Bardzo długo mówiłam jesieni 'nie!' i nie przyjmowałam do wiadomości, że cudownego, gorącego lata, które kocham już z nami nie ma. Malowałam paznokcie na typowo letnie kolorki, nawet przerwałam czytanie książki w momencie, kiedy rozdział nazywał się 'Jesień'. Serio. Nie lubię zimna, nie jestem do niego przystosowana, mam wiecznie zimne ręce i stopy (wyjątkiem są moje ukochane temperatury 30+ ) i bardzo szybko marznę. Niestety nawet na mnie przyszedł czas i pod wpływem pogody pomalowałam paznokcie na ciemny fiolet, który ostemplowałam czernią.
Bazą tego zdobienia jest lakier, który bardzo mnie zaskoczył i teraz dziwię się sobie, że tyle czasu przeleżał w szufladzie nieużywany. Mowa o lakierze Da Vinci nr 351, który kosztuje około 2-5zł. Wysycha bardzo szybko i pewnie poświęcę mu osobny post, bo jest naprawdę bardzo fajny.
Do stemplowania użyłam lakieru Sally Hansen nr 370 black out, bazą jest wspomniany już Da Vinci nr 351, top coatem był Seche Vite i Kwik Kote, jako bazy zabezpieczającej użyłam Maybelline expres manicure.
Przypominam, że przy zakupach w sklepie Born Pretty Store z kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, a wysyłka na cały świat jest darmowa.
Jak Wam się podobają te paznokcie? Lubicie jesień, czy, tak jak ja, wolicie lato?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »
Bazą tego zdobienia jest lakier, który bardzo mnie zaskoczył i teraz dziwię się sobie, że tyle czasu przeleżał w szufladzie nieużywany. Mowa o lakierze Da Vinci nr 351, który kosztuje około 2-5zł. Wysycha bardzo szybko i pewnie poświęcę mu osobny post, bo jest naprawdę bardzo fajny.
Płytka, którą użyłam do tego zdobienia pochodzi z Born Pretty Store, ma numer BP-08 i dostępna jest tutaj (obecnie w promocji za 2,06$). Tradycyjnie już przychodzi do nas zabezpieczona niebieską folią, którą należy zerwać przez użyciem. Użyłam tego wzoru, który jest najszerszy z całej płytki (ma wymiary w najszerszych miejscach ok. 4,4cm x 1,8cm) i pewnie świetnie sprawdzi się przy kolorowaniu. O stemplu pisałam już tutaj.
Do stemplowania użyłam lakieru Sally Hansen nr 370 black out, bazą jest wspomniany już Da Vinci nr 351, top coatem był Seche Vite i Kwik Kote, jako bazy zabezpieczającej użyłam Maybelline expres manicure.
Przypominam, że przy zakupach w sklepie Born Pretty Store z kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, a wysyłka na cały świat jest darmowa.
Jak Wam się podobają te paznokcie? Lubicie jesień, czy, tak jak ja, wolicie lato?
Pulinka ;)






















