wtorek, 20 lutego 2018

Urodzinowe paznokcie - 23 ❤

Jak co roku przychodzę do Was, żeby pokazać Wam paznokcie, które towarzyszyły mi w dniu urodzin. Mogliście je już widzieć na moim  instastory - jeśli jeszcze mnie nie obserwujecie to zapraszam na konto lakiernia.pulinki. Zeszłoroczne paznokcie możecie zobaczyć tutaj, te sprzed dwóch lat tutaj, natomiast tutaj są sprzed trzech lat (chyba najgorsze :P ). Moją małą tradycją jest to, że na paznokciach mam swój wiek, który witam w dniu urodzin - w tym roku jest to 23 (szczerze mówiąc, to brzmi to dla mnie bardzo dorośle, podczas gdy ja nadal czuję się na maksymalnie 18 lat :D ). Również jak co roku na paznokciach wylądował napis 'happy birthday'. Oba te napisy umieściłam na balonikach. Oprócz tego możecie zobaczyć także Żyrafkę trzymającą balony oraz coś, bez czego nie wyobrażam sobie mojego życia, czyli lakiery do paznokci. Zapraszam do oglądania zdjęć!


W przypadku pierwszego zdjęcia, to w sumie nie jest ono kompletne, bo potem pokryłam paznokcie drugą warstwą topu. Poza tym było robione w słabym świetle, ale mimo wszystko podobało mi się tak bardzo, że postanowiłam się nim z Wami podzielić.


Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja zawsze w urodziny ubieram się jakoś fajniej, zakładam coś, czego nie założyłabym w zwykły dzień. Ot, po prostu mam potrzebę czucia się wyjątkowo. W tym roku padło na biało-szarą, tiulową spódniczkę, na widok której dużo osób pytało się mnie, czy biorę dzisiaj ślub :D Spódniczkę możecie (we fragmencie) zobaczyć na dwóch zdjęciach.











Na dwóch paznokciach mam różowy lakier Golden Rose Express Dry nr 10, a na nim malunki wykonane przy pomocy fabrek akrylowych z flying tigera
Pozostałe paznokcie pokryłam szarym lakierem Eveline vinyl gel nr 201. Na paznokciu palca wskazującego Żyrafka i balony namalowane są także przy pomocy farbek akrylowych z flying tigera, natomiast na małym i kciuku zrobiłam naklejki stemplowe - wzór pochodzi z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns, kontury to Colour Alike/B. loves plates kind of black, nakrętki buteleczek to holos z chińskiej strony o którym pisałam Wam tutaj, buteleczki kolorowałam holosiami od Golden Rose o numerach 01, 05, 06 i 07, natomiast serca to Eveline vinyl gel nr 206.
Wszystkie paznokcie pokryłam top coatem NCLA gelous?.

Kto zauważył, że buteleczki lakierów są pokolorowane holosiami? Lubicie paznokcie robione pod daną okazję?
Pulinka

PS. Po prawej stronie pojawił się nowy gadżet - możliwość obserwacji na platformie zblogowani.pl, do czego gorąco zachęcam.

czwartek, 15 lutego 2018

Walentynki 2018 - Żyrafkowa miłość

Ręka do góry kto też spędził Walentynki w łóżku z powodu choroby? W moim przypadku to mój chłopak był (i nadal jest) chory. Mimo tego, że spędziliśmy wieczór w domu oglądając serial, to musiałam zrobić miłosne zdobienie na paznokciach. Znalazły się na nich róże, serce wypełnione lub otoczone tymi kwiatami oraz żyrafa. Dlaczego akurat to zwierzę? Ponieważ mój chłopak ma ponad 1,90m wzrostu, a tym samym jest jakieś 30cm wyższy ode mnie. Z powodu jego wzrostu nazywam go Żyrafką i nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło tego zwierzaka na moich paznokciach w Walentynki, czy inne miłosne okazje. Nawet oboje daliśmy sobie prezenty z motywem żyrafy, chociaż nie umawialiśmy się, wyszło to przypadkiem :D





 








Jako bazy użyłam lakieru NCLA First Base
Szary lakier to Eveline color edition nr 125, natomiast niebieski to Golden Rose Rich Color nr 68
Żyrafkę i serce obok niej namalowałam farbkami akrylowymi
Róże pochodzą z płytki B. loves plates B.02 flower power. Odbijałam je lakierem Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph. Kolorowałam je na stemplach lakierem Life nr 304, potem pokryłam topem Sally Hansen Mega Shine. Gdy wszystko wyschło oderwałam naklejki od stempli i z jednej z nich wycięłam serce. Po nałożeniu naklejek na paznokcie i wyczyszczeniu skórek pokryłam wszystkie paznokcie dwoma warstwami topu NCLA gelous?.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Obchodzicie Walentynki? 
Pulinka

PS. Wiem, że miałam wstawić jeszcze jeden miłosny post. Zrobiłam zdobienie w tym temacie, jednak nie wyszło tak ładne, jak w mojej głowie i zdecydowałam się nie pokazywać go Wam.

niedziela, 11 lutego 2018

Walentynkowe - para zakochanych

Walentynki coraz bliżej, więc najwyższa pora na pokazanie Wam w pełni miłosnych paznokci. Planuję jeszcze dwa posty z propozycjami zdobień na Walentynki, rocznice, randki i inne (nawet 'zwykłe') dni, w których chcemy pokazać komuś, że go kochamy. W końcu miłość trwa cały rok, a nie tylko jeden dzień i należy codziennie okazywać swoje uczucie do drugiej osoby :)
Na pierwszy ogień leci para zakochanych, a wokół nich masa serduszek i napis 'love'. Wszystko namalowane ręcznie przy pomocy farbek akrylowych i cieniutkich pędzelków. Wbrew pozorom jest to dosyć proste zdobienie, największe problemy miałam z napisem. Dodatkowo na kciuku i małym paznokciu holo top coat od Colour Alike - taka nutka szaleństwa.












Jakby ktoś się zastanawiał, co mam na prawej ręce, gdy na lewej maluję coś ręcznie - zazwyczaj stawiam wtedy na stemple. W tym przypadku są to cieniowane wzory z płytki B. loves plates. Tak w ogóle, to prawej ręki nie pokazuję też dlatego, że nie podoba mi się to, jak wychodzi ona na zdjęciach - jakoś nie umiem zrobić jej ładnych zdjęć.

 



Kciuk i mały palec pokryłam lakierem Golden Rose color expert nr 66. Następnie pokryłam je lakierem Colour Alike holo top coat 2.0, na który przyczepiłam ćwieki w kształcie serca
Bazą pod zdobienie na pozostałych paznokciach był lakier Golden Rose express dry nr 10. Paznokcie na lewej dłoni zmatowiłam matowym top coatem (no name) i namalowałam na nich postacie, serduszka i napis 'love' przy pomocy farbek akrylowych z flying tigera oraz cienkich pędzelków (o których pisałam Wam tutaj). Na prawej dłoni odbiłam wzór z płytki B. loves plates B.00 rainbows and unicorns przy pomocy przezroczystego stempla i lakierów: Colour Alike/B. loves plates o nazwie B. a rudolph oraz miss sporty wonder metal nr 040. Skórki zabezpieczyłam przy pomocy lateksu, o którym pisałam tutaj.
Wszystkie paznokcie zabezpieczyłam jedną warstwą top coatu NCLA gelous?. Przydałaby się jeszcze jedna, ale i tak jestem w szoku, bo wszystkie paznokcie (także te z farbkami akrylowymi!) były gładkie i błyszczące. Zazwyczaj, żeby uzyskać taki efekt potrzebuję co najmniej dwóch warstw topu. Dodatkowo nic nie zostało rozmazane, więc może ten top coat zostanie moim ulubieńcem - kto wie ;) 

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robicie miłosne zdobienia na swoich paznokciach?
Pulinka

niedziela, 4 lutego 2018

Wisienkowe love

To mani miało być typowo walentynkowe, ale dostałam prośbę, aby zrobić coś z wiśnią. Wszystko dlatego że prowadzący przedmiot, z którego mieliśmy w piętek egzamin ma nazwisko związane właśnie z tym owocem. Wyszło więc tak, że to zdobienie miałam w piątek, a wcześniej sesja mnie pochłonęła i nie zmalowałam żadnego innego miłosnego zdobienia. Z tego powodu zdecydowałam, że postaram się przemycić trochę miłości tutaj. Wybrałam wzory, które mają wiśnię, a jeden z nich ma dodatkowo napis love. Mam nadzieję, że się Wam spodoba!















Najpierw pomalowałam paznokcie bazą NCLA first base, natomiast potem lakierem NCLA Peppermint Crush (dostępny tutaj). Na pewno zobaczycie go jeszcze nie raz, bo nawet solo nosiło mi się go świetnie! Minusem jest oczywiście zmywanie, ale to chyba już nikogo nie dziwi ;) Kryje w pełni po 2 warstwach, a brokatu nabiera się na pędzelek naprawdę dużo. Poza tym planuję małe porównanie, bo bardzo lubię lakiery, które mają jasne bazy i różowy brokat.
Stemple pochodzą z płytki BPL-023 (dostępna tutaj). Odbijałam je przy pomocy przezroczystego stempla i lakierów B. loves plates/Colour Alike o nazwach B. a Fairy Forest oraz B. a Rudolph. Skórki zabezpieczyłam przy pomocy lateksu, o którym pisałam Wam tutaj
Całość pokryłam top coatem NCLA gelous?.

Jestem ciekawa jak Wam się podoba takie zdobienie? Nie jest jeszcze zbyt wiosenne jak na luty?
Pulinka