Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence c&g. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence c&g. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2016

Keep calm and polish on!

Na początek muszę podzielić się z Wami świetną wiadomością - w piątek dostałam telefon, że zwolniło się miejsce i jestem na Meet Beauty! Nie mogę się już doczekać soboty, tym bardziej, że będzie spora reprezentacja paznokciowa. Czuję naprawdę duży zaszczyt, że mnie wybrali. Chcecie potem zobaczyć relację ze spotkania?


Przechodząc do głównego tematu, czyli płytki BP-29, jest to chyba sztandarowa płytka wszystkich lakieromaniaczek. Ostatnio trafiła również w moje łapki i jestem nią zachwycona, szczególnie napisem 'Keep calm and polish on'. Co prawda nie zmieścił się on cały na moich paznokciach (bo go trochę źle umieściłam), ale i tak według mnie jest kwintesencją tego maniactwa. Poza tym napisem znajdziecie na niej spływający lakier (coś podobnego malowałam ręcznie bardzo dawno temu tutaj i tutaj), postać kobiety z dłonią i różne buteleczki lakierów. Wzory są dobrze wyżłobione, spore (całopaznokciowy z motywem lakierów ma wymiary 2cm wysokości na 1,6cm szerokości, napis to 1,1cm szerokości na 1,4cm wysokości + 0,6cm korony), więc będą dobre na każdy paznokieć. W moim zdobieniu zobaczycie napis, spływający lakier, koronę i buteleczki lakieru, a wszystko z mnóstwem iskrzących się drobinek.












Powyższe zdjęcia zrobione są podczas słonecznej pogody, ale w cieniu, poniżej natomiast możecie zobaczyć, jak całość prezentowała się w pełnym słońcu. Prawda, że pięknie się mieni?





Do zdobienia użyłam wspomnianej już płytki BP-29, którą dostaniecie tutaj. Przychodzi ona w kartoniku, dzięki czemu jest lepiej zabezpieczona. Pamiętajcie, aby przed użyciem zerwać z niej niebieską folię. Przy tych paznokciach użyłam także przezroczystego stempla (recenzja wraz z filmikiem tutaj) oraz lakierów: Essence Colour&Go 176 headphones on!, Colour Alike/BLP B. a Golden Queen, Colour Alike/BLP B. a raindrop, Essence gel-look oraz Seche Vite.
Co do zmywania, to wystarczyła folia i wszystkie drobinki ładnie zeszły.
Jeśli planujecie zakupy w sklepie Born Pretty Store, to koniecznie zajrzyjcie do zakładki nail art oraz skorzystajcie z mojego kodu PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły. Przypominam, że wysyłka jest darmowa.


Macie tę płytkę? Jak Wam się podoba?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

środa, 23 lipca 2014

Galactic glam czy może raczej podwodne opowieści?

Jak Wam mijają wakacje? Ja za półtora miesiąca będę siedziała już na uczelni na kursie który uczelnia organizuje przed rozpoczęciem roku szkolnego akademickiego.
Tymczasem ciągle się obijam (tzn. maluję paznokcie, oglądam filmy i odpoczywam po męczącym i stresującym roku czy też 3 latach w liceum).

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją lakieru firmy Essence z serii colour&go o numerze 171 galactic glam.
Lakier ten zamknięty jest w standardowej buteleczce tej firmy, z wytłoczoną na górze literką 'e'. Jego cena to ok. 7zł. Pędzelek jest szeroki, półokrągły.
Zdjęcia w cieniu, 2 warstwy, bez topa.






 I w słońcu.





Jak widzicie - lakier jest śliczny. W cieniu jest to taki frosted turkus, a w słońcu błyszczy, mieni się - cudo. Jednak nie zgadzam się z firmą - według mnie nie jest to Galactic glam tylko raczej underwater stories (czyli podwodne opowieści).




Co myślicie o tym lakierze? Macie go? Też zmieniłybyście jego nazwę? Jak mijają Wasze wakacje?

Pozdrawiam,
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 14 października 2013

Randka w świetle księżyca ;)

Hej,
Dzisiaj post napisany pomiędzy milionem spraw do załatwienia, martwieniem się o chłopaka (jest w szpitalu), a nauką na jutrzejszy sprawdzian z polskiego.

Czy któraś z nas nie chciałaby randki w świetle księżyca? Dla mnie tylko musiałaby to być baaardzo spokojna okolica, bo się cholernie wszystkiego boję, ciemności szczególnie.

Dzisiejszym bohaterem jest lakier od firmy Essence z serii Colour&go nr 126 o wdzięcznej nazwie 'Date in the moonlight'.

Muszę przyznać, że serca mi nie podbił... W buteleczce wygląda przepięknie - granat z mnóstwem niebieskich drobinek, które... na paznokciu znikają. A to właśnie dla nich go kupiłam. Dlatego zdjęć mało, za to w słońcu, które akurat się pojawiło.






Plus na pewno dostaje za krycie (1 warstwa) i szybkie wysychanie. Trwałość w normie - około 3-4dni.
Podbił Wasze serca?

Pozdrawiam, Pulinka ;)

PS. Was też irytują faceci, którzy walą tekstami 'odkurzę swój latający dywan i polecimy na księżyc, a potem na bezludną wyspę i będziemy pływać na delfinach'? Może jestem dziwna, ale wolę jak facet mówi o czymś realnym do spełnienia (np. spacer w świetle księżyca uderzyłby do mojego serca).
Czytaj dalej »