środa, 5 września 2018

Kaktusowe pole 🌵🌵🌵

Wiem, że lato, czy raczej wakacje dla większości już minęły, ale moje jeszcze trwają (przynajmniej te od uczelni), a poza tym chyba nie mogłabym czekać aż do następnych wakacji żeby wykorzystać płytkę, którą dopiero co kupiłam (całe zakupy z B. loves plates pokazywałam Wam na moim Instagramie), dlatego też postanowiłam zrobić na paznokciach kaktusy, a raczej całe kaktusowe pole, łącznie z lecącym ptakiem i słońcem. Całość jest o tyle wyjątkowa, że jako bazy użyłam lakieru termicznego. Zdobienie przypomina mi kreskówkę lub obrazek z książki dla dzieci.




Jeśli chodzi o wzór to pochodzi on z płytki B. loves plates B. mini cactus garden i ma około 7cm szerokości oraz około 1,8cm wysokości (w najwyższym miejscu). Obecnie na moje paznokcie to trochę za dużo, ale myślę, że te mniejsze kaktusy spokojnie zmieszczą się na większość płytek. Poza tym fragmenty (np. słońce albo ptaki) można spokojnie stemplować niezależnie od kaktusów. 


Tłem do zdobienia był lakier termiczny od Born Pretty Store w kolorze BP-I10 Beauty in pink. Na stronie sklepu wyglądało na to, że zmienia kolor od jasnego do ciemnego różu, natomiast w rzeczywistości przechodzi on z jasnego fioletu gdy jest ciepło do ciemnego różu gdy jest zimno. Jego nakładanie jest dosyć przyjemne - szybko wysycha do matu i kryje po jednej grubszej lub dwóch cienkich warstwach. Minusem natomiast jest fakt, że u mnie szybko wycierał się na końcówkach jeśli nie zabezpieczyłam go topem. Poza tym o ile końcówki bardzo szybko zmieniają swój kolor na róż, o tyle żeby zrobić poniższe zdjęcia musiałam sięgnąć do zamrażarki. Prawdopodobnie w chłodniejsze dni to przejście będzie bardziej widoczne. 




Przypominam o kodzie PAPK31, który daje Wam 10% zniżki na nieprzecenione artykuły w sklepie Born Pretty Store


Już wiecie, że bazą do zdobienia był lakier Born Pretty Store w kolorze BP-I10 Beauty in pink. Na nim odbiłam wzór z płytki B. loves plates B. mini cactus garden. Zrobiłam tutaj podwójne stemplowanie - najpierw odbiłam go białym lakierem B. loves plates B. an arctic snow, a potem trzema kolorami (w zależności od elementu): zielonym Colour Alike B. a fresh mojito, żółtym Colour Alike B. a sunshine albo czarnym B. loves plates B. a black hole. Skórki zabezpieczyłam lateksem od Born Pretty Store. Całość pokryłam najpierw topem Glisten&Glow, a potem matowym Golden Rose.

Jestem ciekawa czy podoba się Wam to zdobienie? A może nie lubicie takich trochę surrealistycznych kompozycji?
Pulinka

PS. Właśnie ogarnęłam, że lakier bazowy to termiczny lakier do stempli, także niedługo pewnie pokażę Wam go w tej wersji :) 

14 komentarzy:

  1. Ach to blogerskie poświęcenie - ręce w do zamrażarki :D Hihi. A tak serio, to fotografując termiki sama się nalatałam jak głupia od umywalki do aparatu i z powrotem (i tak ze 20 razy), żeby uchwycić zmianę kolorów ;D A mani kaktusowe śliczne - podoba mi się ta nietypowa kolorystyka - fiolet z zielenią wyglądają na prawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, prawie żadne poświęcenie :D Tylko blogerki paznokciowe znają te problemy :D
      Dziękuję! <3

      Usuń
  2. Mnie się podoba to zdobienie! I tak jak pisałam na insta - efekt zmiany koloru kojarzy mi się przy okazji tego zdobienia jakby się zmieniała pora dnia :) Z popołudnia na wieczór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że znalazłyście wytłumaczenie dlaczego tło jest raz fioletowe, a raz różowe :D

      Usuń
  3. Termiczne lakiery na prawdę są genialne do zdobień! Ja zdecydowanie za rzadko po nie sięgam, czas to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdobienie!!
    Uwielbiam lakiery termiczne, ale mam chyba tylko 2 ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że tak mało, ale nawet 2 można dużo zdziałać :)

      Usuń
  5. podoba mi się zmiana koloru, wygląda jak zachód słońca ;) kaktusy kojarzą mi się z dzikim zachodem :D a odnośnie truskawek, o których mi pisałaś, ja wcinam pomidory jak odkurzacz, ale nienawidzę zapachu pomidorów, kiedy polewam je wrzątkiem aby sparzyć skórkę, nie wiem dlaczego, ten zapach przypomina mi surową rybę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie! :)
      O proszę, chyba każdy z nas ma jakieś swoje znienawidzone zapachy :)

      Usuń
  6. Fajne tło do zdjęć ;) I oczywiście świetne paznokcie! Też kupiłam tą płytkę i właśnie myślę, jakie zdobienie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znowu mata z biedry :D Dziękuję i czekam na Twoje zdobienie :)

      Usuń

Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię, a także o Twoim doświadczeniu. Proszę jednak, nie reklamuj swojego bloga. Odpowiadam na każdy komentarz.
Dla postów starszych niż 14 dni jest włączona moderacja.