglądając pierścionek. 


Jednak nie o moich zaręczynach mowa, ale o zdobieniu. Żółty kolor na paznokciach nie jest zbyt popularny. Sama dłuższą chwilę zastanawiałam się jak go ugryźć, żeby ładnie wyglądał, bo nie jest dla mnie to takie proste jak np. ozdobienie niebieskiego, białego, czarnego czy fioletowego lakieru. Nie ukrywam, że wybrałam żółty kolor, bo taki jest temat na ten tydzień w wyzwaniu creative nail party. Brałam udział już w jego pierwszej edycji, była to świetna zabawa, więc postanowiłam też dołączyć teraz. Jeśli chodzi natomiast o żółtka, to ograłam go kwiatami, które pomalowałam przy pomocy tinta, a jeden paznokieć zaakcentowałam przy pomocy efektu cukru od neess pokrytego bezbarwnym lakierem.












Bazą pod to zdobienie był lakier Eveline special effect gel shine nr 254.
Stemple pochodzą z płytki B. loves plates B.02 - flower power. Stemplowałam przezroczystym stemplem oraz czarnym lakierem od Born Pretty Store. Skórki zabezpieczyłam lateksem z Beauty Big Bang. 
Wzorki pomalowałam tintem P2 gloss goes neon nr 050 loop-di-loop. Całość pokryłam topem NCLA Gelous?.
Akcentowane paznokcie to już wspomniany efekt cukru, który nałożyłam na bezbarwny lakier od miss sporty, a potem pokryłam go tym samym lakierem. Dał fajny, trochę piaskowy efekt.

Wyzwanie #creativenailparty na wiosnę - kreatywne zdobienia paznokci, tematy

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie paznokciowe wyzwania? 
Pulinka
Czytaj dalej »