Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maga Taki Tam Lazur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maga Taki Tam Lazur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 października 2019

Powrót do wakacji, czyli niebieskie klapki

Minął już ponad miesiąc odkąd byłam na wakacjach. Według mnie minęło o wiele mniej (chociaż wiele, naprawdę wiele się wydarzyło przez ten czas), no ale z kalendarzem kłócić się nie będę ;) Myślę, że miesiąc to już najwyższa pora na pokazanie Wam co takiego nosiłam wtedy na paznokciach, dodatkowo takie wakacyjne zdobienie w miarę dobrze wpasowuje się w obecną pogodę. A może któraś z Was wybiera się na taki późny urlop i przyda Wam się jakaś inspiracja?
Jeśli chodzi o paznokcie, to starałam się zrobić zdobienie, które będzie idealnie pasować do scenerii w której się znalazłam, czyli do pięknej i ciepłej (w przeciwieństwie do Polski w tamtym momencie) Chorwacji. Jeśli śledzicie mnie na instastory, to już pewnie widzieliście te paznokcie. 





Bazą tego zdobienia były dwa lakiery firmy Maga - biel o numerze 300 white one oraz niebieski o nazwie Taki Tam Lazur. W obu przypadkach nie mam się do czego przyczepić, dobrze mi się nimi malowało, nie miałam żadnych problemów z utwardzaniem (ale tutaj pamiętajcie, że ogromne znaczenie ma lampa, moja ma 48W). Niebieski ma piękne różowe drobinki w sobie, dzięki którym nie jest taki 'płaski' i, szczególnie w słońcu, wygląda ciekawie. 
Na białym lakierze zrobiłam kolorowe maziaje zielonym i niebieskim tuszem od Rosalind.



Oczywiście musiałam też te paznokcie ostemplować! Zdecydowałam się użyć płytkę B. loves plates B.11 summer paradise. Wybrałam wzór japonek, których chyba nawet nie zabrałam do walizki ;) 
Stemplowałam lakierem tej samej firmy 02 B. an Arctic Snow.



Użyte produkty:
  • Maga 300 white one
  • Maga Taki Tam Lazur
  • tusze z Rosalind (niebieski i zielony)
  • płytka B. loves plates B.11 summer paradise
  • lakier do stempli B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • Maga top no wipe 
Jak Wam się podoba to zdobienie?
Pulinka

PS. Żaden lakier nie ucierpiał w wyniku tego wyjazdu ;)
Czytaj dalej »