Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neonowe ćwieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neonowe ćwieki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Kolorowe naklejki.

Ci z Was, który obserwują mnie na instagramie wiedzą już, że dostałam kolejną paczkę współpracową z Born Pretty Store. Zapewniam Was jednak, że będę obiektywna, w końcu kogo jak kogo, ale Was nie chcę oszukiwać :)
Jako pierwszy do testów poszedł stempel dostępny tutaj, obecnie w promocji za 3,07$. Wydaje mi się, że guma jest wykonana z tego samego materiału, co w tym stemplu. Mój egzemplarz bardzo ładnie zbiera i odbija wzory (nie był matowiony polerką). Wymiary to 1,5cm x2,5cm w najszerszych miejscach. U mnie taki rozmiar bez problemu pokrywa nawet kciuka. 
Korzystając z tego, że mam już kilka stempli postanowiłam zrobić naklejki na stemplach. Osobiście preferuję robienie je na nich, niż na folii ponieważ jest mniejsze prawdopodobieństwo uszkodzenia naklejki przy odrywaniu jej. Dzięki temu, że naklejka łatwiej schodzi można też szybciej ją zdjąć i łatwiej przytwierdzić do paznokcia (jest wtedy bardziej elastyczna). 
Poniżej instrukcja (zaznaczam, że nie ja jestem pomysłodawczynią robienia naklejek stemplowych),


1. Przygotowujemy płytkę do stemplowania - ja zawsze przecieram ją zmywaczem.
2. Nakładamy wybrany lakier na wzór, który chcemy odbić.
3. Przeciągamy kartą (najlepiej taką bez metalowych elementów, które mogłyby zadrapać płytkę) wzór tak, żeby rozprowadzić po nim lakier. Dobrze jest podłożyć pod płytkę chusteczkę higieniczną czy też ręcznik papierowy.
4 i 5. Odbijamy wzór na stempel.
6-8 Wylewamy trochę lakieru do paznokci (można użyć też farbki akrylowej) i teraz najlepszy element instrukcji - kolorujemy! Mnie zawsze sprawia to największą frajdę :D


9. Gotowy, pokolorowany wzór pokrywamy bezbarwnym lakierem i czekamy aż wyschnie.


10. Gdy wzór jest suchy odrywamy go od stempla, przenosimy na paznokieć, przygładzamy, pokrywamy topem, czyścimy skórki i gotowe :)


Naklejki są, według mnie, idealnym sposobem na ozdobienie paznokci. Bardzo łatwo to zrobić nawet lewą ręką. Jedyne co, to polecam czyścić skórki jak już wszystko podeschnie, ja zrobiłam to trochę za szybko i kilka kwiatków się rozwaliło.


Płytka, którą dzisiaj użyłam to BP-20 dostępna tutaj.







Użyłam całego mnóstwa lakierów. Od lewej na górze: Orly hook up, Orly flawless flush, lemax bez numerka, life nr 15, Golden Rose nr 42, smart girls get more bez numerka, Seche Vite, Bourjois laque nr 1 white spirit (bardzo fajna biel), lovely nr 20, Sally Hansen xtreme wear nr 370 black out, Orly heat wave, Essence colour&go nr 109 off to miami!, moov o nazowie Larissa.
Dodatkowo na kciukach i małych palcach wylądowały po 3 neonowe ćwieki, kupiłam je (dostałam) tutaj.

Przypomnę jeszcze, że przy zakupach na stronie Born Pretty Store z moim kodem PAPK31 macie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły.



Robiłyście już stemplowe naklejki? Wolicie je robić na jakiejś folii/plastiku czy na stemplu?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

sobota, 4 kwietnia 2015

Kolorowe ćwieki.

Na początku chciałam Wam ogromnie podziękować za prawie 500 wyświetleń w ciągu jednego dnia. Dla niektórych to może norma, ale dla mnie to coś wielkiego i ważnego. Chciałabym podziękować wszystkim odwiedzającym mojego bloga, szczególnie tym, którzy komentują. Jesteście kochani i niesamowici :) Z okazji Świąt chciałabym Wam natomiast życzyć rodzinnej, miłej atmosfery, zdrówka i suchego dyngusa. Pazurki Wielkanocne pewnie pokażę Wam w poniedziałek, ale jeśli ktoś chciałby, to takie paznokcie miałam rok temu, a takie i takie dwa lata temu.

Przechodząc do tematu, dzisiaj pokażę Wam dwa zdobienia wykonane dzięki sklepowi Born Pretty Store, który to (w ramach współpracy, która jednak nie ma wpływu na moją ocenę produktu) wysłał mi m.in. kolorowe ćwieki. Pierwsze zdobienie jest proste - chciałam kolorowego, energetycznego mani, który mogę nosić też do pracy i do którego użyję wszystkie rodzaje i kolory ćwieków. I tak oto na czarnej bazie wibo express growth nr 34 wylądowały ćwieki. Całość pokryta topem Essence sealing top coat, który chyba musi przejść na emeryturę, bo zaczął bąbelkować.


Nie wiem, jak Wy, ale ja na kciuku widzę króliczka, który idealnie pasuje do Wielkanocy :)





Obecnie na te neonowe ćwieki (dostępne są tutaj) trwa promocja i dostaniecie je za 1,99$.  Według mnie są warte swojej ceny - dostajemy około 300 ćwieków w 3 kształtach (koło, kwadrat i łezka) i różnych kolorach (chociaż osobiście myślałam, że będą bardziej pomieszane - więcej kolorów i kształtów). W opisie producent napisał, że można wykorzystywać je nie tylko do zdobienia paznokci, ale także do dekorowania przedmiotów, np. telefonu i w ten sposób też zamierzam je wykorzystać. Wysyłka jest darmowa, jeśli chciałybyście rejestrowaną to kosztuje 3$. Czas oczekiwania to od 2 do 5 tygodni.

Niedawno, na wyprzedaży w H&M-ie kupiłam sobie szarą spódniczkę w kwiatki i wiedziałam, że kiedyś będę chciała je przenieść na paznokcie. No i oto są, bardzo proste i efektowne.



Bazą do tego zdobienia był La luxe paris nr 921 (z biedronki). Ładnie kryje po 2 cienkich warstwach.






Z użytkowania muszę wspomnieć, że ćwieki ładnie przylegają do moich paznokci (które do prostych nie należą). Kilka odpadło w czasie zmywania i sprzątania, ale tutaj wszystko zależy od tego, czym je utwardzicie. Przy zmywaniu z paznokci nie tracą koloru (o ile nie trzecie ich jakoś mocno) i można je wykorzystać ponownie. W dziale nail art znajdziecie więcej rzeczy do paznokci, również inne kształty i kolory ćwieków (z ang. studs) - dostępne są też m.in. gwiazdki czy trójkąty, możliwość zamówienia całej karuzeli lub tylko konkretnego koloru/kolorów.
Przy zakupie pamiętajcie, że z moim kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły. Jeśli kod ten zostanie użyty 10 razy na blogu zostanie zorganizowany konkurs dla Was.

10% zniżki w sklepie Born Pretty Store

Które zdobienie bardziej się Wam podoba? Macie takie ćwieki? Używacie? Koniecznie podlinkujcie, jeśli pokazywałyście z nimi zdobienia :)

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

sobota, 10 stycznia 2015

Nowości, czyli co kupiłam ostatnio

Cześć, dzisiaj obiecany post, który pewnie część z Was potraktuje jako 'zapchajdziurę', ja jednak chcę się z Wami podzielić tym, co bardzo mnie cieszy (brzmię jak zakupoholiczka). W każdym razie, pisałam Wam niedawno, że mam bana na lakiery. No bo dużo ich, część nigdy nie była jeszcze na paznokciach. No i trwałam w tym banie, aż w styczniu kupiłam sporo lakierów.
Zaczęło się od wizyty w TK Maxxie, po tym, jak Mavia na instagramie napisała, że są tam kalendarze adwentowe od Ciate za ok. 70zł. Więc popędziłam, jednak już ich tam nie było. Były za to inne zestawy Ciate :D



Na przykład taki Haute House z 5 fajnymi kolorkami - góra od lewej: Sass pot, obok knee highs, na dole od lewej: śliczny for the frill of it który właśnie mam na paznokciach, obok tickle my fancy oraz can can. Na pewno zrobię ich zbiorową recenzję.
Kolejna nowość to chalkboard manicure.






W środku znajdujemy matujący top coat, czarny lakier, długopisy kredowe w 4 kolorach oraz instrukcję obsługi (jest także po polsku). Jestem ciekawa, czy będzie to działało też na innych lakierach. Recenzja oczywiście wkrótce.

Moja rodzina zrobiła mi także świetny prezent.


Dostałam 2 papierowe pilniczki i 2 korektory do paznokci.


Całą karuzelę neonowych ćwieków! Dosyć długo do nich wzdychałam (i mówiłam o nich) i wreszcie są moje :D


Świetne, opalizujące i przypominające mi myszki cyrkonie.


Gąbki do makijażu (zamierzam je wykorzystać do cieniowania paznokci).


Oraz tasiemkę do zdobień. Wszystko zostało zamówione u tego allegrowicza.

Przyszła także wyczekiwana paczuszka od Majowych paznokci za nagrodę pocieszenia. Planuję zrobić post porównawczy różnych topów matujących.


Kolejną nowością są dwa białe lakiery -  jeden do stempelków od essence nr 001 stamp me! white, drugi zwykły od sensique nr 101.


Niby ban lakierowy miałam, ale nowości dużo, a niedługo w drodze będą ozdoby do paznokci od Panny Dominiki (tutaj macie post z wyprzedażą), w drodze jest jeszcze paczuszka od BPS (stemple całopaznokciowe, już nie mogę się doczekać! ) oraz, tym razem do włosów, szczotka z włosia dzika.

A jak tam u Was z nowościami? Poszalałyście, czy nie?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »