Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline hybrid nr 315 light nude. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline hybrid nr 315 light nude. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 października 2021

Kolejne imprezowe

Ten rok obfituje u nas w różne imprezy. Tak nam się skumulowało i myślę, że nie ma to nic wspólnego z pandemią, bo raczej wszystkie odbyły się wtedy, co miały lub powinny. A jako, że mam wygodne bordowe szpilki, to staram się je zakładać gdzie się da, no bo po co męczyć się w czymś innym. Dlatego też to bordo wplatam też w ubrania, a co za tym idzie także w paznokcie, przez co muszę wzbijać się na wyżyny kreatywności, żeby zrobić jednocześnie proste (bo paznokcie na obu dłoniach są podobnie/identycznie ozdobione) i ładne, eleganckie zdobienie, które będzie za każdym razem inne. Dlatego też przedstawiam Wam ostatnią w tym roku propozycję na paznokcie na wesele, chrzciny i inne tego typu imprezy w kolorze bordowym!






To, co też trochę komplikuje te zdobienia to fakt, że na prawej dłoni noszę hybrydę, a na lewej klasyczne lakiery. Muszę więc dodatkowo pokombinować, żeby wybrać w miarę podobne do siebie lakiery w dwóch wersjach. I tak bordowym lakierem w hybrydzie (na prawej dłoni) był lakier neonail numer 2616-1 cherry lady, a na lewej (w wersji klasycznej) Maga inna bajka numer 822 Pocałunek księcia. Tak się złożyło, że podobny duet był w przypadku złotych lakierów, którymi zrobiłam cieniowanie - hybryda to neonail numer 6519-7 iconic style, a klasyczny lakier to Maga inna bajka numer 818 lustereczko powiedz. Wszystkich tych lakierów używało mi się bardzo dobrze i śmiało mogę je polecić. 









Do tego zdobienia użyłam także dwóch nudziaków. W przypadku hybrydy jest to mój ukochany lakier Eveline numer 315 light nude, którego ostatnio, przy okazji promocji, zrobiłam sobie zapas. Według mnie jest idealny, bo jest nudziakiem, nie jest za bardzo fioletowy, różowy albo pomarańczowy. Na lewej dłoni mam klasyczny lakier cosmetics zone numer cp1 Malaga. Jego również bardzo lubię, jak wszystkie lakiery klasyczne z tej firmy!



Dajcie znać, czy nosicie takie same zdobienia na obu dłoniach, czy nie!
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 19 czerwca 2021

Zaręczynowe!

Ostatni czas obfitował w naszej rodzinie w różne wydarzenia - najpierw ślub mojego brata (niedługo pokażę Wam jakie paznokcie miałam tego dnia, wrzucam je jako drugie, bo tak zdecydowaliście na instagramie!), a krótko potem mój mężczyzna zadał mi najważniejsze pytanie w trakcie naszego związku. I tak od 1 maja 2021 jestem narzeczoną! Było romantycznie, niespodziewanie i bardzo fajnie - nadal wspominam zaręczyny z wielkim uśmiechem na ustach i mam ochotę krzyczeć jak Monica w Przyjaciołach "I'm engaged! I'm engaged!" 😄. W dniu zaręczyn dostałam chyba największy bukiet róż w swoim życiu (który ususzyłam i oprawiłam w ramkę). Teraz przed nami planowanie ślubu i wesela, ale tymczasem chciałabym Wam się pochwalić paznokciami, które miałam tego dnia (a przy okazji także pierścionkiem!). Jako że był to wyjazd postanowiłam zrobić paznokcie u obu dłoni takie same (chociaż w sumie raczej bardzo podobne) i bardzo się z tego cieszę. Paznokcie u prawej dłoni mam krótsze, dlatego tutaj postawiłam na kremowe lakiery, natomiast na lewej postawiłam na perłowe i z drobinkami, więc tutaj się działo!





Zdjęcia robiłam dużo później po ich zrobieniu, dlatego widać tutaj odrost. Ale widać też, że klasyczne lakiery też się bardzo dobrze trzymały! W przypadku lewej dłoni ten nudziakowy, klasyczny lakier to masura 904-257 Pearl of happiness. To lakier magnetyczny, ale tutaj go nie magnesowałam. Bardzo fajnie kryje no i będę miała do niego sentyment już do końca życia (jak do wszystkich lakierów, które tutaj zostały użyte). Z kolei jego hybrydowym odpowiednikiem na lewej dłoni był lakier Eveline numer 315 light nude. 







Drugimi użytymi tutaj kolorami były jeansowe/granatowe lakiery. W przypadku lakierów klasycznych ponownie była to Masura 904-195 The Universe. To także był lakier magnetyczny, którego nie namagnesowałam. Bardzo lubiłam go już przed zaręczynami (jest idealny do zdobień typu galaxy!), a teraz już w ogóle jest moim ulubieńcem! W przypadku lakieru hybrydowego użyłam hi hybrid x naked #312. Ma bardzo dobre krycie, w ogóle odkąd okryłam lakiery tej firmy to bardzo je polubiłam!






Jak Wam się podobają moje zaręczynowe paznokcie? 
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 18 czerwca 2019

Roślinne i kwiatowe zdobienie hybrydowe

Gdy ostatnio pokazałam tutaj paznokcie pokryte lakierami hybrydowymi odzew był bardzo pozytywny, powiedziałyście, że chcecie więcej takich postów. Być może uda mi się zebrać w sobie i nagrać też filmik z tutorialem, w którym pokażę Ci jak wykonać takie samo zdobienie hybrydami oraz tradycyjnymi lakierami. Daj znać, czy chciałabyś coś takiego zobaczyć (a jeśli masz pomysł jakie zdobienie miałabym tam pokazać, to koniecznie napisz w komentarzu!). 




Dzisiejsze zdobienie jest bardzo proste, o czym świadczy chociażby to, że wykonałam je lewą ręką, a jestem praworęczna. Jedyne co malowałam ręcznie, to listki, ale jeśli nie czujesz się na tyle mocna, żeby je wykonać ręcznie zawsze możesz użyć do tego stempli. Jeśli jednak zdecydujesz się zmalować je ręcznie, do czego gorąco zachęcam, to polecam utwardzać każdy dobrze wykonany fragment przez kilka sekund w lampie. Dzięki temu trikowi gdy gdzieś ucieknie Ci ręka, jakiś fragment nie wyjdzie tak, jak chcesz, to możesz zmyć tylko ten fragment, a nie malować wszystko od nowa.
Dziwny fakt o mnie - nie umiem ładnie ułożyć prawej ręki. Niby powinna ona się bardziej mnie "słuchać", bo jestem praworęczna, a wcale tak nie jest, to lewa ręka ładniej wychodzi na zdjęciach. I fakt tego, że robię zdjęcia lewą ręką nie ma nic do rzeczy, próbowałam już kombinować ze statywem i wcale nie polepszyło to ułożenia ręki :( 




Jeśli chodzi o malowanie, to listki, gałązki wykonałam przy użyciu semiArt 001 black oraz 002 white. Biały możesz już kojarzyć z postów Majówkowe kwiatki zrobione hybrydowymi i zwykłymi lakierami oraz Wielkanocne paznokcie 2019 - część II, czyli hybrydy po raz pierwszy. Co prawda to dopiero 2 moje użycie ich, ale póki co sprawują się bardzo dobrze. Są gęste, ale tylko na tyle, żeby dobrze kryć i się nie rozlewać na paznokciach. Są bardzo przyjemne w użyciu.


Poza tym użyłam lakieru nudziakowego, który też już możesz kojarzyć z Majówkowe kwiatki zrobione hybrydowymi i zwykłymi lakierami. Według mnie jest to idealny nudziak dla mnie, praktycznie w ogóle nie widać na nim odrostu. Niebieski lakier to neess 7570 perski niebieski, bardzo przyjemny, dobrze kryjący błękit. Na dwa paznokcie oprócz tego niebieskiego lakieru nałożyłam także kawałki kwiatków, które kupiłam na AliExpress. Ich baza totalnie nie kryje, a kwiatki trzeba łowić, co dla niektórych może być ogromnym minusem.



Użyte produkty:
  • Eveline hybrid 315 light nude
  • neess 7570 perski niebieski
  • semiArt 002 white
  • semiArt 001 black
  • półprzezroczysty żel z zatopionymi kwiatkami
  • pierre rene matte top coat
  • neonail dry top coat
Daj znać jak podoba Ci się to zdobienie! Chcesz więcej hybryd, filmik?
Pulinka
Czytaj dalej »

sobota, 11 maja 2019

Majówkowe kwiatki zrobione hybrydowymi i zwykłymi lakierami

Dzisiejszy post jest dosyć nietypowy jak na mnie, bo pokażę Wam moje obie dłonie, których paznokcie zostały pomalowane praktycznie identycznie. Pojawiło się słowo 'praktycznie', ponieważ paznokcie mojej prawej dłoni pokryte są lakierami hybrydowymi, natomiast na lewej znajdują się tradycyjne lakiery, dzięki czemu mogę podać Wam lakiery hybrydowe i zwykłe, które są swoimi odpowiednikami, są prawie identyczne.  



Samo zdobienie jest bardzo proste. Na dwóch paznokciach namalowałam kwiatki, chyba są to stokrotki, a na pozostałych odbiłam fragmenty złotej folii transferowej. W przypadku lakierów hybrydowych do tego celu użyłam zwykłego top coatu z warstwą dyspersyjną, który nałożyłam na paznokcie praktycznie suchym pędzelkiem, a następnie utwardziłam w lampie. Jeśli natomiast chodzi o zwykłe lakiery, to w tym celu użyłam kleju do folii transferowej. 




Jeśli chodzi o pomarańczowy/musztardowy kolor, to na prawej dłoni jest to lakier Constance Carroll nr 128, natomiast na lewej to lakier MIYO mini drops nr 49. Hybryda kryje pięknie po dwóch warstwach, natomiast lakier klasyczny po 3. 
Lakiery w kolorze nude to Rimmel super gel nr 013 bare hug oraz Eveline hybrid nr 315 light nude. W końcu znalazłam nudziaka, który nie ma fioletowych tonów!



Paznokcie z kwiatkami pokryłam matowymi top coatami (nawet nie czuję jak rymuję!). Jak widzicie na zdjęciu powyżej mam dwa topy z Pierre Rene, tylko jeden to top klasyczny, a drugi hybrydowy. O ile klasyczny polecam, to hybrydowy niestety dosyć szybko wyciera się do takiego pół błysku/pół matu (ale ja też praktycznie codziennie zmywam, często myję ręce, kremuję, nakładam olejki, a to wszystko może mieć na to wpływ).



Jeśli chodzi o kwiatki, to do ich zrobienia użyłam dwóch produktów - SemiArt nr 002 white w przypadku hybryd oraz farbki akrylowej z Flying Tigera w przypadku klasycznych lakierów. 


Użyte produkty klasyczne:                                                                                    hybrydowe:
  • MIYO mini drops nr 49                                                         Constance Carroll nr 128 
  • Rimmel super gel nr 013 bare hug                             Eveline hybrid nr 315 light nude
  • klej do folii transferowej                                                               Pierre Rene top coat
  • folia transferowa
  • farbka akrylowa                                                                          SemiArt nr 002 white
  • Pierre Rene matt top coat                                                    Pierre Rene matte top coat
  • Born Pretty Store No Smudge Top Coat                                             NeoNail dry top
Dajcie znać jak podoba Wam się takie połączenie dwóch różnych rodzajów lakierów? Chcecie częściej takie posty?
Pulinka
Czytaj dalej »