niedziela, 18 października 2015

Kredowe paznokcie, czyli powrót do szkoły.

Na początku tego roku kupiłam w TkMaxxie zestaw ciate chalkboard manicure (pisałam o tym tutaj). Dosyć długo czekał na swoją kolej (tak to jest, jak ma się mnóstwo lakierów ;) ).
Zacznijmy może od dostępności. Ja za swój komplet zapłaciłam 34,99zł, przy czym sugerowana cena to 125zł. W internecie znalazłam ten zestaw jedynie na amazonie i ebayu, na stronie ciate jest wyprzedany. I w sumie, w tym przypadku, niewiele tracimy tą niedostępnością.
W zestawie znajdziemy czarny lakier bazowy o nazwie chalkboard paint 144.. Do krycia potrzebne są 2 warstwy, które szybko wysychają do pełnego matu.



I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że mat szybko się wyciera, a razem z nim także końcówki. Poniżej paznokcie po jednym dniu noszenia bez żadnego top coatu (u mnie lakiery trzymają się w nienaruszonym stanie minimum 4 dni).


Ma wygodny, zwykły, prosty pędzelek, trzeba tylko szybko rozprowadzać lakier, w przeciwnym razie możemy sobie narobić smug i nierówności. 



Większość z Was pewnie kojarzy moje porównanie matowych top coatów (pisałam o tym tutaj ). Tam też wystąpił matowy top coat z tego zestawu i okazał się być najgorszym ze wszystkich, które mam. Po tym, jak dwa produkty z pudełka okazały się klapą myślałam, że może chociaż pisaki będą fajne (naprawdę wiązałam z nimi duże nadzieje). Niestety i tutaj producent zawiódł.


W zestawie są cztery pisaki - niebieski, różowy, biały i żółty. Przede wszystkim radzę na nie uważać i przechowywać w pudełku, ponieważ mój żółty wylał się przy łączeniu ze skuwką (ślady możecie zobaczyć na białym pisaku).
Poza tym głównym minusem, jaki w nich widzę, i który automatycznie przekreślił moje plany związane z nimi, to fakt, że są za grube na robienie precyzyjnych rysunków, raczej nie da rady zrobić nimi cieniutkich wzorków (pędzelek ma grubość 3mm). Zamierzam jeszcze spróbować malować tą farbką przy pomocy moich pędzelków.

Za pomocą tych pisaków zrobiłam na paznokciach to, co kojarzyło mi się z rysunkami na tablicy, gdy chodziłam do podstawówki i dorwaliśmy kolorową kredę, czyli chmurki, serca, kwiatek (szczerze mówiąc zamiast niebieskiego pisaka wolałabym zielony) i słońce.





Osobiście nie jestem z tego zestawu zadowolona i cieszę się, że wydałam na niego tylko 35zł, a nie 20$.

Co Wy o nim myślicie? Macie go? Też rysowaliście w podstawówce po tablicy?

Pulinka ;)

14 komentarzy:

  1. Na Twoich paznokciach czarny matowy lakier wygląda bardzo fajnie :-) U mnie pewnie skończyłoby się smugach :p Pisaki faktycznie kiepskie...

    OdpowiedzUsuń
  2. No rzeczywiście - ten zestaw dupy nie urywa... Za to matowa czerń wygląda super <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matowa czerń jest fajna, ale na pewno nie w tym wydaniu ;)

      Usuń
  3. Super to wygląda, jak malowanki;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Niby ciekawy, ale zdecydowanie nie jest wart swojej ceny :)

      Usuń
  5. Czekam na pisaka do zdobień od Lady Queen, ciekawa jestem jak się sprawdzi, b te Twoje faktycznie dosyć grube ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to czekam na recenzję, oby były cieńsze :)

      Usuń
  6. Ja za bardzo za matem nie przepadam, ale raz na jakiś czas może byc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także mat nie jest bardzo częstym gościem ;)

      Usuń

Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię, a także o Twoim doświadczeniu. Proszę jednak, nie reklamuj swojego bloga. Odpowiadam na każdy komentarz.
Dla postów starszych niż 14 dni jest włączona moderacja.