Może to już być trochę nudne, ale nic nie poradzę na to, że ostatnio gdy zastanawiam się co zmalować na paznokciach to automatycznie w głowie pojawiają mi się same morskie pomysły, a w ostateczności te tropikalne. Do tej pory w tym roku pokazałam Wam palmy na tle zachodzącego słońca oraz podwodne zdobienie, więc widzicie, że nie tylko niebieski lakier potrafię wystylizować na coś, co kojarzy się z wakacjami i odpoczynkiem. Tym razem pokażę Wam plażę i wodę, jednak inaczej niż do tej pory, bo będzie to luźna wariacja na ten temat.
Jeśli śledzicie paznokciowy świat, to na pewno wiecie już o jednym z nowych dzieci marki B. loves plates - lakierach do stempli. Póki co dostępne są tylko w dwóch kolorach - białym i czarnym, czyli tych, które najszybciej schodzą osobom, które dużo stemplują. Do tej pory użyłam tylko bieli (i tylko raz), ale póki co jestem nią zachwycona - bardzo ładnie kryje i dobrze się odbija, jednak na pewno będę ją jeszcze testowała i dam Wam znać, szczególnie jeśli zmienię o niej zdanie.
Wzór bąbelków pochodzi z płytki B.00 rainbows and unicorns również firmy B. loves plates. Do tej płytki mam mega sentyment, bo wygrałam ją w konkursie zorganizowanym w zeszłym roku z okazji 3-cich urodzin BLP. Jeśli nie widziałyście dzięki czemu ją wygrałam, to zapraszam na post 3 lata B. loves Plates!.
W przypadku niebieskich paznokci najpierw pomalowałam je białym lakierem Bell french manicure nr 01. Następnie na macie od B. loves plates pomieszałam cztery lakiery - NCLA Life is your creation (swatche całej kolekcji), Kiko power pro nr 49, Rimmel super gel nr 053 dive right in oraz Golden Rose Rich Colour nr 68. Następnie odbiłam je na stemplu, a po wyschnięciu przeniosłam na paznokcie (zrobiłam coś podobnego do tego, co możecie zobaczyć na tym filmie, tylko pominęłam krok mieszania lakierów sondą). Potem odbiłam wzór bąbelków z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns białym lakierem B. loves plates 02 B. an Arctic Snow. Całość pokryłam najpierw topem Glisten&Glow, a następnie matowym topem Golden Rose.
Pozostałe paznokcie pokryłam lakierem piaskowym Pierre Rene nr 08 Gold Melon cocktail. Elementy negative space pokryłam matowym topem od Golden Rose.
Fale wykonałam dzięki naklejkom (jak do frencha).
Dajcie znać, czy nie znudziły Wam się jeszcze moje morskie zdobienia!
Pulinka
Dajcie znać, czy nie znudziły Wam się jeszcze moje morskie zdobienia!
Pulinka
Po raz kolejny się zgrałyśmy ze zdobieniami w tym samym czasie :)
OdpowiedzUsuńTo prawda! :D
UsuńFantastyczne te bąbelki :D
OdpowiedzUsuńŚwietnie to wyszło!!!
OdpowiedzUsuńBardzo fajne te paznokcie.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! :)
UsuńBąbelki rządzą :D Ślicznie wyglądają na takim niejednolitym tle. Miałaś bardzo fajny pomysł na zdobienie ;)
OdpowiedzUsuńOgromnie się cieszę, że Ci się podoba! :)
UsuńU Ciebie piękna plaża a u mnie jesień ;(
OdpowiedzUsuńTy chyba bardziej dopasowujesz się do pogody za oknem ;)
UsuńWyszło przepięknie :D Na takie ochłodzenie jakie obecnie jest idealnie pasuje gorąca plaża :D Ten piasek podoba mnie się najbardziej :D
OdpowiedzUsuńPazurki wyglądają cudnie :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba :)
Usuń