Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hi hybrid 312. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hi hybrid 312. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 czerwca 2021

Zaręczynowe!

Ostatni czas obfitował w naszej rodzinie w różne wydarzenia - najpierw ślub mojego brata (niedługo pokażę Wam jakie paznokcie miałam tego dnia, wrzucam je jako drugie, bo tak zdecydowaliście na instagramie!), a krótko potem mój mężczyzna zadał mi najważniejsze pytanie w trakcie naszego związku. I tak od 1 maja 2021 jestem narzeczoną! Było romantycznie, niespodziewanie i bardzo fajnie - nadal wspominam zaręczyny z wielkim uśmiechem na ustach i mam ochotę krzyczeć jak Monica w Przyjaciołach "I'm engaged! I'm engaged!" 😄. W dniu zaręczyn dostałam chyba największy bukiet róż w swoim życiu (który ususzyłam i oprawiłam w ramkę). Teraz przed nami planowanie ślubu i wesela, ale tymczasem chciałabym Wam się pochwalić paznokciami, które miałam tego dnia (a przy okazji także pierścionkiem!). Jako że był to wyjazd postanowiłam zrobić paznokcie u obu dłoni takie same (chociaż w sumie raczej bardzo podobne) i bardzo się z tego cieszę. Paznokcie u prawej dłoni mam krótsze, dlatego tutaj postawiłam na kremowe lakiery, natomiast na lewej postawiłam na perłowe i z drobinkami, więc tutaj się działo!





Zdjęcia robiłam dużo później po ich zrobieniu, dlatego widać tutaj odrost. Ale widać też, że klasyczne lakiery też się bardzo dobrze trzymały! W przypadku lewej dłoni ten nudziakowy, klasyczny lakier to masura 904-257 Pearl of happiness. To lakier magnetyczny, ale tutaj go nie magnesowałam. Bardzo fajnie kryje no i będę miała do niego sentyment już do końca życia (jak do wszystkich lakierów, które tutaj zostały użyte). Z kolei jego hybrydowym odpowiednikiem na lewej dłoni był lakier Eveline numer 315 light nude. 







Drugimi użytymi tutaj kolorami były jeansowe/granatowe lakiery. W przypadku lakierów klasycznych ponownie była to Masura 904-195 The Universe. To także był lakier magnetyczny, którego nie namagnesowałam. Bardzo lubiłam go już przed zaręczynami (jest idealny do zdobień typu galaxy!), a teraz już w ogóle jest moim ulubieńcem! W przypadku lakieru hybrydowego użyłam hi hybrid x naked #312. Ma bardzo dobre krycie, w ogóle odkąd okryłam lakiery tej firmy to bardzo je polubiłam!






Jak Wam się podobają moje zaręczynowe paznokcie? 
Pulinka
Czytaj dalej »

czwartek, 15 października 2020

Proste, jesienne, hybrydowe zdobienie

Gdy jeszcze regularnie (bardziej lub mniej ;) ) pisałam bloga to rzadko pokazywałam Wam tutaj hybrydy. To się jednak zmieniło, bo robienie hybryd na prawej dłoni zaczęło mi wychodzić coraz lepiej, więc zdecydowałam się pokazywać Wam też moją drugą rękę. Dzisiaj chcę pokazać Wam kolejne hybrydowe zdobienie, które jest bardzo łatwe w wykonaniu i jednocześnie idealnie będzie pasować do jesiennej aury, która nas teraz otacza.




Bazą do tego zdobienia jest znowu lakier Hi Hybrid o numerze 312. Tak samo jak poprzedni spisuje się bardzo dobrze - kryje po 2 cieniutkich warstwach. Hybrydy zdejmuję frezarką, więc na temat zmywania się nie wypowiem (ale przypomnę Wam, że zrobiłam kurs na którym zostałam nauczona jak używać frezarki). Ten lakier ma piękny, jeansowy kolor.



Drugim lakierem hyrbydowym, który tutaj wykorzystałam jest Maga jungle J3. To brokat w typowo jesiennych kolorach, więc idealnie pasuje do zdobień w obecnej porze roku. Zrobiłam nim delikatne cieniowanie od wolnego brzegu. 




Żeby trochę urozmaicić zdobienie namalowałam dodatkowo czarną gałązkę z liściami przy pomocy semiartu 001 Black z semilaca. Tutaj za bardzo się o nich nie wypowiem, bo nie mam porównania do innych, ale sprawdza mi się dobrze :)


Jestem ciekawa czy Wy stosujecie raczej hybrydowe lakiery, czy tylko klasyczne?

Miłego!
Pulinka
Czytaj dalej »