czwartek, 17 stycznia 2019

Pingwin - ostatnie paznokcie na projekt #paznokciowagwiazdka2018

Wiem, że projekt u Gosi skończył się już jakiś czas temu, ale uprzedzałam Was, że mam poślizg. Poza tym uważam, że pingwinki nadal pasują do tego, co dzieje się na zewnątrz w Polsce, a choinka, którą pokazałam Wam zamiast pingwinów teraz by tak średnio pasowała ;) 
Tak w sumie piszę o pingwinach, a na paznokciach znalazł się tylko jeden, bo drugi uszkodził się przy przenoszeniu z maty na paznokcie. Oprócz tego na paznokciach możecie zobaczyć wzór girland z gwiazdkami w kolorze złota oraz szarego holosia, który po zmatowieniu nie pokazuje już swojej holograficznej duszy. 







To zdobienie zostało wykonane przy użyciu trzech produktów z trzech różnych marek, które uwielbiam i które są z trzech różnych półek cenowych. Gwiezdna girlanda pochodzi z płytki Born Pretty Store BPX-L008, najtańszej firmy. Znajdziecie tam wszystko do paznokci po dosyć niskich cenach - coś jak Aliexpress, tylko trochę droższe. Pingwinek pochodzi z płytki B. loves plates B.10 - Merry Christmas. Tu znajdziecie już droższe rzeczy (np. płytki kosztują bez promocji 39,90zł), ale za to jest to Polska firma stworzona przez Anię z pasji. Bazą pod to zdobienie był lakier NCLA Far North. Lakiery tej marki są chyba najdroższymi jakie posiadam w swojej kolekcji - nawet nieliczne hybrydy kupiłam za sporo mniej. Muszę jednak przyznać, że w NCLA znajdziecie piękne perełki, niespotykane lakiery. 



Za mat na paznokciach ponownie odpowiedzialny jest matowy top z Pierre Rene.


Użyte produkty:

  • NCLA Far North
  • B. loves plates B.10 - Merry Christmas
  • Born Pretty Store BPX-L008
  • B. loves plates 01 B. a black hole
  • B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • Golden Rose rich color nr 23
  • Rimmel super gel nr 033 happily evie after
  • miss sporty wonder metal nr 030
  • lateks do skórek z Beauty Big Bang
  • Glisten&glow top coat
  • Pierre rene matt top coat

Jestem ciekawa, czy nosicie jeszcze zimowe paznokcie?
Pulinka

niedziela, 6 stycznia 2019

Sylwester 2018/19

Witam w Nowym Roku! Jak się bawiliście w Sylwestra? Mam nadzieję, że dobrze, że spędziliście go tak, jak chcieliście. Mam też nadzieję, że u mnie nie sprawdzi się powiedzenie 'Nowy Rok jaki, cały rok taki', bo to znaczy, że będę się przez cały rok przewracała (a Sylwestra miałam trzeźwego!), co już miało potwierdzenie w tym tygodniu i teraz siedzę ze skręconą kostką. Jakikolwiek ten rok nie będzie nadal będę malowała paznokcie, planuję się w tym zakresie też rozwijać, ale o tym powiem Wam jak już wprowadzę słowa w czyny i coś z nich wyniknie. 



Czas też pokazać Wam paznokcie, z którymi witałam Nowy Rok. Wcześniej pokazałam Wam miasto o północy, nad którym rozbłyska mnóstwo fajerwerków (których notabene nie lubię), jednak to nie były paznokcie, z którymi wybierałam się na imprezę. Postawiłam bowiem na bardzo proste zdobienie z brokatem i liczbą 2019. Podobne zobaczyłam na instagramie lori_nails i nimi się inspirowałam :) 




Jeśli chodzi o bazę tego zdobienia, to jest to kolejny lakier magnetyczny od Masury, tym razem 904-257 Pearl of Happiness (zdobienia z moim pierwszym takim lakierem od Masury nr 904-195 The Universe). Jest bardzo fajny, efekt magnetyczny jest dosyć delikatny. Kryje po 2-3 warstwach. 
Brokat, którego użyłam to Essence nr 03 glitz&glam. Jestem przekonana, że nie ma go już w sprzedaży, a szkoda, bo jest bardzo fajny! Oprócz różowego brokatu ma maluśkie zielono-złote drobinki.



W tym roku zdecydowałam, że nie będę pisała sama liczb na paznokciach, tylko wykorzystam do tego stemple od B. loves plates. Są one o tyle fajne, że możecie stemplować nie tylko wzory, ale także nazwę marki, numer oraz nazwę płytki. I tak wykorzystałam płytki B. 01, B. 02 oraz B. 09. Stemplowałam czernią również od B. loves plates B. a black hole.



Użyte produkty:
  • Masura 904-257 Pearl of Happiness
  • Essence nr 03 glitz&glam
  • B. loves plates B. a black hole
  • B. loves plates B.02 flower power
  • B. loves plates B.09 Spooky Halloween
  • B. loves plates nr B.01 geometry is perfect, 
  • przezroczysty stempel
  • lateks od Beauty Big Bang
  • Glisten&Glow top coat
  • magnes Masura - Precious Stones - 904-113 Magnet
Dajcie znać, czy podoba Wam się to zdobienie. Koniecznie napiszcie też co Wy miałyście w tę noc na paznokciach! :) 
Pulinka

niedziela, 30 grudnia 2018

Propozycja paznokci na Sylwester

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać propozycję na Sylwestrowe paznokcie. Miały być dwie, bo chciałam Wam pokazać także moją prawą dłoń, na której ostatnio robię sobie hybrydy, ale na zdjęciach widać za dużo szczegółów i stwierdziłam, że muszę jeszcze poćwiczyć nad ich kształtem i układem rąk zanim Wam je pokażę. Wtedy na moim blogu czasami zaczną pojawiać się także lakiery hybrydowe, ale myślę, że nadal przeważać będą te zwykłe. Póki co zostaję jednak w 100% przy pokazywaniu Wam zdobień wykonanych przy użyciu zwykłych lakierów tak jak to - miasto o północy, w którym zorganizowany został pokaz fajerwerków. 







Bazą zdobienia jest znowu wycofany lakier Golden Rose Paris magic color nr 314. Ta seria miała mega fajne, wielokolorowe lakiery, ale niestety firma zrezygnowała z ich produkcji. Szkoda! Do pełnego krycia potrzebowałam 2 warstw. 
Fajerwerki namalowałam tradycyjnie moim ulubionym złotem - Astor quick&shine 502 hot chocolate season.



Za mat na paznokciach odpowiada top matowy z Pierre Rene. Użyłam go po raz pierwszy, więc nie mogę jeszcze za dużo o nim powiedzieć, ale pierwsze wrażenie zrobił dobre :) 



Użyte produkty:
  • Golden Rose Paris Magic Color nr 314
  • Astor quick&shine 502 hot chocolate season
  • wet and wild E7351 Power Outage
  • wibo nail care nr 1 (recenzja całej serii)
  • Glisten&glow top coat
  • Pierre Rene matt top coat

Dajcie znać, czy podoba Wam się takie miasto!

Chciałabym Wam także życzyć szczęśliwego Nowego Roku, dużo zdrowia, spełnienia marzeńser i wszystkiego lakierowego 
Pulinka

piątek, 28 grudnia 2018

Choinko piękna jak las 🎄

Mam nadzieję, że Święta spędziliście w przyjemnej, fajnej atmosferze. Wspominając je możecie zerknąć na moje paznokcie, które wykonałam na ostatni temat z projektu Gosi. U mnie co prawda będzie on przedostatni, bo pingwiny, czyli docelowo przedostatni temat, pokażę Wam w następnym poście, już w styczniu. Dajcie znać w komentarzach, czy chcecie zobaczyć podsumowanie całego projektu, czy też uważacie takie posty za 'zapchaj dziurę'? Sama mam co do nich mieszane uczucia, ale jeśli Wy chcielibyście go zobaczyć, to napiszcie w komentarzach! 






Bazą zdobienia był lakier Rimmel nr 013 Bare hug. Pokazywałam Wam go przy okazji Mikołajowego zdobienia. Nadal Wam go polecam, o czym świadczy chociażby to, że już kończę tę buteleczkę i planuję kupić następną. 
Żeby ozdobić choinkę i paznokieć palca małego postanowiłam użyć lakieru Orly color blast 50129 melting pot. Ma on masę różnokolorowych drobinek o różnych rozmiarach, takie konfetti zamknięte w małej buteleczce. 



O ile choinkę na paznokciu palca serdecznego malowałam sama, o tyle pozostałe choinki i lampki wykonałam już przy pomocy stempli. Wzory pochodzą z płytki B. loves plates B.10 Merry Christmas, a stemplowanie wykonałam metodą reverse stamping.
Wszystkie paznokcie na koniec pokryłam moim ulubionym topem glisten&glow.



Użyte produkty:

  • Rimmel nr 013 Bare hug
  • Sally Hansen Hard as nails
  • Orly color blast 50129 melting pot
  • Colour Alike B. a fairy forest
  • So chic! Gel effect nr 18
  • Colour Alike B. a blue ocean
  • Colour Alike B. a fresh mojito
  • Colour Alike B. a sunshine
  • Colour Alike B. a electric orange
  • Essence nail art special effect nr 08 night in Vegas
  • B. loves plates B. a black hole
  • B. loves plates B.10 Merry Christmas
  • lateks do skórek od Beauty Big Bang 
  • Lovely sugar top coat
  • Glisten&glow top coat
Pulinka

niedziela, 23 grudnia 2018

Świąteczne dekoracje

Grudzień mija pod znakiem projektu u Gosi. Kolejnym tematem są dekoracje. Na moich paznokciach możecie zobaczyć bombki, bo to one są chyba najbardziej popularnym elementem, który pojawia się w każdym domu w Polsce. Nawet użyłam jako tła zielonego lakieru holo, który według mnie przypomina kolor choinki. W dodatku zdobienie jest trochę 3D, bo bombki ze względu na liczbę warstw są wypukłe. A mieniło się tak bardzo, że podczas robienia zdjęć ostrość wariowała, podobnie jak kolorystyka :D 








Tłem bombek jest lakier NCLA Siberia. Pełne krycie otrzymacie po 1-2 warstwach, więc śmiało mogę go polecić jako godne tło świątecznych zdobień. A jeśli już mowa o zdobieniach, to to, które widzicie na zdjęciach jest bardzo proste. Najpierw zrobiłam kilka kółek lakierem Astor quick&shine 502 hot chocolate season, a potem nałożyłam na niego brokat z dwóch lakierów - Essence effect nail polish nr 03 glitz&glam oraz life nr 46. Potem domalowałam wstążki i gotowe. 




Użyte produkty:

  • NCLA Siberia
  • Astor quick&shine 502 hot chocolate season
  • Essence effect nail polish nr 03 glitz&glam 
  • life nr 46
  • B. loves plates B. a black hole
  • top coat Glisten&glow
  • lateks z Beauty Big Bang

Dajcie znać, czy macie już gotowe paznokcie na święta! :)

Ponieważ nie wiem, czy wstawię tu jeszcze jeden post przed Świętami (chociaż taki jest plan), to życzę Wam wszystkim od razu Wesołych Świąt spędzonych w gronie rodzinnym, bogatego Mikołaja, pięknej choinki i wszystkiego lakierowego ;)

Pulinka

niedziela, 16 grudnia 2018

Święty Mikołaj bez twarzy

Dzisiaj Gosia przewiduje ostatni dzień na publikowanie paznokci ze Świętym Mikołajem. Więc chociaż z bałwankiem nie zdążyłam na czas, to Mikołaja pokazuję Wam w wyznaczonym przedziale czasowym. Tym razem postawiłam na dwa fragmenty Mikołaja - czapkę i nogi, które utkwiły w kominie (czyżby Święty Mikołaj za bardzo pojadł sobie w Święta? ;) ). Poza tym dodałam jeszcze napis z klasycznym "Ho! Ho! Ho!" oraz cieniowanie w kolorze nude i czerwonym. Początkowo namalowałam dodatkowo jeszcze twarz Świętego Mikołaja, ale mój narzeczony powiedział, że go nie przypomina, więc został zmyty :D 




Czerwony lakier, którego użyłam do cieniowania to Manhattan Birthday Colours nr 015 Birthday kiss. Ogromnie żałuję, że ta marka została wycofana z Polski, bo właśnie te limitowane edycje mieli naprawdę fajne :) 
Lakierem bazowym była emalia siostrzanej marki, czyli Rimmel super gel nr 013 bare hug. Jeśli szukacie ekstra kryjącego nudziaka (1 grubsza lub 2 cieniutkie warstwy), który szybko schnie, to naprawdę Wam go polecam! 




Użyte produkty:
  • Rimmel super gel nr 013 bare hug
  • Manhattan Birthday Colours nr 015 Birthday kiss
  • Colour Alike B. a Rudolph
  • Eveline Vinyl Gel nr 211
  • So Chic! nr 10
  • B. loves plates 02 B. an Arctic Snow
  • B. loves  B.10 Merry Christmas
  • Glisten&Glow top coat
  • lateks do skórek ze sklepu Beauty Big Bang
  • farbki akrylowe i pędzelki
Dajcie znać jak Wam się podoba moja wersja Świętego Mikołaja bez twarzy :)
Pulinka