Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike/BLP B. a rudolph. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike/BLP B. a rudolph. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 grudnia 2018

Święty Mikołaj bez twarzy

Dzisiaj Gosia przewiduje ostatni dzień na publikowanie paznokci ze Świętym Mikołajem. Więc chociaż z bałwankiem nie zdążyłam na czas, to Mikołaja pokazuję Wam w wyznaczonym przedziale czasowym. Tym razem postawiłam na dwa fragmenty Mikołaja - czapkę i nogi, które utkwiły w kominie (czyżby Święty Mikołaj za bardzo pojadł sobie w Święta? ;) ). Poza tym dodałam jeszcze napis z klasycznym "Ho! Ho! Ho!" oraz cieniowanie w kolorze nude i czerwonym. Początkowo namalowałam dodatkowo jeszcze twarz Świętego Mikołaja, ale mój narzeczony powiedział, że go nie przypomina, więc został zmyty :D 




Czerwony lakier, którego użyłam do cieniowania to Manhattan Birthday Colours nr 015 Birthday kiss. Ogromnie żałuję, że ta marka została wycofana z Polski, bo właśnie te limitowane edycje mieli naprawdę fajne :) 
Lakierem bazowym była emalia siostrzanej marki, czyli Rimmel super gel nr 013 bare hug. Jeśli szukacie ekstra kryjącego nudziaka (1 grubsza lub 2 cieniutkie warstwy), który szybko schnie, to naprawdę Wam go polecam! 




Użyte produkty:
  • Rimmel super gel nr 013 bare hug
  • Manhattan Birthday Colours nr 015 Birthday kiss
  • Colour Alike B. a Rudolph
  • Eveline Vinyl Gel nr 211
  • So Chic! nr 10
  • B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • B. loves  B.10 Merry Christmas
  • Glisten&Glow top coat
  • lateks do skórek ze sklepu Beauty Big Bang
  • farbki akrylowe i pędzelki
Dajcie znać jak Wam się podoba moja wersja Świętego Mikołaja bez twarzy :)
Pulinka
Czytaj dalej »

niedziela, 2 grudnia 2018

Sweterek Świąteczny

Gosia color.shade zorganizowała na instagramie wyzwanie Świąteczne. Dopiero ruszyło, więc możecie dołączać. Możecie też stworzyć coś tylko na jeden temat, dołączyć w trakcie, albo zacząć publikować zdobienia później. Wszystko zależy od Waszych chęci i czasu.
Pierwszy temat to sweterek. Postanowiłam połączyć błysk z matem, ponieważ teraz w sklepach widocznych jest wiele sweterków z motywami świątecznymi, które są ozdobione np. cekinami, złotą nitką czy też cyrkoniami/diamencikami. Do tego dodałam klasyczne dwa wzory - renifery i choinki oraz serca i śnieżynki. Takie trochę w stylu norweskim. 





Szary lakier bazowy to Eveline Vinyl Gel nr 201. Kryje po 2 cienkich warstwach i szybko wysycha. Więcej kolorów z tej serii pokazywałam Wam w poście o tych lakierach.
Na nim zrobiłam stemple przy pomocy lakierów Colour Alike o nazwach B. a holy night (granat) i B. a Rudolph (bordo). Do tego granatem pokryłam jeden paznokieć w całości i dodałam na nim bordowe cyrkonie.



Wzory stemplowe pochodzą z płytki B. loves plates B.10 - Merry Christmas. Polecam zajrzeć na instagram marki, bo Ania stworzyła cudny kalendarz adwentowy, w którym poukrywane są zniżki i inne promocje :) 
Matowe wykończenie na czterech paznokciach zapewnił lakier Golden Rose matte top coat, pod którym znalazł się top Sally Hansen insta dri. Tym ostatnim pokryłam też paznokieć z cyrkoniami.



Wszystkie użyte produkty:

  • Eveline Vinyl Gel nr 201
  • B. loves plates B.10 - Merry Christmas
  • Colour Alike B. a holy night 
  • Colour Alike B. a Rudolph 
  • Sally Hansen insta dri
  • Golden Rose matte top coat
  • lateks do skórek z Beauty Big Bang
Dajcie znać, czy lubicie paznokciowe projekty! Czy dla kogoś to jeszcze za wcześnie na świąteczne motywy?
Pulinka
Czytaj dalej »

wtorek, 5 czerwca 2018

Mega słodkie, serduszkowe zdobienie

Przy okazji robienia swatchy lakierów NCLA z kolekcji She's a doll zrobiłam też zdobienia. Zobaczycie jednak tylko 2, a nie cztery, bo dwa mi nie wyszły. Pierwsze zdobienie jest bardzo słodkie, w klimacie Walentynkowym, miłosnym. Będzie idealne właśnie na Święto Zakochanych, rocznice, randki, czy inne miłosne dni (lub po prostu, na zwykły dzień, kiedy najdzie Was ochota na serduszka na paznokciach - bardzo polecam takie rozwiązanie). W skrócie mówiąc - na paznokciach mam serduszka, różne paski oraz napis love. Jeśli mam być szczera, to mi najbardziej podoba się wzór, który mam na palcu wskazującym i małym oraz ten na kciuku. Są według mnie mega urocze :) Wzór z palca środkowego i serdecznego będzie lepiej prezentował się na dłuższych paznokciach, na moich wówczas krótkich nie widać go w całości. 









Bazą jest lakier NCLA Is there anything she can't do?.
Wzory, które pochodzą z płytki Valentine's Day BP-L005, odbijałam lakierem Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a Rudolph.
Całość pokryłam topem NCLA Gelous?.

Przypominam o kodzie PAPK31, który da Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły w Born Pretty Store.

Jak Wam się podoba taka przesłodzona wersja? Który wzór podoba Wam się najbardziej?
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 26 kwietnia 2018

Róże po raz kolejny

Pewnie mówiłam Wam to już przy okazji innych, podobnych do tego zdobień, ale powtórzę jeszcze raz - róże są takim motywem na paznokciach, który chyba nigdy mi się nie znudzi. Często maluję je sama przy pomocy farbek, tym razem postawiłam jednak na odbicie ich na paznokciach przy pomocy stempli. Początkowo myślałam o tym, żeby je pokolorować tintami już po odbiciu (dlatego użyłam jasnego lakieru jako bazy), potem jednak z tego pomysłu zrezygnowałam i zostawiłam je tak, jak były. Żeby nie było nudno, jako akcent na paznokciu palca wskazującego użyłam lakieru z drobinkami. Tak oto powstało bardzo proste, romantyczne zdobienie, które idealnie pasuje na wiosnę. W sumie podobne zdobienie miałam w ostatni weekend - podczas konferencji Meet Beauty. Niedługo napiszę o niej osobny post, będzie też o paznokciach, które mi wtedy towarzyszyły, więc 'zostańcie ze mną' ;) 













Lakier, który mam na palcu wskazującym to Mariza brillant nr 7689.
Pozostałe paznokcie pomalowałam najpierw lakierem Life professional plus nr 304, a następnie przy pomocy lakieru Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph odbiłam wzór róż z płytki Born Pretty Store Valentine's Day BP-L001. Skórki zabezpieczyłam lateksem z Born Pretty Store. 
Całość pokryłam dwoma topami - najpierw wodnym Essence metal shock sealing top coat, a następnie Life professional plus gel top coat nr 300. Dzięki temu mam pewność, że stemple nie będą rozmazane. Trzeba tylko dać topowi wodnemu trochę czasu, żeby dobrze wysechł, inaczej zrobią Wam się białe/niebieskie zacieki, które znikną po całkowitym wyschnięciu całości.

Przypominam o kodzie PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na zakupy w Born Pretty Store. 

Co myślicie o tym zdobieniu? Lubicie motyw róż na paznokciach?
Pulinka

A jeśli podoba Ci się to, co robię, to zapraszam na mojego instagrama oraz do obserwowania mojego bloga na bloggerze i platformie zblogowani.
Czytaj dalej »

czwartek, 15 lutego 2018

Walentynki 2018 - Żyrafkowa miłość

Ręka do góry kto też spędził Walentynki w łóżku z powodu choroby? W moim przypadku to mój chłopak był (i nadal jest) chory. Mimo tego, że spędziliśmy wieczór w domu oglądając serial, to musiałam zrobić miłosne zdobienie na paznokciach. Znalazły się na nich róże, serce wypełnione lub otoczone tymi kwiatami oraz żyrafa. Dlaczego akurat to zwierzę? Ponieważ mój chłopak ma ponad 1,90m wzrostu, a tym samym jest jakieś 30cm wyższy ode mnie. Z powodu jego wzrostu nazywam go Żyrafką i nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło tego zwierzaka na moich paznokciach w Walentynki, czy inne miłosne okazje. Nawet oboje daliśmy sobie prezenty z motywem żyrafy, chociaż nie umawialiśmy się, wyszło to przypadkiem :D





 








Jako bazy użyłam lakieru NCLA First Base. 
Szary lakier to Eveline color edition nr 125, natomiast niebieski to Golden Rose Rich Color nr 68. 
Żyrafkę i serce obok niej namalowałam farbkami akrylowymi. 
Róże pochodzą z płytki B. loves plates B.02 flower power. Odbijałam je lakierem Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph. Kolorowałam je na stemplach lakierem Life nr 304, potem pokryłam topem Sally Hansen Mega Shine. Gdy wszystko wyschło oderwałam naklejki od stempli i z jednej z nich wycięłam serce. Po nałożeniu naklejek na paznokcie i wyczyszczeniu skórek pokryłam wszystkie paznokcie dwoma warstwami topu NCLA gelous?.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Obchodzicie Walentynki? 
Pulinka

PS. Wiem, że miałam wstawić jeszcze jeden miłosny post. Zrobiłam zdobienie w tym temacie, jednak nie wyszło tak ładne, jak w mojej głowie i zdecydowałam się nie pokazywać go Wam.
Czytaj dalej »

niedziela, 11 lutego 2018

Walentynkowe - para zakochanych

Walentynki coraz bliżej, więc najwyższa pora na pokazanie Wam w pełni miłosnych paznokci. Planuję jeszcze dwa posty z propozycjami zdobień na Walentynki, rocznice, randki i inne (nawet 'zwykłe') dni, w których chcemy pokazać komuś, że go kochamy. W końcu miłość trwa cały rok, a nie tylko jeden dzień i należy codziennie okazywać swoje uczucie do drugiej osoby :)
Na pierwszy ogień leci para zakochanych, a wokół nich masa serduszek i napis 'love'. Wszystko namalowane ręcznie przy pomocy farbek akrylowych i cieniutkich pędzelków. Wbrew pozorom jest to dosyć proste zdobienie, największe problemy miałam z napisem. Dodatkowo na kciuku i małym paznokciu holo top coat od Colour Alike - taka nutka szaleństwa.












Jakby ktoś się zastanawiał, co mam na prawej ręce, gdy na lewej maluję coś ręcznie - zazwyczaj stawiam wtedy na stemple. W tym przypadku są to cieniowane wzory z płytki B. loves plates. Tak w ogóle, to prawej ręki nie pokazuję też dlatego, że nie podoba mi się to, jak wychodzi ona na zdjęciach - jakoś nie umiem zrobić jej ładnych zdjęć.

 



Kciuk i mały palec pokryłam lakierem Golden Rose color expert nr 66. Następnie pokryłam je lakierem Colour Alike holo top coat 2.0, na który przyczepiłam ćwieki w kształcie serca. 
Bazą pod zdobienie na pozostałych paznokciach był lakier Golden Rose express dry nr 10. Paznokcie na lewej dłoni zmatowiłam matowym top coatem (no name) i namalowałam na nich postacie, serduszka i napis 'love' przy pomocy farbek akrylowych z flying tigera oraz cienkich pędzelków (o których pisałam Wam tutaj). Na prawej dłoni odbiłam wzór z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns przy pomocy przezroczystego stempla i lakierów: Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph oraz miss sporty wonder metal nr 040. Skórki zabezpieczyłam przy pomocy lateksu, o którym pisałam tutaj.
Wszystkie paznokcie zabezpieczyłam jedną warstwą top coatu NCLA gelous?. Przydałaby się jeszcze jedna, ale i tak jestem w szoku, bo wszystkie paznokcie (także te z farbkami akrylowymi!) były gładkie i błyszczące. Zazwyczaj, żeby uzyskać taki efekt potrzebuję co najmniej dwóch warstw topu. Dodatkowo nic nie zostało rozmazane, więc może ten top coat zostanie moim ulubieńcem - kto wie ;) 

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robicie miłosne zdobienia na swoich paznokciach?
Pulinka
Czytaj dalej »